"Kapitan Ameryka. Biały" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
2 sierpnia 2017

www.gildia.pl
Kapitan Ameryka - Biały.
Dostępność: 24h
Cena: 58,50 zł 65,00 zł
dodaj do koszyka

Dwóch przyjaciół

Tim Sale i Jeph Loeb to duet, który razem zrobił wiele komiksów. Najbardziej znane ich wspólne dzieła to Batman. Długie Halloween (wraz z kontynuacjami) oraz tzw. "kolorowa seria", na nowo opowiadająca o kluczowych momentach w karierze ikonicznych postaci Marvela. Dostaliśmy żółtego Daredevila, szarego Hulka, niebieskiego Spider-Mana – a także białego Kapitana Amerykę.

Historia jednego z pierwszych superbohaterów Domu Pomysłów skupia się na jego przyjaźni z Bucky’m.

Kapitan budzi się ze śpiączki w latach ‘60 i wspomina swojego partnera, nie wie jednak jeszcze, że jego pomocnik przeżył i stał się Zimowym Żołnierzem. Ta kwestia nie została tu w ogóle poruszona – ważne są ich wspólne przeżycia podczas II wojny światowej i ból po utracie bliskiej osoby.

Każdy z tytułowych kolorów w serii był znaczący, odnosił się do ważnego elementu w historii danego herosa. Biel Kapitana nie ma nic wspólnego z kolorem jego skóry – raczej sugerować ma niewinność tej postaci i nieskomplikowane zasady, którymi się kierowała. Bohater nie jest jedynie walczącą z nazistami superbronią, ale też elementem propagandy amerykańskiej – prostym symbolem, przekazującym proste treści. Wróg jest jasno określony i nie ma miejsca na odcienie szarości.

Loeb nie jest wybitnym scenarzystą, ale kiedy odświeża znane historie, zwykle wychodzi mu to przyzwoicie. Biały nie jest wprawdzie tak udany jak pozostałe albumy z "kolorowej serii", jednak to wciąż porządny komiks. W tym albumie pisarz dużo bardziej skupia się na akcji, a mniej na emocjach bohaterów. Przyjaźń między mężczyznami jest solidnie przedstawiona, ale niestety nie porusza aż tak jak relacje pozostałych bohaterów z utraconymi przez nich kobietami. Stawiając w centrum męską przyjaźń Loeb wyłamał się z własnego schematu – próbował pokazać coś nowego i nie do końca mu to wyszło. Być może chciał uniknąć homoseksualnych podtekstów, być może starał się by więź łącząca Kapitana i Bucky’ego nie wypadła zbyt "ckliwie". Faktem jest, że komiksowi brakuje trochę silniejszych emocji.

Rysunki Sale’a są jak zwykle znakomite. To jeden z tych artystów, których prace mógłbym oglądać w nieskończoność. Działa w ramach głównego nurtu, ale biorąc na warsztat daną postać stara się, poza uchwyceniem jej najważniejszych cech, dodać jej też coś więcej od siebie. Kapitan Ameryka w jego wykonaniu ma wszelkie znamiona herosa, jednak w jego fizjonomii można dostrzec również niepewność i obawę, czy uda mu się stanąć na wysokości zadania. To człowiek, który ma wątpliwości, targają nim emocje, ale bardzo stara się to ukryć.

Komiks to nie tylko główny bohater. Również postacie poboczne i całe tło narysowane jest odpowiednio. Artysta jak mało kto potrafi uchwycić klimat dekad połowy XX wieku. Mimo że jego planszom daleko do realizmu, to jednak oglądając jego rysunki od razu można uchwycić charakter epoki.

Kapitan Ameryka. Biały to najsłabszy z "kolorowych" komiksów, ale wciąż jest pozycją wartą uwagi. Dwójce autorów ponownie udało się oddać ducha przedstawianej postaci i stworzyć interesującą historię. Podobnie jak pozostałe albumy z tej serii, jest to tytuł, który można polecić ludziom, nie sięgającym normalnie po historie superbohaterskie.

Kapitan Ameryka - Biały

Scenariusz: Jeph Loeb
Rysunek: Tim Sale
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 2/2017
Tytuł oryginalny: Captain America: White
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 160
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361319825
Wydanie: I
Cena z okładki: 65 zł


blog comments powered by Disqus