Recenzja komiksu "Chicanos: Czy krew jest czerwona?"

Autor: Jerzy Szyłak
29 kwietnia 2008

www.sklep.gildia.pl
Chicanos - 3 - Czy krew jest czerwona?
Dostępność: 24h
Cena: 26,90 zł  29,90
dodaj do koszyka

Argentyńczyk Carlos Trillo jest scenarzystą doświadczonym, sprawnym i pracowitym. Zadebiutował w roku 1963 i od tamtej pory pracuje systematycznie. Na koncie ma komiksy zrealizowane z takimi znanymi rysownikami jak Horacio Altuna, Jordi Bernet, Domingo Mandrafina, Alberto Breccia, Enrique Breccia i Eduardo Risso. O tym ostatnim (także Argentyńczyku) wystarczy w tym miejscu powiedzieć, że umie rysować. Ci dwaj panowie spotkali się ze sobą w 1994 roku i zrealizowali razem cztery komiksy. Czterotomowa seria Chicanos. To ich ostatnie wspólne dzieło, stworzone w 1997 roku. W tym samym roku Risso podjął współpracę z amerykańskim wydawnictwem Dark Horse, w rok później spotkał Briana Azzarello i zrobił z nim komiks Johnny Double, który był tylko przygrywką do 100 naboi - serialu rozpoczętego w 1999 roku. Niewiele zaryzykuję wysuwając przypuszczenie, że gdyby nie kontrakt w Ameryce i spotkanie z Azzarello, to Chicanos miałoby więcej niż cztery tomy.

Dokładnie rzecz biorąc Chicanos to komiks składający się z szeregu dwunastostronicowych epizodów, których przeznaczeniem były strony jakiegoś magazynu komiksowego, wydany w Polsce w postaci zbiorczej. Główną bohaterką serii jest Alejandrina Jalisco pracująca jako prywatny detektyw. Pierwotne miejsce przeznaczenia komiksu (magazyn) narzuciło owej opowieści strukturę, która może być nieco nużąca dla jednego czytelnika i atrakcyjna dla innego: co dwanaście stron zaczyna się nowa historia, co dwanaście stron Jalisco pakuje się w kolejne kłopoty. Każdy z epizodów szybko przechodzi w akcję i szybko znajduje rozwiązanie. Niektóre z epizodów mają swój dalszy ciąg w następnym epizodzie. Całość opowieści zaś znajduje uspójnienie na dość konsekwentnie zbudowanym drugim planie, w którym pojawiają się te same postacie - przyjaciele, znajomi i krewni głównej bohaterki.

Żeby zobaczyć Chicanos we właściwym świetle, trzeba pamiętać, że to jest nasty scenariusz w dorobku Trillo i że scenarzysta nie po raz pierwszy wykorzystuje tu konwencję opowieści zbliżoną do poetyki czarnego kryminału i że w dodatku nie on jeden tę konwencję wykorzystuje. To właśnie z powodu dużej konkurencji scenarzysta obdarzył swoją bohaterkę nikczemnym ciałem, monstrualnie wielkim biustem i kurzym móżdżkiem. Połączenie to można uznać za zabawne, ale na pewno jest wysilone. Na szczęście, fabuły poszczególnych epizodów takie nie są. Trillo pakuje swoją bohaterkę w różne zaskakujące sytuacje, z których nie zawsze wychodzi ona obronną ręką.

Określenie "czarny kryminał" nie jest precyzyjne, ani w przypadku tego, ani też w przypadku innych scenariuszy Carlosa Trillo. Lepsze byłoby tu słowo, ktorego używają Francuzi (i Amerykanie) - noir. Praktycznie wszystkie scenariusze autora Chicanos są utrzymane w konwencji noir, niezależnie od tego, czy są historią science fiction, political fiction z akcją umieszczoną w Ameryce Środkowej, historią gangstera, opowieścią o egzotycznej modelce czy fabułą szpiegowską. Konwencja noir oznacza, że nic nie jest czarne, ani białe, bohaterowie są zmęczeni, a cały świat schodzi na psy: ludzie są sprzedajni i nie dochowują wierności ani przyjaciołom, ani zasadom, kobiety albo nie kochają, albo zdradzają, ale na pewno się rozbierają, policjanci biorą łapówki, niewinnie wyglądające dzieciny mają zbrodnicze zamiary, przy każdej ulicy są mroczne i brudne zaułki, a budynki rzucają nieprawdopodobnie długie cienie. Konwencja noir oznacza, że autor mniejszą wagę przywiązuje do zagadki kryminalnej, większą zaś do odmalowania obrazu społeczeństwa w stanie kryzysu i nakreślenia psychologicznego portretu bohatera niejednoznacznego moralnie. Tak też jest w Chicanos, tyle, że wskutek posługiwania się konwencją noir po raz nasty, Trillo używa tu najczęściej ogranych schematów, co najłatwiej zauważyć jeśli zwrócimy uwagę na rozziew pomiędzy tytułem i zawartością komiksu.

Słowo Chicanos oznacza Meksykanów, którzy mieszkają w USA. Alejandrina Jalisco jest Meksykanką i prowadzi sprawy, w które zamieszani są inni Meksykanie, ma też rodaków za sąsiadów i styka się z przejawami wrogości spowodowanej jej pochodzeniem. Ogólnie rzecz biorąc, Trillo pokazuje, że Meksykanie w USA to nieudacznicy, kurwy i złodzieje. O tym, że takie pokazanie społeczeństwa w konwencji noir nie jest niczym niezwykłym, mogą świadczyć choćby Psy Pasikowskiego, opowiadające w analogicznej konwencji o Polkach i Polakach. Tu jednak tytuł zapowiada i obiecuje coś więcej. Ten tytuł sugeruje opowieść o narodzie, a przynajmniej o tej grupie jego przedstawicieli, która udała się na emigrację zarobkowa. Nie powiem, że mi to jakoś specjalnie przeszkadza w czytaniu komiksu Trillo i Risso. Wiem jednak, że nie chciałbym przeczytać komiksu, w którym Trillo opowiada o Polakach na emigracji.

Chicanos - 3 - Czy krew jest czerwona?

Scenariusz: Carlos Trillo
Rysunek: Eduardo Risso
Tłumaczenie: Magdalena Bujok
Wydawnictwo: Sutoris
Rok wydania polskiego: 3/2008
Tytuł oryginalny: Chicanos: La sangre es siempre roja?
Wydawca oryginalny: Strip Art Features
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 100
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61101-02-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus