Ostateczny koniec - recenzja komiksu "Kaznodzieja: Alamo"

Autor: Hubert Kuberski
4 grudnia 2007

Trzynastoczęściowa historia Jesse Custera, Teksańczyka dobiegła końca w symbolicznym miejscu, powołującym do życia jeden z mitów Ameryki. Jest nim Alamo, symbol oporu garstki WASP-ów, broniących się do ostatniego, przed meksykańską armią, która paradoksalnie walczyła o niezawisłość i suwerenność Meksyku. Prowokujące, oskarżycielskie i niepokojące treści scenariusza Gartha Ennisa pozwoliły na autentyczne sportretowanie współczesnej Ameryki. Postaci komiksu spotykamy ostatni raz. Za sprawą okaleczonego i poniżonego Herr Starra dochodzi do realizacji aktu zemsty, będącej de facto pyrrusowym zwycięstwem Graala nad Genesis. Poplecznicy Starra staną do niepotrzebnego starcia, ale przedtem będą obserwatorami kolejnego niepotrzebnego pojedynku dwóch niedawnych przyjaciół - nadprzyrodzenie potężnego Custera i wampirzego Proinsiasa Cassidy'ego. Zbyt późno wkroczy do akcji femme fatale i ukochana kaznodziei - Tulip O'Hare. W ostatniej części Kaznodziei znajdzie się miejsce na epizod z Gębodupą, pragnącym miłości i spokoju po czasie kariery scenicznej. Finałowa rozgrywka z udziałem Świętego od Morderców to majstersztyk dramaturgiczny i wyśmienite zakończenie tej oryginalnej opowieści.

Kaznodzieja jest komiksem o współczesnej religijności i duchowości, profesjonalnie sygnalizuje o wątpliwościach wiary w dobie skoncentrowania się na konsumpcji. Ennis zdradza swoje sympatie dla idei deistycznych, które kwestionują aktywne uczestnictwo Boga w stworzonej przez siebie Ziemi. Scenarzysta uderza w hipokryzję, będącą pochodną zinstytucjonalizowanej i dogmatycznej wiary. Ennis i Steve Dillon odważnie penetrują świat ludzkich dziwactw, analizując ciemne i jasne strony amerykańskiej egzystencji. Stykamy się z miłością pokazaną wiarygodnie, bo też Jesse i Tulip grają żarliwych kochanków bez zahamowań, ale świat irracjonalnie sprzysięga się przeciwko nim, podobnie jak wcześniej przeciw rodzicom Jessego.

Dialogi tego komiksu pozostają na wysokim poziomie, bawiąc i frapując swoją stylistyką. Pomysłów starczyło na 13-księgowe wydanie, które z miejsca trafiło do kanonu dzieł dekadenckich. Ale niewątpliwie udał się autorom zamysł rewidujący wiele z dogmatów na temat Boga. Kaznodzieja jako ciekawe oraz inteligentne spojrzenie na sprawy duchowości powinien trafić jak najszybciej na ekrany kin, co jak donosi "Variety" jest obecnie w okresie przygotowawczym.

Kaznodzieja - 13 - Alamo

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunek: Steve Dillon
Kolor: Pamela Rambo
Okładka: Glenn Fabry
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2007
Tytuł oryginalny: Preacher: Alamo
Wydawca oryginalny: DC Comics
Liczba stron: 232
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2933-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 59 zł


blog comments powered by Disqus