Lista błędów w polskim tłumaczeniu "Powrotu Mrocznego Rycerza"


Sporządziłem listę błędów w polskim wydaniu Powrotu Mrocznego Rycerza, dokładniej - błędów w tłumaczeniu wykonanym przez niejakiego Tomka Kreczmara. Nie wiem, czy mieliście okazję polską wersję Powrotu czytać... Ja czytałem i polską, i oryginalną, i muszę przyznać, że po przeczytaniu polskiej miałem ochotę wbijać szpilki w podobiznę tłumacza. Tłumaczenie bowiem, nie dość że jest napisane strasznie drewnianym językiem, to zawiera mnóstwo błędów.
Zdania w czasie przeszłym tłumaczone bywają w czasie przyszłym, masa zwrotów jest przetłumaczona nieprawidłowo, a niektóre fragmenty są przetłumaczone dokładnie odwrotnie, niż trzeba! Gdyby to jeszcze były błędy nieprzeszkadzające w czytaniu... - ale niestety te błędy pojawiają się często w kluczowych fragmentach tekstu, tak, że wypaczają sens całej fabuły. Jest to normalna żenada i kompromitacja dla wydawnictwa.

Cóż, cała ta sprawa wkurzyła mnie na tyle, że pożyczyłem od kolegi oryginał Powrotu i porównałem strona po stronie obie wersje. Owocem tego jest poniższa lista. Początkowo miałem zamiar spisać wszystkie błędy co do jednego, ale potem zrezygnowałem - jest tego zbyt wiele! Tak więc, lista zawiera raczej błędy większego kalibru (choć załączyłem parę i tych drobnych - dla przykładu). Nawiasem mówiąc, pomimo to ta niepełna lista zawiera ok. 40 błędów! To chyba świadczy o rozmiarze problemu...

Lista jest zrobiona w taki sposób, że wpierw podaję tekst oryginalny (z zaznaczeniem, kto mówi), potem moją propozycję tłumaczenia (celowo starałem się robić je maksymalnie podobnie do tłumaczenia Kreczmara, by wyraźnie było widać błędy), potem tłumaczenie Kreczmara, a na koniec komentarz. Zastrzegam, że nie jestem nieomylny i możliwe, że sam przetłumaczyłem coś nie tak (wszelkie korekty mile widziane) - w każdym jednak razie, wskazane tłumaczenia Kreczmara są złe prawie na 100%. Acha, komentarze były pisane raczej z myślą o ludziach z Egmontu (im też zamierzam tę listę przesłać - niech się wstydzą), więc mogą brzmieć trochę dziwnie...

To w zasadzie wszystko ode mnie... Listę znajdziecie poniżej.

  • Strona 14

    • "Dent's crimes were brilliantly pathological." (prezenterka TV)

    • Powinno być: "Zbrodnie Denta były błyskotliwie patologiczne."

    • Jest: "Zbrodnie Denta miały podłoże psychiczne. Były jednak błyskotliwe."

    • Komentarz: Cóż, można się spierać, jak prawidłowo przetłumaczyć zwrot "brilliantly pathological". Moim zdaniem jednak, jest różnica między "błyskotliwymi zbrodniami", a "zbrodniami błyskotliwie patologicznymi"... i to ostatnie tłumaczenie jest właściwsze. Zwłaszcza, że w następnym zdaniu mówi się o "najokropniejszej" zbrodni Denta, co sugeruje, że jego zbrodnie były często okropne. No więc, czy one były "błyskotliwe", czy "okropne"? Dla mnie jest to pewna sprzeczność...

  • Strona 16

    • "Something shuffles out of sight..." (Batman)

    • Powinno być: "Coś niewidocznego zaszurało..."

    • Jest: "Coś niewidocznego zaszurało nogami..."

    • Komentarz: Różnica wydaje się na pierwszy rzut oka niewielka... Ale rzecz w tym, że tym czymś, co "szura nogami", jest nietoperz! Ratunku! Czy widział kto nietoperza, który potrafi zaszurać nogami? Tymi tycimi nóżkami gryzonia? Nietoperz może zaszurać skrzydłami, czy ciałem o ścianę, ale... nogami o podłogę?

  • Strona 18

    • "Police commissioner Gordon issued an all points bulletin for Dent." (prezenterka TV)

    • Powinno być: "Komisarz Gordon zarządził z powodu Denta stan pogotowia".

    • Jest: "Komisarz Gordon wydał nakaz aresztowania Denta."

    • Komentarz: Cóż, przyznaję, że na początku też nie zauważyłem tego błędu. Jednak uważna lektura komiksu pozwala dostrzec, że tego zdania tak przetłumaczyć nie można. Dlaczego? Otóż, dwadzieścia kilka stron dalej (po odkryciu przez Batmana, że Dent jest zamieszany w napad) spekuluje się w telewizji, czy komisarz wydał nakaz aresztowania Denta, czy też nie. Skoro tak, to na stronie 18 nie mogła być mowa o tym, że Gordon wydał nakaz aresztowania - bo niby jak, wydał go dwa razy? To byłoby bez sensu, szczerze mówiąc... Zdaję sobie sprawę, że "all points bulletin" może oznaczać nakaz aresztowania, ale moim zdaniem, w tym wypadku oznacza on coś innego, chociażby stan podwyższonego pogotowania. Czy p. Kreczmar nie zauważył sprzeczności, jaką wywołał, przyjmując takie a nie inne tłumaczenie?

  • Strona 39

    • "The only thing he signifies is aberrant, psychotic force..." (Morrie)

    • Powinno być: "Jedyna rzecz, jaką on symbolizuje, to zaburzona, psychotyczna siła..."

    • Jest: "On tylko odznacza się niezwykłą, psychotyczną siłą..."

    • Komentarz: No cóż, "signify" nie oznacza wcale "odznaczać się", ale raczej "symbolizować"! Pomyłka ta jest tym bardziej bolesna, że rozbija sens bardzo ciekawego dialogu: otóż obrazek wcześniej, Lana Lang twierdzi, że Batman symbolizuje "amerykańskiego ducha walki". Omawiane stwierdzenie jest odpowiedzią dla Lany: "Jedyna rzecz, jaką Batman symbolizuje...". W tłumaczeniu Kreczmara traci sens: wpierw Lana stwierdza, co symbolizuje Batman, a jej rozmówca odpowiada jej na to, że Batman odznacza się psychotyczną siłą... To się nie trzyma kupy!

  • Strona 41

    • "He'll just have to wear it wet." (Alfred)

    • Powinno być: "Będzie musiał założyć przemoczony".

    • Jest: "Musiał nosić przemoczony".

    • Komentarz: Jeden z bardziej oczywistych przykładów błędu w tłumaczeniu. Każdy, kto uczył się angielskiego wie, że końcowka "'ll" oznacza czas przyszły, nie przeszły.

  • Strona 43

    • "No, I'd never live in the city." (mężczyzna w telewizji)

    • Powinno być: "Nie, nigdy nie zamieszkałbym w mieście".

    • Jest: "Nie, nigdy nie mieszkałem w mieście".

    • Komentarz: Kolejny oczywisty błąd. "I'd never live" to konstrukcja oznaczająca w gramatyce angielskiej tryb przypuszczający. Żeby ten tekst  znaczył "Nie mieszkałem", musiałby brzmieć "I'd never lived".

  • Strona 44

    • "That doesn't make sense." (Gordon)

    • Powinno być: "To nie ma sensu".

    • Jest: "To ma sens".

    • Komentarz: Czy jest potrzeba to tłumaczyć? Pod żadnym, ale to żadnym, pozorem ten tekst nie mógłby znaczyć tego, co znaczy wedle T. Kreczmara. Czy pan Kreczmar nie zauważył oczywistego przeczenia ("does not") w tym zdaniu?

  • Strona 46

    • "I shift my legs to keep them from cramping." (Batman)

    • Powinno być: "Przekładam nogi, by mi nie zdrętwiały".

    • Jest: "Przytupuję, by mi nogi nie zdrętwiały".

    • Komentarz: Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tłumaczenie Kreczmara może być właściwe... Ale spójrzmy na rysunek: widzimy na nim Batmana siedzącego na wąskim gzymsie budynku. Litości, ale nawet Batman nie jest na tyle odważny, by próbywać przytupywać sobie w takich warunkach... Nie mówiąc o tym, że w żadnym słowniku "shift" nie jest tłumaczone jako "tupać"!

  • Strona 51

    • "He's got your style, Harvey, and your guts. Unfortunately for him, he's got no more sense of preservation than you did." (Batman)

    • Powinno być: "Ma twój styl, Harvey, i twoje jaja. Niestety, podobnie jak ty, nie ma instynktu samozachowawczego".

    • Jest: "Masz Harvey, i styl, i jaja. Niestety, podobnie jak Harvey, ten facet nie ma instynktu samozachowawczego".

    • Komentarz: Po przeczytaniu powyższego "kwiatka" dosłownie zaniemówiłem z wrażenia... Jeśli istnieje racjonalny powód, dla którego p. Kreczmar przetłumaczył te dwa zdania, ewidentnie odnoszące się do tej samej osoby (domniemanego Harveya Denta), jako zdania dotyczące dwóch różnych postaci (pierwsze do Harveya, drugie do kogoś innego), bardzo chętnie go poznam... Jeśli o mnie chodzi, to mam nieodparte wrażenie, że pomiędzy jednym i drugim zdaniem, p. Kreczmar poszedł na kawę i po powrocie nie pamiętał już, jak brzmiało ostatnie zdanie, jakie przetłumaczył.

  • Strona 64

    • "Just as Harvey Dent assumed the role of ideological doppelganger to the Batman, so a whole new generation, confused and angry, will be bent to the matrix of Batman's pathological self - delusion." (Dr Wolper)

    • Powinno być: "Tak jak Harvey Dent przyjął rolę ideologicznego duplikatu Batmana, tak i całe nowe pokolenie, ogłupiałe i wściekłe, nagnie się do matrycy patologicznej ułudy, którą żyje Batman".

    • Jest: "Tak rzecz się miała z Harveyem Dentem, który przyjął rolę ideologicznego duplikatu Batmana, dzięki czemu całe nowe pokolenie, ogłupiałe i wściekłe, nagnie się do matrycy patologicznej ułudy, którą żyje Batman".

    • Komentarz: Czy to coś ze mną jest nie w porządku, czy też powyższy fragment w tłumaczeniu T. Kreczmara jest nielogiczny? Jeśli się mylę, to proszę mnie wyprowadzić z błędu. Bardzo chętnie dowiedziałbym się, dlaczego "przyjęcie przez Denta roli duplikatu Batmana" spowoduje, że "całe pokolenie nagnie się do matrycy patologicznej ułudy". Taki przecież jest sens tej wypowiedzi w tłumaczeniu Kreczmara!

  • Strona 82

    • "You know, I like to keep you out of domestic affairs... What with all the ruckus you kick up. (...) Well, it's a ruckus I'd like you to straight up for me." (prezydent USA)

    • Powinno być: "Wiesz, że wolałbym trzymać cię z dala od spraw wewnętrznych... Powodujesz zbyt wiele zamieszania. (...) Otóż, chciałbym, byś wyprostował właśnie pewne zamieszanie".

    • Jest: "Wiesz, że wolałbym trzymać cię od z dala od spraw wewnętrznych... Od tych afer, którymi się zajmujesz. (...) Otóż, tym razem chodzi mi o rozwiązanie afery".

    • Komentarz: Nie jest to może błąd w dokładnym tego słowa znaczeniu, ale na pewno nie jest to dokładne tłumaczenie. Co gorsza, takie tłumaczenie wypacza sens powyższej wypowiedzi, no i brzmi nieco nielogicznie...

    • "Just between you and me and the fence post, I'm worried... about a friend of yours." (prezydent USA)

    • Powinno być: "Tak między nami, martwię się... o twojego przyjaciela."

    • Jest: "Obawiam się, że ta cała sprawa musi pozostać między nami... Nie może wyjść poza te ściany... A jeśli chodzi o twojego przyjaciela..."

    • Komentarz: Jedną z niezwykłych cech T. Kreczmara jako tłumacza jest to, że jest on w stanie wziąć zupełnie zrozumiałe zdanie i przetłumaczyć je w sposób kompletnie nonsensowny, zmieniając je w regularny, za przeproszeniem, bełkot... Owszem, zgadzam się: powyższą wypowiedź można przetłumaczyć tak, jak to zrobił p. Kreczmar. Z tym, że wymaga to bardzo dużej wyobraźni jeśli chodzi o angielskie konstrukcje oraz rozbicia jednego zdania na dwa! No i umiejętności niedostrzeżenia, jak fatalnie ta wypowiedź po takim przetłumaczeniu brzmi...

    • "It's not like the old days. I wish it were. I'd give him a medal." (prezydent USA)

    • Powinno być: "[Świat - dopisek P.W.] nie jest już taki, jak za dawnych czasów. A chciałbym, żeby był. Dałbym mu [Batmanowi - dopisek P.W.] medal".

    • Jest: "[Świat - dopisek P.W.] nie jest już taki, jak za dawnych czasów. A chciałbym, żeby był. Dałem mu [Batmanowi - dopisek P.W.] medal."

    • Komentarz: Jeden z bardziej oczywistych błędów. "I'd give" to wedle angielskiej gramatyki tryb przypuszczający. T. Kreczmar, nie wiedzieć czemu, przetłumaczył to jako czas przeszły... Niby to niewielka różnica, ale o czymś świadczy, zwłaszcza, że przy takim tłumaczeniu cała wypowiedź brzmi nieco bezsensownie...

  • Strona 84

    • "There's something... well... supernatural about this one." (Dr Glen)

    • Powinno być: "W nim jest coś... coś... nadprzyrodzonego".

    • Jest: "W nim jest coś... coś... nienaturalnego".

    • Komentarz: Możliwe, że w tym przypadku za bardzo się czepiam, w sumie rzeczywiście jest niewielka różnica, czy określimy Jokera jako "nadprzyrodzonego", czy jako "nienaturalnego". Ale rzecz w tym, że przy takim tłumaczeniu gubi się sens odpowiedzi dra Wolpera na to stwierdzenie... Omówię to zresztą w następnym punkcie.

    • "Now that's a fine way to speak in a house of medicine, isn't it?" (Dr Wolper)

    • Powinno być: "No, to ciekawy sposób określania, jak na szpital, prawda?"

    • Jest: "Rozmowa w szpitalu to świetny sposób, by wszystkiego się dowiedzieć, prawda?"

    • Komentarz: Oj... Przepraszam, ale czy pan Kreczmar zdaje sobie sprawę, że jego tłumaczenie tego zdania nie ma nic wspólnego z tym, co ono tak naprawdę znaczy? Przecież to zdanie to wyraźny docinek Wolpera pod adresem dra Glena, który określił Jokera jako "supernatural". Wolper w tym zdaniu nabija się z tego, wykazuje, że takich określeń nie powinno się używać w naukowej instytucji, jaką jest szpital. Gdyby przetłumaczyć "supernatural" z poprzedniego punktu jako "nadprzyrodzony", to poprzednia wypowiedź i wypowiedź z niniejszego punktu znakomicie by się uzupełniały. A tak, nie dość, że Kreczmar zgubił właściwy sens wypowiedzi Glena, to jeszcze musiał zastąpić wypowiedź Wolpera jakimś zdaniem wziętym zupełnie z powietrza, przez które rozmowa Wolpera z drem Glenem nie trzyma się kompletnie kupy...

  • Strona 91

    • "Very well, sir. I shall come right out with it." (Alfred)

    • Powinno być: "Dobrze, sir. Powiem to wprost".

    • Jest: "Jak pan uważa, paniczu. Zaraz skończę".

    • Komentarz: Im dłużej analizuję tłumaczenie Kreczmara, tym bardziej odnoszę wrażenie, że pan Tomasz po prostu nie zna w angielskim idiomów. "To come out with" znaczy "powiedzieć", a nie "skończyć". Tłumaczenie Kreczmara jest tym bardziej bez sensu, że pada w środku rozmowy Batmana i Alfreda o tym, czy powinno się dopuścić Robin do udziału w akcji. Tak więc, to nagłe wtrącenie Alfreda "Zaraz skończę" jest po prostu nielogiczne...

  • Strona 94

    • "You stand for everything I believe in, commissioner. I've always wanted to be the kind of cop you are." (Ellen Yindel)

    • Powinno być: "Reprezentuje pan wszystko, w co wierzę, komisarzu. Zawsze chciałam być takim gliniarzem, jak pan".

    • Jest: "Pewnie jest pan przygotowany na wszystko, komisarzu. Zawsze chciałam być takim gliniarzem, jak pan".

    • Komentarz: Znowu sprawa prosta jak drut. "To stand for" znaczy "reprezentować", nie "być przygotowanym". Tak stoi w każdym słowniku angielsko - polskim. Poza tym, przy takim tłumaczeniu, wypowiedż Yindel brzmi nieco bezsensownie (dotyczy ona pryncypiów, jakimi kieruje się komisarz Gordon - co do tego ma bycie przygotowanym na wszystko?).

