Recenzja komiksu "Calvin i Hobbes: To magiczny świat"

Autor: Daniel Chmielewski
29 grudnia 2008

www.sklep.gildia.pl
Calvin i Hobbes - 11 - To magiczny świat.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 25,40 zł  28,25
dodaj do koszyka

Chociaż wydany jako tom 9 (taki numer widnieje w spisie albumów w samym komiksie), To magiczny świat jest ostatnim, jedenastym zbiorem przygód Calvina i jego pluszowego tygrysa, Hobbesa. Zebrane są tu paski publikowane od marca do grudnia 1995 roku, w tym ostatni, pożegnalny, po którym autor, Bill Watterson, zaszył się przed publicznością i skupił na malarstwie.

Tom ten wydaje się spokojniejszy i bardziej refleksyjny od wcześniejszych. Jednocześnie bohaterowie Wattersona wygłaszają chyba najostrzejsze w całej serii tyrady przeciwko konsumpcjonizmie, mass mediom, rozrywkowemu traktowaniu tragedii i naszym coraz większym uzależnieniu od technologii (vide fantastyczny pasek o tym, że "maszyny nie czynią życia łatwiejszym, tylko bardziej gorączkowym").

Nie oznacza to bynajmniej, że zabrakło typowych dla niesfornego chłopca przygód i ekscesów. Powodów do śmiechu dostarczą nam znane i lubiane motywy, czyli podróże astronauty Spiffa, fantazje o dinozaurach, walki na śnieżki, jak i nieznane wcześniej zasady Calvinball. Pojawiają się też nowe wątki, niemniej śmieszne od starych. Pierwszym jest najazd obcych, którzy po wylądowaniu akurat w ogródku Calvina, oznajmiają, że przejmują Ziemię. Drugim jest kolejny po rzeźbach ze śniegu atak na establishment artystyczny, czyli nowe przedsięwzięcie Calvina o wdzięcznej nazwie "podmiejski postmodernizm", charakteryzujące się mazaniem kredą po chodniku.

Najistotniejszą nowością są kolorowe paski niedzielne. We wcześniejszych tomach drukowane były w czerni i bieli, mimo iż w oryginale też były w kolorze. Watterson przez całą karierę komiksową walczył o uznanie wartości pasków i potencjału, jaki w nich tkwi. Walka ta polegała między innymi na nie sprzedaniu praw do swoich postaci producentom zabawek, ubrań, itd. Dzięki temu Calvin i Hobbes zawsze będą kojarzeni z medium komiksowym, czego nie można powiedzieć o większości innych słynnych postaciach znanych z prasy. Ostatnio wraz ze znajomą zwróciliśmy uwagę na pewną dziewczynę. Miała zawieszoną na ramieniu torbę z nadrukowaną podobizną Snoopy'ego. Zacząłem się głośno zastanawiać, ile osób noszących te wszystkie torebki, koszulki, piżamy, etc., czytało komiks Schulza. Znajoma, historyczka sztuki, spojrzała na mnie ze zdziwieniem i zapytała: To Snoopy jest komiksem?

Przywołałem tę anegdotkę, by pokazać rangę walki, która na pierwszy rzut oka mogłaby się wydawać zwykłą fanaberią twórcy. O wiele istotniejszy dla samego komiksu był inny bój Wattersona. Ten o przestrzeń przeznaczaną na paski w gazetach. Syndykaty dyktowały wpasowywanie komiksów w konkretne moduły tak, by można je różnie układać, zależnie od rozmiarów gazety i miejsca przeznaczonego na komiks. Widać tę praktykę we wcześniejszych wydanych w Polsce tomach Calvina i Hobbesa, gdzie w planszach niedzielnych - poprzez układ - puenta górnego paska czasem traci swą ostrość, będąc zamiast na końcu górnego wiersza, na początku drugiego. Przez takie praktyki komiksy ukazujące się w prasie musiały trzymać się żelaznych zasad kompozycyjnych i dawało to mało możliwości na jakiekolwiek formalne popisy. Watterson zagwarantował sobie wreszcie niepodzielną, pół stronicową przestrzeń, na co, o dziwo, gazety się zgodziły.

Dzięki temu paski niedzielne w albumie To magiczny świat porażają nie tylko kolorem, ale i fantastycznymi rozwiązaniami kompozycyjnymi. Od dynamicznych układów nachodzących na siebie obrazków, poprzez modulowanie czasem, dzięki różnicowaniu wielkości kadrów. Znajdziemy też eksperymenty ze skalą, widoczne na przykład w komiksie opierającym się na dinozaurze wypełniającym całą przestrzeń kuchni / planszy. Oczywiście Watterson gra nie tylko kompozycją, ale i konwencjami. W jednym niedzielnym odcinku cała akcja oglądana jest oczami bohatera, jak w grze First Person Pesrpective. Nieprzypadkowo, bo same fantazje Calvina przypominają gry komputerowe. W innym komiksie Watterson zapełnia 90% powierzchni czarnobiałymi, kreskowymi ludkami, autoironicznie kpiąc sobie z wywalczonego prawa do przestrzeni na kolorowych stronach.

Szkoda, że rozmieszczenie niedzielnych epizodów wymusiło zmianę formatu samego tomu w stosunku do wcześniejszych. Jest o ponad 6 cm niższy, choć długość zachował tę samą. Estetom dbającym o odpowiedni wygląd komiksów na półce zabieg ten zapewne nie przypadnie do gustu.

Przymknijmy jednak oko na decyzje wydawnictwa i pozwólmy sobie na podróż po tym skrzącym się od humoru, ale i też pełnym refleksyjnego nastroju magicznym świecie - tak pięknie przedstawionym na papierze przez Billa Wattersona.

Calvin i Hobbes - 11 - To magiczny świat

Scenariusz: Bill Watterson
Rysunek: Bill Watterson
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2008
Tytuł oryginalny: It's A Magical World
Wydawca oryginalny: Universal Press Syndicate
Rok wydania oryginału: 1996
Liczba stron: 168
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2423-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 26,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus