Recenzja komiksu "Corto Maltese: Ballada o Słonym Morzu"
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech komiksu Ballada o słonym morzu jest jego strona graficzna. Dzięki rysunkowi utrzymanemu jedynie w czerni i bieli kadry są wyraziste i czytelne. Swobodna, nieco uproszczona kreska jest dopełnieniem stylu Hugo Pratta. Stylu, który w delikatny, niemal eteryczny sposób oddaje atmosferę miejsca, gdzie istnieje tylko woda i niebo. Kadry przedstawiające Ocean Spokojny pełne są przestrzeni. Biel kartki odgrywa tu rolę równie ważną, co czerń konturów. Gdyby wydarzenia opisane w komiksie nie rozgrywały się na Pacyfiku można by pokusić się o nazwanie tych rysunków sztuką zen, subtelną i oszczędną w środkach.
Fabuła ma rytm podobny do tego, jaki odczuć można w rysunkach; spokojny choć zdecydowany puls fal sunących po powierzchni oceanu. Historia, której motywem przewodnim wydaje się być początkowo działalność piratów na Oceanie Spokojnym przeradza się wkrótce w opowieść o indywidualnych postaciach. Nie ma już piratów, ani porwanych przez nich rozbitków. Są za to Pandora, Kain, Rasputin, Cranio... I, oczywiście, Corto Maltese, główny bohater, który w tym komiksie wcale nie wychodzi na pierwszy plan. Nie dlatego, że jest postacią słabo zarysowaną. Świadczy to raczej na korzyść pozostałych pojawiających się w komiksie osób.
Choć Ballada o słonym morzu jest ciekawym obrazem procederu pirackiego na początku dwudziestego wieku, jej siłę stanowi możliwość obserwacji relacji pomiędzy bohaterami. Postacie komiksu są zmienne. Targają nimi silne uczucia, popełniają błędy, czasami działają chaotycznie. Czytelnikowi umożliwia to na śledzenie ich wewnętrznych konfliktów, autorowi zaś pozwala pozornie nudną sekwencję rejsu po oceanie zamienić w fascynujący teatr, gdzie prawdziwe widowisko odbywa się w sercach i umysłach postaci. Właśnie to najbardziej w tym komiksie wciąga, pomimo, że w jest tu zarówno przyzwoita ilość szybkiej akcji jak i tajemnica (której rozwiązanie od początku jest, niestety, zbyt oczywiste).
Na sam koniec warto dodać, że wstęp do komiksu napisał Umberto Eco. W przedmowie tej zdecydowanie zbyt dużo jest o geografii, a zbyt mało o samym komiksie. Nadal jest to jednak dobra rekomendacja. O ile, oczywiście, potrzebna jest jakakolwiek rekomendacja dla komiksu, którzy otrzymał nagrodę za najlepszy realistyczny komiks zagraniczny na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angouleme (1976) oraz stanowi początek znanego i cenionego cyklu, który ukazywał się przez osiemnaście lat.
Corto Maltese - 1 - Ballada o Słonym Morzu
Rysunek: Hugo Pratt
Liternictwo: Joanna Holeksa-Szłapa
Tłumaczenie: Monika Gurgul
Wydawnictwo: Post
Rok wydania polskiego: 6/2004
Tytuł oryginalny: La ballade de la mer salée
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 1967
Liczba stron: 176
Format: A4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie
ISBN: 83-919142-2-4
Cena z okładki: 34,90 zł
Sklep
Forum