  • Strona 98

    • "He's fast, faster than I am. And stronger. And seemingly impervious to pain. But they do come smarter." (Batman)

    • Powinno być: "Był szybki, szybszy ode mnie. I silniejszy. I chyba niewrażliwy na ból. Ale spotykałem sprytniejszych".

    • Jest: "Był szybki, szybszy ode mnie. I silniejszy. I chyba niewrażliwy na ból. A oni robili się coraz sprytniejsi".

    • Komentarz: Jeszcze jeden przykład na to, że Tomasz Kreczmar nie zna zbyt dobrze angielskiego. "They do come...[bigger, smarter, faster...]" znaczy po angielsku tyle, co polskie "Zdarzają się... [więksi, sprytniejsi, szybsi...]". Kto nie wierzy, niech spyta się dowolnego anglisty...

  • Strona 99

    • "Something tells me to stop with the leg. I don't listen to it." (Batman)

    • Powinno być: "Coś mi mówiło, że wystarczy już z tą nogą. Nie usłuchałem."

    • Jest: "Coś mi mówiło, żebym stanął na jego nodze. Nie usłuchałem impulsu".

    • Komentarz: Litości... W tej scenie Batman leży w błocie, wyłamując nogę przywódcy Mutantów. W tym kontekście bez sensu jest stwierdzenie, że "stanął na jego nodze". W tej scenie Batman na niczyjej nodze nie stoi, nie próbuje stanąć, nie może nawet stanąć!

  • Strona 109

    • "Whatever it is, it's localized - and moving across Gotham's south side" (prezenter TV)

    • Powinno być: "Cokolwiek to jest, ma ograniczony zasięg - i porusza się przez południową część Gotham".

    • Jest: "Cokolwiek to jest, zostało zlokalizowane - porusza się przez południową część Gotham".

    • Komentarz: Znowu, znowu, znowu... Znowu odnoszę wrażenie, że p. Kreczmarowi nie chciało się spojrzeć do słownika i przetłumaczył powyższą kwestię zgodnie ze swoją intuicją. Oczywiście - nieprawidłowo. Angielski czasownik "localize" nie oznacza bowiem "zlokalizować" - takie znaczenie ma w angielskim czasownik "locate". Zaś przymiotnik "localized" oznacza "o ograniczonym zasięgu, ograniczający się do pewnego obszaru"!

  • Strona 111

    • "Soviet representatives stormed out of the hall" (prezenterka TV)

    • Powinno być: "Przedstawiciele Rosji opuścili budynek".

    • Jest: "Przedstawiciele Rosji zaatakowali ratusz".

    • Komentarz: Auuuuuu. Po pierwsze: "hall" niekoniecznie musi oznaczać ratusz - a tu raczej na pewno go nie oznacza, bo nie sądzę, by międzynarodowe konferencje odbywały się w miejskich ratuszach. Po drugie: "storm out" znaczy nie "zaatakować" (to oznacza samo "storm"), lecz "wybiec, gwałtownie opuścić jakieś miejsce". Zresztą, czy naprawdę ktokolwiek jest w stanie wyobrazić sobie, że międzynarodowe rozmowy polegają na tym, że ambasodor Rosji demolował ratusz (niby w celu wywarcia presji na USA)??? To jakiś absurd!

  • Strona 120

    • "This thing pack a cloak?" (Robin)

    • Powinno być: "Czy ten sprzęt [helikopter - dopisek P.W.] ma zamontowany płaszcz [w znaczeniu maskowania - dopisek P.W.]?"

    • Jest: "W tej paczce jest płaszcz?"

    • Komentarz: Jaka paczka? Jaka paczka? Czyżby Batman trzymał w swoim helikopterze jakieś paczki? Przecież oczywiste jest, że "pack" jest użyte tutaj jako czasownik, zaś całość wypowiedzi Robin odnosi się do helikoptera i jego możliwości technicznych!

  • Strona 132

    • "Flesh wound. Bandage it on the way." (Batman)

    • Powinno być: "Dostałem w mięsień. Opatrzę się w drodze."

    • Jest: "Świeża rana. Opatrzę się w drodze."

    • Komentarz: Najwyraźniej p. Kreczmar pomylił "flesh" ("ciało") z "fresh" ("świeży")... I efekt tego jest kuriozalny: Batman komentuje jako "świeżą ranę" postrzał, który otrzymał przed sekundą. No, trudno, by taka rana NIE była świeża!

