Navis ("Armada")


01Czy dziewczyna/młoda kobieta może być ciekawą bohaterką fantastycznej serii komiksowej? Dwaj francuscy autorzy Jean-David Morvan (scenariusz) i Philippe Buchet (rysunki) tworząc serie znaną w Polsce jako Armada, przekonują nas, że tak. Kim jest owa bohaterka? Ma na imię Navis i jest rozbitkiem ze statku kosmicznego na niezamieszkałej planecie. Później, gdy natyka się na niezwykłą strukturę Armady wędrującej przez kosmos staje się jej więźniem i obiektem badań. Jako jednak, że żyć z czegoś trzeba i człowiek potrzebuje zajęcia by nie zwariować z nudów, w końcu godzi się pracować dla władców tej struktury jako tajna agentka. Jest to niewysoka brunetka z długimi włosami upiętymi w warkocze.

02 Aż dziw bierze jak to niewinne maleństwo potrafi walczyć! W jej rękach raz za razem widzimy broń. Są to głównie noże, ale nie tylko. Navis, bowiem potrafi równie dobrze dać sobie radę tak z kijem, jak i z karabinem. Musi to robić gdyż jej życie nie należy do spokojnych. Najpierw kosmiczna katastrofa, w której giną wszyscy oprócz niej. Potem spokojne wychowanie w dżungli przez (powiedzmy) gadającego tygrysa, najazd z kosmosu, afekt potężnego i nieobliczalnego polityka (mającego delikatnie mówiąc kłopoty z odróżnieniem dobra od zła), udział w rewolucji oraz krwawej wojnie. A to przecież nie wszystko. Treścią komiksów nie jest jednak tylko jej walka z wrogami. Gdy trzeba ma też spory dar przekonywania jak dowodzi zabawna historia z Prolosami.

Potrafi znaleźć sobie przyjaciół, którzy są jej wierni niekiedy aż do tragicznego końca. Nawet mimo swych nieprzeciętnych zdolności przeżycia w niesprzyjających warunkach, nie zawsze udaje je się wyjść bez szwanku ze swych niebezpiecznych przygód. Dowodzi to, że nie mamy tu do czynienia z "supermanem w spódnicy", tylko z człowiekiem. Małą kobietką o wielkim duchu, nie tylko do walki.

Patrz również:



blog comments powered by Disqus