"Dekalog. Wydanie zbiorcze. Tom 1" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Gierszewski
26 lutego 2017

www.sklep.gildia.pl
Dekalog - wyd. zbiorcze tom 1.
Dostępność: 24h
Cena: 69,30 zł  99,00
dodaj do koszyka

Pierwsze i drugie przykazanie

Seria Dekalog, za którą odpowiada francuski scenarzysta Frank Giroud, nie miała wcześniej w naszym kraju szczęścia. Ponad dekadę temu, nieodżałowanej oficynie Motopol. Twój Komiks, udało się opublikować jedynie album pierwszy, otwierający ten niebywały cykl. W ubiegłym roku za powtórną edycję wzięło się łódzkie wydawnictwo Scream Comics. Rzecz ukazuje się w ramach: "Double Scream Exclusive", czyli dwa oryginalne albumy w jednym tomie, w powiększonym formacie, w twardej oprawie z obwolutą, a dodatkowo w nakładzie limitowanym (tylko 777 sztuk).

Już sam pomysł scenarzysty na serię jest na tyle ciekawy, że powinien zainteresować ewentualnych czytelników. Żaden z kolejnych dziesięciu albumów nie łączy się z poprzednim występującymi bohaterami, gdyż ci za każdym razem są kompletnie różni. Tym, co spaja pozycje w jeden cykl, jest tytułowy dekalog, który trochę różni się od tego znanego z Biblii. Zresztą nic w tym dziwnego. W końcu jest muzułmańskim odpowiednikiem starotestamentowego Dekalogu, który został spisany na wielbłądziej łopatce pismem hidżazi – wczesną formą pisemną języka arabskiego będącą w użyciu w VII wieku. Wiekowy rękopis nie ma dobrej sławy, a osoby, które na przestrzeni wieków się z nim zetknęły, dość niespodziewanie dokonały żywota. Dlatego można wysnuć wniosek, że sam artefakt jest przeklęty. Tylko przez kogo? I dlaczego?

Pierwsza fabuła zamieszczona w tomie zatytułowana jest Rękopis i ilustruje przykazanie: "Nie będziesz zabijał". Bohaterem opowieści jest mieszkający w Glasgow Simon Broemecke – redaktor i tłumacz, a także niespełniony pisarz. Poznajemy go w chwili, gdy w jego życiu prywatnym i zawodowym nic nie układa się pomyślnie. Nie starcza mu talentu ani samozaparcia, aby ukończyć choćby jedną z rozpoczętych powieści. A na dokładkę zostawiła go narzeczona, o której nie potrafi zapomnieć. Jego życie ulega diametralnej zmianie, gdy od ekscentrycznej kobiety, będącej w podeszłym wieku, dostaje do przejrzenia stary rękopis – pamiątkę rodzinną przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Autor nie jest znany, a kobieta uznaje, że publikacja książki będzie najlepszym sposobem upamiętnienia rodziny. Simon, dopiero po śmierci mocodawczyni, odkrywa jaką bombę ma w rękach. Protagonista decyduje się wydać tekst pod własnym nazwiskiem, co uruchamia kaskadę zaskakujących spotkań, reakcji i wydarzeń.

Druga fabuła nosi tytuł Fatwa i ilustruje przykazanie: "Będziesz się wsłuchiwał w swoje serce, aby usłyszeć tam głos Boga". Głównym bohaterem opowieści jest Merwan Khadder – młody człowiek pochodzenia arabskiego mieszkający we Francji. Chłopak nie umie się odnaleźć w zsekularyzowanym społeczeństwie. Tym bardziej, że wolny czas spędza wśród fundamentalistów islamskich. Nie pyta, słucha, naśladuje i ślepo wierzy. Przyjmując za pewnik ich punkt widzenia. Dlatego nie umie zaakceptować, że jego dziewczyna pracuje w teatrze i występuje na scenie skąpo ubrana. Akcja komiksu rozpoczyna się na dworcu, podczas kolejnej kłótni między kochankami, która kończy się spoliczkowaniem dziewczyny. Na peronie Merwan przypadkiem wpada na niejakiego Halida Rizę – pisarza i uczonego, autora książki, w której zakwestionował trafność i słuszność interpretacji Koranu przez imamów. Wspomniana publikacja oparta jest na tym samym przekazie, co książka Simona Broemecke’a, o której jest mowa w tomie Rękopis. Powieść Ostatnia sura sprowadziła na osobę Riza zaoczny wyrok, fatwę, niczym ta wydana przez ajatollaha Chomeiniego, skazująca na śmierć Salmana Rushdiego. Khadder śledzi mężczyznę, wsiada za nim do pociągu. Nie będę zdradzał, co zaszło w przedziale pisarza. Mimochodem wspomnę jedynie, że w wysiadającym młodzieńcu zaszła znacząca zmiana, nie jest już taki sam.

Za oprawę graficzną pierwszego tomu odpowiada Behe, a za drugiego Giulio De Vita. Pierwszy z panów posługuje się ekspresyjną, miejscami chaotyczną kreską, która sprawia wrażenie jakby subtelnie drgała. W tym albumie bardzo efektownie nałożono kolory – plansze wyglądają tak, jakby zostały namalowane pastelami. Drugi z panów znany jest polskim czytelnikom serii Kriss de Valnor, która przynależy do uniwersum Thorgala. Kreska włoskiego artysty jest wyraźna, mięsista, miejscami wręcz twarda. Dobrze pasuje do opowieści, która przecież do najmilszych nie należy. Oryginalnie wszystkie dziesięć albumów ukazało się na przestrzeni dwóch lat (2001-2003), projekt się powiódł, ponieważ nad każdym pracował inny artysta.

Z założenia Dekalog to pozycja zawierająca sporo wątków religijnych, w której roztrząsane i analizowane są wartości i normy moralne czy etyczne standardy, jakimi powinni kierować się ludzie. Na szczęście scenarzyście udało się sprawnie uniknąć taniego mistycyzmu. Scenariusz właściwie nie ma słabych stron. Każda z historii jest niezwykle interesująca. Giroud stawia na wyraziste postaci, które czytelnik ma okazję poznać z bliska, polubić, a potem obserwować przemianę jaka w nich zachodzi. Całość prezentuje się niezwykle wiarygodnie i przekonująco. Z niecierpliwością wyczekuję na premierę kolejnego dyptyku.

Dekalog - wyd. zbiorcze tom 1

Scenariusz: Frank Giroud
Rysunek: Giulio De Vita, Behe
Kolor: Patricia Faucon, Behe
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 7/2016
Tytuł oryginalny: Décalogue: Le manuscrit / La Fatwa
Wydawca oryginalny: Glénat
Rok wydania oryginału: 2001 / 2001
Liczba stron: 120
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365454188
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 99 zł


blog comments powered by Disqus