Dziewczynka, olbrzym i tajemnicze stworzenia – recenzja komiksu "Hilda i Nocny Olbrzym"

Autor: Michał Misztal
Korekta: Jerzy Łanuszewski
5 maja 2014

Pomimo świetnej oprawy graficznej, komiks Hilda i Troll nie zdołał mnie do końca urzec. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to historia spod szyldu Centralki, przeznaczona dla najmłodszych czytelników, jednak mimo to całość była zbyt prosta, przeleciała za szybko, nie zostawiając po drodze zbyt wielu godnych zapamięta szczegółów, bohaterów czy wątków. Protagonistkę dało się polubić, jej wypełnione dziwnymi oraz fascynującymi postaciami otoczenie pozwalało żałować, że samemu nie widywało się podobnych rzeczy w dzieciństwie, ale nic poza tym. Po lekturze zostawało najwyżej wpatrywanie się w ilustracje Pearsona i podziwianie pięknego sposobu wydania tego albumu.

Wykonanie drugiego tomu przygód rezolutnej dziewczynki, zatytułowanego Hilda i Nocny Olbrzym, nadal sprawia, że oglądanie komiksu to czysta przyjemność: duży format, wspaniałe kadry (zarówno dzięki kresce, jak i kolorom), okładka ze świetnymi, błyszczącymi "gwiazdami". Na szczęście nie jest to już tylko dobrze wyglądająca, niezbyt ciekawa opowieść i tym razem całość może bronić się również fabułą. To w końcu taka Hilda, o jakiej spodziewałem się czytać od samego początku.

W drugiej części swoich przygód, główna bohaterka i jej mama dowiadują się, że nie są mile widziane w swojej okolicy. Małe, niewidzialne istoty obrzucają ich dom kamieniami oraz informują lokatorki o nakazie eksmisji. Wygląda na to, że ataki będą się nasilać, więc mama dziewczynki zaczyna przebąkiwać o braku możliwości życia w takich warunkach i przeprowadzeniu się do miasta. Jakby tego było mało, po zapadnięciu zmroku Hilda spotyka przed swoim domem tytułowego Nocnego Olbrzyma, którego widzi jedynie ona i który najwyraźniej unika bezpośredniego spotkania. Jej zadaniem będzie zjednanie sobie niewidocznych agresorów, a także dowiedzenie się, o co właściwie chodzi tajemniczemu, wielkiemu gościowi nawiedzającemu otoczenie głównej bohaterki serii.

Hilda i Nocny Olbrzym to świetna, zabawna, iskrząca się ciekawymi pomysłami oraz postaciami lektura. Uczucie towarzyszące mi podczas czytania o spotkaniu dziewczynki z Trollem zostało tu jeszcze bardziej spotęgowane: naprawdę zazdrościłem Hildzie wszechobecnych magicznych miejsc, niesamowitych sąsiadów na wyciągnięcie ręki czy znajomości z tajemniczymi stworzeniami. W przeciwieństwie do niej, musiałem sobie to wszystko wyobrażać. Ta niezwykłość, którą można spotkać na każdym kroku codziennego życia, kojarzy mi się z przygodami Mglistego Billy'ego, z tym, że komiks Pearsona jest oczywiście pozbawiony mroku.

Piękne wydanie, ilustracje robiące tak samo dobre wrażenie, jak poprzednio, fabuła wreszcie będąca czymś bardziej interesującym niż rozegrane na kilku stronach spotkanie z Trollem, ucieczka i powrót potwora – wszystko to sprawia, że Hilda i Nocny Olbrzym to świetny komiks, który niekoniecznie będzie się podobał jedynie dzieciom. Świetny, tylko trochę drogi...

Hilda Folk - 2 - Hilda i Nocny Olbrzym

Scenariusz: Luke Pearson
Rysunek: Luke Pearson
Tłumaczenie: Hubert Brychczyński
Wydawnictwo: Centrala
Rok wydania polskiego: 12/2013
Tytuł oryginalny: Hilda and the Midnight Giant
Wydawca oryginalny: Nobrow Ltd.
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 40
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63892-25-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 46,90 zł


blog comments powered by Disqus