Recenzja komiksu "Battle Chasers" #3

Autor: Jerzy "Gordon" Łanuszewski
9 lutego 2006

Utwory z gatunku fantasy – książki, filmy, komiksy z reguły są bardzo schematyczne i opierają się na znanych skądinąd pomysłach. I tak też jest tym razem. Całkiem malutka i zupełnie bezbronna dziewczynka, Gully ucieka przed wilkołakami, unosząc tajemniczą skrzynkę swojego ojca. Napastnicy, uprzednio wymordowawszy całą rodzinę biednej dziewczynki, z niewiadomych powodów chcą jej odebrać powyższą skrzynkę. Wilkołaki były o krok od zabicia dziewczynki i odebrania jej pudełka, kiedy nagle, zupełnie niespodziewanie pojawił się niesamowicie wielki golem i powystrzelał je z niesamowicie wielkiej giwery. Później, okazało się, że golem nazywa się Calibretto i jest bardzo sympatyczny (Ojejku! Wcale nie jesteś taki zły, na jakiego wyglądasz!) Golem zabrał Gully do domu czarownika, Knolana. Knolan otwiera skrzynkę i znajduje tam... W zupełnie innej części komiksu poznajemy ponętną Monikę i najlepszego szermierza na świecie, aktualnie staczającego się w jednaj z gorszych spelunek. Ciekawym jest, dlaczego w różnych pokręconych światach fantasy, mimo, że dostępność broni palnej jest bardziej niż powszechna, największym kozakiem (zawsze!) jest facet, który sprawnie wywija kawałkiem żelaza. W tle komiksu przewija się, też obowiązkowy motyw Wielkiego Złego, który powraca zza grobu i zaczyna się mścić.

Battle Chasers to typowy komiks środka, ani specjalnie dobry, ani też zły. Scenariusz napisany jest sprawnie i bez zgrzytów. Akcja jest szybka, a dialogi są w miarę przyzwoite. Autorzy potrafili wykorzystać konwencję fantasy i stworzyć bardzo sympatyczne czytadło. Nie wywołuje większych emocji w trakcie czytania, ale pozostawia wrażenie miło spędzonych piętnastu minut. O wiele lepiej prezentuje się grafika. Ilustracje są bardzo ekspresyjne i lekko mangowe. Złego słowa nie można powiedzieć, o kolorach – są nałożone porządnie i pasują do klimatu opowieści. Battle Chasers można kupić i przeczytać. Dzieci grające w Dungeons & Dragons będą zachwycone. Inni komiks przeczytają z przyjemnością na przerwie w szkole/pracy. Tylko tyle. Albo aż tyle. Przecież nie każdy musi być Enkim Bilalem.

Battle Chasers - 3 - (1/2006)

Scenariusz: Joe Madureira, Munier Sharrieff
Kolor: Liquid!
Szkic: Joe Madureira
Tusz: Tom McWeeney
Okładka: Liquid!, Joe Madureira, Tom McWeeney
Wydawnictwo: Mandragora
Rok wydania polskiego: 1/2006
Wydawca oryginalny: Image Comics
Rok wydania oryginału: 1998
Liczba stron: 24
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: kioski, saloniki
ISBN: 83-89698-80-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 5 zł


blog comments powered by Disqus