Recenzja komiksu "Rycerze Starej Republiki: Oczyszczenie"
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 35,90 zł
Czytając szósty tom z serii "Rycerze Starej Republiki", pod tytułem Oczyszczenie, miałam mieszane odczucia. Sama okładka prezentuje się niezwykle estetycznie, intryguje i jak najbardziej zachęca do zapoznania się z treścią. Mamy na niej wszystko co czytelnikowi do szczęścia potrzebne: głównego bohatera z zaciętą miną, w pełnej gotowości do walki, precyzyjnie wykonane tło oraz bardzo miłe dla oka kolory. Niestety, dalsze strony komiksu wyglądają o wiele mniej atrakcyjnie.
Największą wadą tej serii jest brak stałego rysownika, z tego powodu graficznie seria zalicza wzloty i upadki. Niektóre jej części w całości są na bardzo dobrym poziomie, w innych rysunki bardzo efektowne przeplatają się z tymi gorszej jakości. Męczą także ciągłe zmiany w wyglądzie postaci. O ile jestem w stanie zrozumieć to, że każdy rysownik ma swój własny styl, to już ciężko mi domyślić się, dlaczego tak duża ich liczba została zaangażowana przy tym projekcie. Tomik szósty podzielony jest na trzy części, z czego dwie pierwsze - Wychwalany i Zwrot - wyglądają niechlujnie i, szczerze mówiąc, niezbyt profesjonalnie. Kontury są poprowadzone toporną czarną kreską, wypełnienie kolorem także pozostawia wiele do życzenia. Barwy są monotonne i ciemne. Niektóre rysunki są bardzo infantylne - patrząc na nie można się zastanawiać, dla jakiej właściwie grupy wiekowej został stworzony ten komiks. Odbioru nie ułatwia także nieadekwatna w niektórych momentach mimika bohaterów oraz niewłaściwe proporcje ich ciała. Czasem obserwując niektóre strony przychodzi myśl, że postacie cierpią na różnego rodzaju dolegliwości, na przykład wodogłowie czy też może nadczynność tarczycy (takie skojarzenie nasunęło mi się w związku z wszędobylskim w tym tomie wytrzeszczem gałek ocznych).
W drugim rozdziale Alan Robinson uparł się chyba, by swoim sposobem rysowania dodać wszystkim postaciom, a zwłaszcza Zaynowi, po dwadzieścia lat, w związku z czym prezentują one imponującej wielkości zmarszczki na czołach. Jedynie trzeci rozdział – Oczyszczenie – jakoś się broni, a to dzięki rysunkom Briana Chinga. Jeśli nie dla fabuły czy przywiązania do postaci, to głównie dla nich warto w ogóle brać tę część komiksu do ręki. Okładka została wykonana właśnie przez tego rysownika i dzięki temu przedstawia tak dobry poziom. Jego rysunki są bardzo dynamiczne, realistycznie oddają emocje bohaterów, po prostu przyjemnie się na nie patrzy. Według mnie najlepiej w całej serii "Rycerzy..." prezentowały się ilustracje Dustina Weavera, ale wiadomo, jak się nie ma co się lubi... I tak w tym tomie część stworzona przez Chinga stanowiła przyjemną odmianę i zdecydowanie wybijała się na tle reszty. Niestety, nie jest to jedyny rysownik trzeciego rozdziału i w środkowej części znowu mamy do czynienia ze swego rodzaju zgrzytem, czyli z kilkoma stronami znacznie odbiegającymi jakością, wykonanymi przez Bonga Dazo – rysownika Wychwalonego.

Jeśli chodzi o fabułę to jest ona na przyzwoitym poziomie. Zayne nadal dzielnie walczy o zmycie plamy na swym honorze i jak zwykle zdobywa przy tym nowych sojuszników. Aby udowodnić istnienie Przymierza Jedi musi zebrać wystarczającą ilość dowodów jego działalności i przedstawić je Najwyższej Radzie. O ile pierwsza część z tego tomu nie wnosi za wiele do opowieści i jest raczej monotonna, to dwie kolejne, a zwłaszcza ostatnia, obfitują w wiele wydarzeń, walk i wybuchów. Najciekawszą postacią tego tomu jest niewątpliwie Haazen. Niespełniony padawan, nieudacznik, tak podobny do Zayna, okaże się jednak nie lada wyzwaniem.
Kupno szóstego tomiku "Rycerzy Starej Republiki" poleciłabym jedynie tym, którzy na swojej półce posiadają już pięć poprzednich i nie wyobrażają sobie, by w ich kolekcji mogło zabraknąć choć jednej części przygód Zayna Carricka. Dla wszystkich innych ta pozycja to po prostu zbędny wydatek, gdyż nie powala ona na kolana artyzmem wykonania. Linia fabularna nie jest tak pasjonująca, by wydawać 39 złotych na niezbyt profesjonalnie wyglądający komiks.
Star Wars (Egmont) - Rycerze Starej Republiki: Oczyszczenie, tom 6
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 7/2011
Tytuł oryginalny: Knights of the Old Republic:
Liczba stron: 144
Format: 150x230 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788323746423
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł
Sklep
Forum