  • Strona 144

    • "I'm taking too long..." (Batman)

    • Powinno być: "Poruszam się za wolno..."

    • Jest: "Za dużo gadam..."

    • Komentarz: Według mnie, jest oczywisty przykład tłumaczenia w pośpiechu, gdy tłumacz nie zadaje sobie na tyle trudu, by dokładnie przeczytać tłumaczony tekst. Ewidentnie przecież widać, że p. Kreczmar pomylił "taking" (które w kontekście tej sceny należy tłumaczyć jako "poruszać się") z "talking" ("mówić"). W dodatku, chyba p. Kreczmar nawet nie spojrzał na obrazek, który towarzyszy temu tekstowi - inaczej zobaczyłby, że na tym obrazku Batman w milczeniu okłada pięściami Jokera!

  • Strona 166

    • "I keep track of this things, Clark. One of us has to." (Batman)

    • Powinno być: "Śledzę takie sprawy, Clark. Jeden z nas musi to robić".

    • Jest: "Postaram przyjrzeć się tej sprawie, Clark. Jeden z nas musi to zrobić".

    • Komentarz: Może będę nudny, ale trudno... "Keep track of..." nie znaczy "przyjrzeć się...", tylko "Śledzić...", "Kontrolować...". Zresztą, całe to zdanie jest w czasie teraźniejszym, a nie w przyszłym, co wyklucza takie jego tłumaczenie, jakie wykonał Kreczmar. Nie mówiąc o tym, że odnosi się ono ewidentnie do monologu Batmana na temat wyścigu zbrojeń i ignoracji Clarka Kenta w tej dziedzinie! A z tłumaczenia można wywnioskować, że Batman postanawia przyjrzeć się... atakowi nuklearnemu, który właśnie nastąpił. No, Batman musi mieć wyjątkowo zimną krew, jeśli po ataku nuklearnym postanawia beztrosko "przyjrzeć się sprawie"!

  • Strona 177

    • "None of us can look back on that night without shame." (ksiądz)

    • Powinno być: "Nikt z nas nie może wrócić pamięcią do tej nocy bez uczucia wstydu".

    • Jest: "Nikt z nas nie będzie wracał pamięcią do tej nocy z uczuciem wstydu".

    • Komentarz: Kolejny szkolny wręcz błąd. Tomasz Kreczmar przetłumaczył zdanie dokładnie odwrotnie, niż należało. Nic więcejpowiedzieć się nie da, sprawa jest oczywista (i kompromitująca dla tłumacza).

  • Strona 178

    • "And it wasn't me who told him to try to help that Jap bitch out of her volkswagen." (Byron Brassballs)

    • Powinno być: "I to nie ja zwróciłem mu uwagę, że może spróbowałby wyciągnąć tę babkę z volkswagena".

    • Jest: "I to ja zwróciłem mu uwagę, że może spróbowałby wyciągnąć tę babkę z volkswagena".

    • Komentarz: Patrz - poprzedni punkt. Dokładnie ten sam problem...

  • Strona 179

    • "I wasn't alone, either." (Byron Brassballs)

    • Powinno być: "Nie byłem sam".

    • Jest: "Byłem sam".

    • Komentarz: Patrz - dwa poprzednie punkty... Litości, czy T. Kreczmar nie potrafi przetłumaczyć najprostszego zdania, by nie zmienić jego znaczenia na odwrotne..?

    • "There was the priest, a bloody mess." (mężczyzna w TV)

    • Powinno być: "Był ksiądz, cały we krwi."

    • Jest: "Był ksiądz i krwawa msza".

    • Komentarz: Jeden z największych "kwiatków", jakie znalazłem w tłumaczeniu T. Kreczmara. Omawiane stwierdzenie dotyczy zajść w trakcie rozruchów w Gotham, dokładniej - sytuacji, gdy B. Brassballs pobił księdza. Gdzie, pytam się, gdzie p. Kreczmar znalazł w tej scenie jakąś "krwawą mszę"??? Tam nie było żadnej "krwawej mszy"! T. Kreczmar najwyraźniej pomylił "mess" z "mass" (czyli właśnie "mszą")...

  • Strona 186

    • "Something's scrambling our sensors, Kent. It's up to you to find him." (załoga helikoptera)

    • Powinno być: "Coś zakłóca nasze sensory, Kent. Musisz go znaleźć sam."

    • Jest: "Sensory coś wykryły, Kent. Ale ty musisz go znaleźć."

    • Komentarz: Nieprawdopodobne... Kolejny raz T. Kreczmar tłumaczy odwrotnie, niż powinien! Przecież "scramble" znaczy "zakłócać" - co oznacza, że załoga helikoptera w tej scenie nie była w stanie niczego swoimi sensorami wykryć. Dlaczego więc Kreczmar tłumaczy to tak, że jednak coś im się wykryć udało? Co więcej, czy nie dociera do niego absurd tak przetłumaczonego stwierdzenia? Załoga helikoptera coś wykryła, ale oświadcza Supermanowi (któremu ma przecież pomagać!), że musi sam sobie poradzić? Nie, nie, nie.

  • Strona 189

    • "Damnedest alloy surface..." (żołnierz)

    • Powinno być: "Powierzchnia wykonana z niezwykłego stopu..."

    • Jest: "Cholerna powierzchnia..."

    • Komentarz: Tomaszowi Kreczmarowi najwyraźniej po raz kolejny nie chciało się zajrzeć do słownika. Jakby tak zrobił, to dowiedziałby się, że "damnedest" oznacza "niezwykły", "zadziwiający". A tak... w jego tłumaczeniu żołnierz donosi dowódcy, że powierzchnia czołgu Batmana jest "cholerna". Śmiać się, czy płakać?

  • Strona 190

    • "Clark... just broke... a sweat..." (Batman)

    • Powinno być: "Clark... ledwie... się spocił..."

    • Jest: "Clark... złamany... słodkie..."

    • Komentarz: Szczerze mówiąc, brak mi słów... Zwyczajnie nie chce mi się wierzyć, że osoba pretendująca do bycia tłumaczem nie zna różnicy między "sweat" ("pot"), a "sweet" ("słodkie"). I nie chce mi się wierzyć, że jakikolwiek tłumacz jest w stanie z czystym sumieniem zaproponować taki, za przeproszeniem, BEŁKOT jako tłumaczenie całkiem prostego zdania. Zwyczajnie nie wierzę! Albo T. Kreczmar odwalił robotę i nie obchodziło, go, że w jego tłumaczeniu są takie nonsensowne stwierdzenia, albo zwyczajnie nie zna angielskiego (przepraszam bardzo, ale za taki błąd zostałby oblany na maturze w liceum!). Tak czy siak, osoba taka nie powinna pracować przy tłumaczeniach. Basta.

  • Strona 191

    • "I'vefinally gotten him angry..." (Batman)

    • Powinno być: "Wreszcie go rozzłościłem..."

    • Jest: "Wreszcie jestem wściekły..."

    • Komentarz: Patrz - komentarz do poprzedniego punktu. Jeśli T. Kreczmar nie widzi różnicy między "I've gotten him angry" ("Rozłościłem go") a "I've got angry" ("Rozłościłem się"), nie powinien bawić się w tłumaczenia. Najwyraźniej go to zadanie przerasta...

  • Strona 192

    • "Figure we got all week..." (Robin)

    • Powinno być: "Chyba nie mamy całego tygodnia..."

    • Jest: "Chyba wszyscy osłabliśmy..."

    • Komentarz: I znowu! Czy p. Kreczmar wie, że "week" ("tydzień) i "weak" ("słaby") to nie to same słowo?

  • Strona 197

    • "An army to bring sense to a world plagued by worse than thieves and murderers." (Batman)

    • Powinno być: "Armia, która miała nadać sens światu, w którym istniały gorsze plagi niż złodzieje i mordercy".

    • Jest: "Armia, która miała nadać światu sens, zajmując się najgorszymi złodziejami i mordercami".

    • Komentarz: Panie Kreczmar, tego jednego panu nie wybaczę! Intencją Franka Millera było pokazanie, jak Batman dostrzega, że problemy świata nie ograniczają się tylko do przestępczości. Cała akcja komiksu prowadzi do tego wniosku! Jak można zmienić ostatnią scenę w komiksie tak, by sugerować, że Batman schodzi do podziemia po to, by walczyć z przestępczością??? Przecież cała idea zakończenia polega na tym, że Bruce Wayne pozostawia za sobą tożsamość Batmana i zajmuje się czymś innym, niż walka z przestępcami... Panie Kreczmar, udało się panu. Całkowicie zniszczył pan zamysł autora komiksu. Moje gratulacje...



blog comments powered by Disqus