Recenzja komiksu "Borgia: Krew dla papieża"
Dwaj mistrzowie europejskiego komiksu pokazują klasę w tym albumie. Scenariusz oparty jest o fakty historyczne i dotyczy w głównej mierze dziejów mianowania kardynała Rodriga Borgii jako papieża Aleksandra VI. Jodorowsky napisał fabułę wyśmienicie (fakt, że na podstawie książki Mario Puzo 'Rodzina Borgiów'): jest ona wciągająca, przekonująca a fikcja niezwykle zgrabnie miesza się z prawdą historyczną. Nie czuć, by ta druga w czymś krępowała i ograniczała; nie stanowi ona 'przeszkody' do snucia dobrej fabuły. A wszystkiemu temu towarzyszy na dodatek bardzo dobra narracja.
Jednym słowem Jodorowsky wreszcie napisał 'normalny' ( :-) ) scenariusz, zadając tym samym kłam jego krytykom wybrzydzającym na jego chore, dziwaczne i pokręcone scenariusze i psioczącym, że nie umie on stworzyć nic innego. Wprawdzie w albumie tym jest też parę scen pokręconych i chorych, ale są one wystarczająco wiarygodne i dobrze wkomponowane w całość, tak że nie stanowią one żadnego zgrzytu. Kilka ukłonów w stronę Manary, w postaci scen erotycznych, również występuje, ale tutaj jest podobnie: są one na tyle dobrze zgrane z całością, że nie czuć ich sztuczności czy wprowadzania na siłę.
Ciekawostką jest fakt, że w komiksie w zasadzie nie ma pozytywnych bohaterów a jako główny bohater jawi się najczarniejszy charakter, czyli Rodrigo Borgia. Jest to więc inne podejście od tego znanego choćby z Mureny, gdy zdarzenia historyczne stanowią kanwę do przedstawienia losów mało znanego z historii (lub w ogóle fikcyjnego) bohatera, który jest wplątany w fikcyjne przeważnie intrygi i awanturnicze przygody.
Rysunek Manary jest świetny i zaskakujący zarazem. Jest w innym stylu niż znanym dotąd z twórczości Manary: eleganckim i niezwykle precyzyjnym, ale płaskim przy tym. Tutaj mamy do czynienia z rysunkiem wciąż precyzyjnym i eleganckim, ale plastycznym, bardziej 'przestrzennym'. Przy tym Manara świetnie radzi sobie z narracją, kadrowaniem, gestami i mimką postaci. Genialnie przedstawiony jest pod tym względem główny bohater - Rodrigo Borgia. Manara nadał mu też charakterstyczną i niezwykle sugestywną fizjonomię.
Teraz przejdźmy do tego co w tym komiksie jest totalnie odpychające. I nie chodzi tu o nic, co jest związane z twórcami tego komiksu, ale o jego poziom wydania. Niestety Taurus dał tu gigantyczną plamę. Dziwne, bo dotąd jego albumy były wydane bez zarzutu, ale jest to niezaprzeczalnym faktem. Zarzuty są następujące: wyginająca się (nawet przed czytaniem!) okładka (mimo że jest sztywna!), pofalowane strony, wyblakłe kolory na wielu stronach oraz nieostrość i rozmazanie również na wielu stronach, Szczególnie to ostatnie mocno boli i jest po prostu JEDNYM WIELKIM SKANDALEM. Nota bene to żałosne zjawisko jest już dobrze znane z pozycji wydanych przez Egmont - teraz koszmar odżył u innego wydawcy. Do tego wszystkiego dochodzi dziwna kreda (fatalnie na niej wygląda druk) i dziwny materiał okładki, tak że trzymając ten album w rękach w ogóle nie ma się posmaku 'luksusu' czy wrażenia nienagannego wydania (tak jak jest, gdy się trzyma oryginalny album z frankofońskiego rynku), ale ma się wrażenie lekkiej tandety.
Mimo skandalicznego poziomu wydania i usilnych prób zrujnowania dokonań twórców przez Taurus polecam gorąco ten album, którego treść broni się przed zakusami nawet najbardziej barbarzyńskich wydawców. Odradzam go natomiast stanowczo osobom znającym język francuski (zakup oryginału będzie 1000000000 razy bardziej satysfakcjonujący). Nie popierajmy bubli!!!
Borgia - 1 - Krew dla papieża
Rysunek: Milo Manara
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 3/2006
Tytuł oryginalny: Borgia: Du sang pour le pape
Wydawca oryginalny: Albin Michel
Rok wydania oryginału: 2004
Liczba stron: 52
Format: A4
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN: 83-60298-12-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł
Sklep
Forum















