Recenzja komiksu "Aldebaran: Zdjęcie"
Treść: tempo zdarzeń nieco jakby zwalnia. Początkowo Kim i Marc znów są rozdzieleni, choć obydwoje przebywają w wymarzonej Anatolii. Po ucieczce Marca z więzienia planują się dalej zajmować sprawą tajemniczego morskiego zwierzęcia. Równocześnie dwójka znanych nam już naukowców prowadzi jego obserwacje i badania 'na żywo', daleko na północ od Anatolii.
Fabuła: ciągle jest znakomita, choć już nie robi tak piorunującego wrażenia jak w dwu pierwszych tomach. Ciągle toczy się bez pośpiechu, jest wycyzelowana i precyzyjna. Dzięki temu wszystkiemu nie cierpi m.in. psychologiczny wątek relacji między Markiem i Kim. Zresztą obyczajowość przejawia się i w innych elementach (np. przyziemne, realne problemy typu: gdzie się przespać?). Ale przez to wszystko bynajmniej nic nie traci wątek sensacyjny i przygodowy, które udowadniają, że nie potrzebują szaleńczych pościgów i spektakularnych strzelanin aby być atrakcyjne.
Rysunek jest podobny jak w dwu pierwszych tomach, jednak w tomie 3 robi jakby jeszcze mały krok do przodu (m.in. postacie nie są już zbyt wysmukłe i generalnie może ciut bardziej naturalne) i przez to jest jeszcze doskonalszy. Jest to bardzo dopracowany, niezwykle czytelny i przyjemny, estetyczny styl realistyczny w czystej postaci. Znów rewelacyjna mimika postaci (reakcje na wypowiadane przez rozmówcę kwestie) - szczególnie ze strony Kim :) Tak szczegółowej i dopracowanej chyba nie ma w żadnym innym komiksie. Bardzo przyjemna kolorystyka.
Podsumowując: kapitalnej serii ciąg dalszy. Pochwały należą się temu albumowi absolutnie pod każdym względem. Gorąco polecam miłośnikom dobrej rozrywki.
Aldebaran - 3 - Zdjęcie
Rysunek: Luiz Eduardo De Oliveira
Tytuł oryginalny: La Photo
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 1996
Liczba stron: 48
Format: A4
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie
Sklep
Forum















