Recenzja komiksu "Inhumans" #2

Autor: Jax

Ofensywa ludzi na wyspę nieludzi trwa. Dzięki wskazówkom zdrajcy Maximusa odnosi ona duże sukcesy. Tymczasem sam Maximus znajdujący się na wyspie również nie próżnuje i realizuje swe niecne knowania. Black Bolt podejmuje decyzę nie unicestwienia ludzi (co mógłby zrobić bez wysiłku) - ale czasu jest coraz mniej, bo pękają kolejne linie obrony Attilanu...

Fabuła po świetnym tomie pierwszym rozczarowuje. Jest jeden główny zbyt eksploatowany (przez to nudnawy) wątek (atak na Attilan), brak nowych ciekawych pomysłów, poboczne wątki nie błyszczą i nie komponują się dobrze i płynnie z głównym, wygląda to nieco chaotycznie (choć same pomysły na te wątki są dobre). Do tego nieprzekonujące dialogi i naciągana psychologia (sztuczne rozterki i dylematy moralne nieco a la Hollywood). Nowe postacie również nieprzekonujące, część 'starych' (znanych z tomu 1) potraktowana po macoszemu a druga ich część wypada po prostu blado.

Rysunek (znów po świetnym tomie pierwszym) rozczarowuje. Jest przeszarżowany - oczywiście nadal jest w podobnej oryginalnej i generalnie pozytywnej manierze, ale zbyt często jest zniekształcany, udziwniany, czasem upraszczany. Szczególnie przekombinowane są twarze - zamiast stosunkowo czystych i klarownych znanych z tomu pierwszego za dużo na nich dziwnych plam, cieniowań i kresek. Do tego twarze danej osoby są często zbyt do siebie niepodobne (a czasem upraszczane, zniekształcane). Mimo wszystko ze względu na swój styl i oryginalność jest to nadal rysunek miażdżący 99% superbohaterskiej produkcji, choć tom pierwszy obiecywał znacznie więcej. Tym razem wykonanie nie dorównało koncepcji stylu.

Wydanie niestety najgorsze zaprezentowane przez Egmont z ich wszystkich komiksów EVER: mnóstwo stron z żałośnie (fatalnie słabo) nasyconą czernią, nieostrych, zamglonych, kolorystycznie zduszonych. ABSOLUTNA ŻENADA. Procentowy udział takich stron jest największy do ok. połowy albumu, choć do samego końca zdarzają się takie strony-rodzynki. Co najciekawsze wśród stron tragicznych losowo umieszczone są strony wzorowe pod względem jakości druku. Wydanie jest tak tragiczne, że wpływa znacząco (negatywnie) na odbiór tego komiksu - być może gdyby nie ono, to w ogóle np. nie byłoby powyższych uwag krytycznych pod adresem rysunku.

Podsumowując, mimo rozczarowania pod każdym względem (fabuła, rysunek, wydanie), komiks warto kupić, bo wciąż to rzecz co najmniej średnia (może średnia z plusem), do tego wciąż oryginalna i mimo swych wad z łatwością rozgniatająca 95% wszelkich pozycji superbohaterskich (które są po prostu, nie oszukujmy się, zwykłą sztampą).

Inhumans - 2

Scenariusz: Paul Jenkins
Rysunek: Jae Lee
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 12/2003
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Liczba stron: 96
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 83-237-9743-9
Cena z okładki: 22,90 zł



blog comments powered by Disqus