Recenzja magazynu "Zeszyty Komiksowe" #13

Autor: Sylwia Kaźmierczak
4 października 2012

Triumfalny pochód mangi poza granicami Japonii trwa nieprzerwanie od lat 80. XX wieku. Pokolenia fanów wyrosłe w poszczególnych dekadach i na różnych tytułach wniosły swój wkład w popularyzację nurtu. Tak, jak zmieniały się tytuły eksportowe, tak i zmieniali się odbiorcy i ich oczekiwania. Obecni wielbiciele japońskich komiksów czerpią z osiągnięć swoich starszych kolegów.

Szaleństwo japońskiego komiksu i animacji musiało w końcu dosięgnąć Polskę. Choć nikt tak dokładnie nie odmierza czasu, można przyjąć, że ten nurt zagościł w naszym kraju na dobre ponad dwie dekady temu. Wystarczający okres by przyjrzeć się zjawisku z różnych perspektyw (edytora, fana, badacza). Podjąć się tego postanowili wydawcy "Zeszytów Komiksowych". Na tegorocznej Ligaturze premierę miał 13. numer magazynu, którego temat przewodni brzmi Manga.pl. Wbrew sugestii, zawartość pisma nie dotyczy zjawiska jedynie w ujęciu lokalnym, ale także międzynarodowym.

W magazynie sporo miejsca poświęca się na omówienie początków mangi w Polsce: od emitowanych przez stacje telewizyjne w latach 70. nikomu nieznanych seriali, przez wielki boom na Capitana Tsubasę, który stał się dziecięcą ikoną, potem pokolenie Moonies i Dragon Ball, a na fanach Naruto kończąc. Część z tego materiału została napisana z perspektywy osób bezpośrednio przechodzących przez te fazy. Dobrze uchwycone zostały cechy charakterystyczne dla poszczególnych grup fanów (artykuł Radosława Bolałka "Trzy pokolenia fanów mangi"). Bardzo ciekawie prezentuje się tekst "Manga termin niepotrzebny" (ponownie Bolałek), w którym autor wytacza argumenty o bezcelowości rozdzielania pojęć komiks i manga. Warto również zapoznać się z tekstem Konrada Dębowskiego "Zmierzch korsarzy" o jakże popularnej w ruchu fanowskim tendencji do korzystania z pirackich zasobów filmowych i skanlacyjnych. Ciekawie pisze Olga Antononka nt. Boy’s Love (mang z wątkami gejowskimi) wyjaśniając skąd tak wielka popularność tego gatunku wśród, nierzadko ponad 30-letnich, kobiet. Nie sposób wspomnieć tutaj o wszystkich artykułach zawartych w 13. "Zeszytach Komiksowych". Nadmienię jedynie, że poruszono też kwestię mang w bibliotecznych zbiorach, związku teatru z komiksem, fali japonizmu przetaczającej się przez Europę w XIX wieku, echach nalotów atomowych na Japonię. Jose Alaniz pisze o komiksie w Rosji, a Magdalena Rucińska i Przemysław Zawrotny recenzują nowości z polskiego rynku wydawniczego.

W tym numerze znalazły się też dwa wywiady: z przedstawicielami wydawnictwa Waneko oraz z Radosławem Bolałkiem z Hanami. Szczególnie wart uwagi jest ten pierwszy, w którym osoby związane z wydawnictwem m.in. oceniają kondycję rynku, mówią o zmianach w fandomie i obecnych odbiorcach mangi w Polsce. W wywiadzie tym padają mocne słowa, z których wyłania się mało pozytywny obraz polskiego czytelnika japońskich komiksów.

Uzupełnieniem treści merytorycznej są komiksy i ilustracje wykonane w mangowej stylistyce przez rodzimych twórców.

Bardzo dobrze się stało, że wydawcy "Zeszytów Komiksowych" postanowili uporządkować zagadnienia związane z fenomenem mangi. Choć magazyn nie odpowiada na wszystkie nurtujące pytania, tak zbiera szereg podstawowych informacji i ubiera je w szerszy kontekst kulturowy. Dzięki analizie i próbie zdefiniowania japońskiego komiksu, 13. numer staje się interesujący zarówno dla osób zaznajomionych z fandomem mangi i anime, jak również dla czytelników, którzy do publikacji japońskich podchodzą z dużym dystansem.

Zeszyty Komiksowe - 13 - (kwiecień 2012) MANGA.PL

Redaktor naczelny: Michał Błażejczyk
Wydawnictwo: Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Centrala
Rok wydania polskiego: 4/2012
Liczba stron: 140
Format: 240x250 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,9 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus