"Dawny komiks polski: Przygody Wicka Buły w "raju" i inne przedwojenne komiksy antykomunistyczne" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
20 kwietnia 2017

"Lepszy świat" bez fikcji

Trzeci tom cyklu Dawny komiks polski (DKP 3) to jak dotąd najważniejsza jego odsłona. Przedwojenna wizja sowieckiego raju ukazana w trzech zebranych tu historiach zadaje kłam wielu stereotypom. A jednocześnie wnosi sporo do naszej wiedzy nie tylko o przedwojennym komiksie.

Jednym z pokutujących do niedawna stereotypów było twierdzenie, iż Rosja Sowiecka stanowiła kraj zamknięty. Nieprzenikniony z zewnątrz i od wewnątrz. I mało było wiadomo o tym, co się tam dzieje. Coraz częściej jednak okazuje się, że wiadomo było wiele i dyskutowano o tym na różnych forach. Potwierdza to choćby różnorodność tytułów prasowych, z których pochodzą zebrane w DKP 3 opowieści. Są to kolejno: „Szczutek”, „Żołnierz Polski” i „Front Katolicki”.

Czego o Sowietach nie było wiadomo, dopełniała wyobraźnia i intuicja. I jak udowadnia nasza obecna wiedza historyczna, dopełniała całkiem trafnie. W tym kontekście dziwi używane chętnie tak w opisie wydawcy, jak i przez redaktora określenie „komiksy antyradzieckie”.

Na początek idzie prosty, dwustronicowy i najlepiej znany z całej trójki w albumie short Podróż po Sowietach autorstwa Zdzisława Czermańskiego. Oto gość z Zachodu odwiedza ojczyznę równości i powszechnego dobrobytu. Na miejscu pełen podziwu wychwala jej sukcesy. I tylko nie do końca wiadomo czy kieruje nim naiwność, czy strach.

Jest to jawna kpina ze słynnych wypraw, jakie do Rosji Sowieckiej, odbywali zachodni dziennikarze. Zapraszani przez władze, oglądali spreparowane show, a po powrocie wypisywali straszliwe i niebezpieczne brednie. Zważywszy na medialność, zasięg i wagę ich słów dla kształtu ówczesnego, jak i obecnego świata trudno przecenić.

Kolejne dwie historie naznaczone są silną dawką dydaktycyzmu zaprawionego źdźbłem humoru. Jak Bartek Leń był za życia w raju to jawna przestroga. Bartek, żołnierz Korpusu Ochrony Pogranicza, zwiedziony – a jakże! – damskim powabem, udaje się dobrowolnie do Kraju Rad. Tam początkowo zaznaje szczęścia, o którym mu opowiadano. Kiedy jednak staje się władzy zbędny, poznaje prawdziwe oblicze raju na ziemi...

Adam Rusek pisze, że Jak Bartek… narysował amator (tajemniczy H. Kulesza). Faktycznie, widać niedoskonałości w proporcjach, planach, obliczach, kończynach. Jednak biorąc pod uwagę całokształt, takich „amatorów” u początków rysowniczej kariery chciałoby się ogladać więcej.

Przygody Wicka Buły zostały zdecydowanie lepiej narysowane (jeszcze bardziej tajemniczy „Józef”), cierpią wszak momentami na epizodyczność fabuły – niektóre paski stanowią jedynie didaskalia do głównego ciągu akcji. Są też Przygody... dużo bardziej konstruktywne.

Tytułowy bohater, Ślązak, trafia do ojczyzny proletariatu „za robotą”. Tamtejszy świat funkcjonuje jednak na opak, z czego szybko Wicek zdaje sobie sprawę. Wiele trudu będzie kosztować go wyrwanie się z zaklętego kręgu czerwonego zakłamania. Obiecany raj okazuje się bowiem prawdziwym piekłem.

Przygody… stanowią najgłębszą z dotąd prezentowanych wiwisekcję otaczającego świata. Mamy tu wizję Polski sielskiej, choć niebezpiecznie zanurzonej w samozadowoleniu i nadmiernej beztrosce o przyszłość. Rosja sowiecka to kraj i naród stłamszony pod ciężkim butem obcej mu kulturowo władzy ludowej, której przewodzą hurmem sprytni żydzi. Niemcy z kolei są ojczyzną zmilitaryzowanych szaleńców, gdzie żydów – na odwrót niż w Sowietach – ściga się i tępi.

Dziś wiele z tych obrazów, zwłaszcza te dotyczące zaangażowania Buły w „pracę u podstaw” w odrodzonej ojczyźnie, wydaje się naiwnych. Czy jednak naprawdę takimi są? Co czujemy, czytając o tym, jak Buła po powrocie do kraju nie marnuje ani chwili i nieustannie, pragmatycznie działa na rzecz dobra swego i ogółu społeczeństwa? Jeśli jedynie zażenowanie bądź przepełnioną kpiną wyższość, to znaczy, że minione sto lat nie nauczyło nas absolutnie niczego.

Bezcenne dla DKP 3 są jak zwykle kontekstowe komentarze patronującego serii Adama Ruska. Nie tylko wprowadza w dzieje i okoliczności powstania poszczególnych historii, ale też zwraca uwagę na istotne niuanse, które w obecnej epoce głoszenia (a nie dyskusji) rozmaitych prawd miałyby ogromne szanse umknąć uwadze niewprawnego historycznie czytelnika.

DKP 3 to najciekawszy i najbardziej pouczający z dotychczasowych tomów serii. Wyłom w teorii o nieskalanej wspaniałości Dwudziestolecia, jak i kubeł zimnej wody dla filosemitów. Rzeczywistość nigdy nie jest aż tak czarno-biała. Nawet w komiksie.

Dawny komiks polski - 3 - Przygody Wicka Buły w "raju" i inne przedwojenne komiksy antykomunistyczne

Redaktor naczelny: Adam Rusek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 8/2016
Liczba stron: 100
Format: 280x210 mm
Oprawa: miękka
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788380694330
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90



blog comments powered by Disqus