Recenzja komiksu "Tytus, Romek i A'Tomek: Księga Zero"

Autor: Wodnica

"Przerażenie" - tak brzmiała odpowiedź Papcia Chmiela, czyli Henryka Jerzego Chmielewskiego, na pytanie, co czuje na widok zerowej księgi przygód Tytusa, Romka i A'Tomka. Niepublikowane dotąd poza "Światem Młodych" przygody uczłowieczanego szympansa i jego kolegów miały swoją premierę podczas 2. Warszawskich Spotkań Komiksowych.

Księga zero jest reprintem czarno-białych odcinków komiksu, które ukazywały się w "Świecie Młodych" w latach 50. i 60. Nigdy wcześniej nie zostały one wydane w wersji książkowej jako całość, choć ich fragmenty trafiały do różnych tomów przygotowywanych przez Papcia Chmiela. Księga zero jest natomiast kompilacją wymyśloną i przygotowaną przez Egmont.

"Myślałem, że tych nieudanych rysunków nikt nigdy nie zobaczy" - zaklinał się kokieteryjnie Papcio podczas spotkania z czytelnikami na 2WSK. Tymczasem "spryciarze z Egmontu", jak ich nazwał Chmielwski, wybrali się do Biblioteki Narodowej, zrobili mikrofilmy ze starych "Światów Młodych", zebrali wszystkie stare odcinki Tytusa i wydali je w serii "Klasyka polskiego komiksu", tej samej, w której wydawnictwo opublikowało wcześniej Kajtka i Koka w kosmosie.

"Jest mi smutno i słabo - jak mogłem tak brzydko rysować!" - zapewniał Papcio na 2WSK. "Dziś 10-letnie dzieci rysują bardziej plastycznie... Dziwię się, że "Świat Młodych" chciał to drukować" - dodał Henryk J. Chmielewski, po czym uraczył zebranych opowieścią o historii powstania najstarszego w PRL-u cyklu komiksowego.

W 1947 r. tygodnik "Świat Przygód" publikował kradziony zachodni komiks o przygodach sierżanta królewskiej konnicy. Jednak w pewnym momencie kontynuacja "przedruku" okazała się ze względów technicznych niemożliwa. Wtedy przyszły Papcio Chmiel podjął się karkołomnego zadania - zakończenia cyklu według własnego scenariusza. Rozpoczął od pozbywania się kolejnych bohaterów, a szczytem socjalistycznej wersji fabuły było wysłanie sierżanta na akcję likwidowania bimbrowni. Tak rozpoczęła się przygoda Chmielewskiego z historyjkami obrazkowymi, jak w czasach PRL-u nazywano komiksy, Nie było mowy o przejęciu wrogiej ustrojowi, zgniłej klasowo nazwy gatunkowej.

Wkrótce tygodnik "Świat Przygód" połączył się z pismem "Na tropie" w korzystający z pionierskich wzorów "Świat Młodych", a cykl komiksowy, coraz bardziej niepoprawny politycznie, pospiesznie zlikwidowano, ograniczając rysunkowe fabułki do kilkuobrazkowych budujących opowiastek z życia traktorzystów i robotników fabrycznych.

W 1957 r., po wystrzeleniu pierwszego radzieckiego sputnika w kosmos, o którym było jedynie wiadomo, że "wydaje dźwięki pipipipipi", młodzieżowe czasopismo zdecydowało się na opublikowanie czekającej od 2 lat na druk historyjki obrazkowej o Romku i A'Tomku, którzy przypadkiem wystrzelili w kosmos rakietę z doświadczalną małpką Tytusem (wtedy jeszcze ogoniastym!) na pokładzie. W Księdze zero jest to pierwsza historyjka z serii...

W kolejnych numerach ukazało się 10 odcinków komiksu i na tym cała historia by się zakończyła, gdyby nie interwencja pewnego prominenta partyjnego, a właściwie jego 10-letniego syna. Chłopiec zakochał się w przygodach Tytusa i ubłagał ojca, aby ten z kolei wybłagał u najwyższych czynników publikowanie kolejnych części cyklu. Tak więc Papcio zapisał swoich bohaterów do harcerstwa i wysyłał ich z kolejnymi misjami, z których najważniejsza, rozwijająca się z czasem, polegała na uczłowieczaniu Tytusa.

W 1965 r. ukazała się I księga przygód Tytusa, Romka i A'Tomka nakładem Wydawnictwa Harcerskiego. Pierwszy nakład - 30 tys. egzemplarzy - rozszedł się w ciągu kilku dni i natychmiast przygotowano równie pokaźne wznowienie. Za czasów PRL-u, gdy trzej harcerze nie mieli na rynku wydawniczym żadnej konkurencji, nakłady poszczególnych ksiąg dochodziły do pół miliona egzemplarzy! Obecnie 50-tysięczny nakład tej serii rozchodzi się pomaleńku, choć skutecznie.

Teraz Papcio Chmiel pracuje nad 28 księgą i przewiduje, że zdąży przygotować jeszcze dwie kolejne, by zamknąć cykl okrągłą liczbą 30 tomów. Akcja 28 części będzie się rozgrywała w Internecie. Pomysł, jak wiele innych, wziął się z życia Papcia, który długo nie mógł się zdecydować na zgłębianie tajników nowej technologii, ale w końcu ustąpił: "Kupiłem komputer, skaner i drukarkę. Dostałem fioła, nie mogłem spać, programy mi się mieszały. Nie wiedziałem co to www. WWW i www, w końcu robię "www", a tu mi goła babka wyskakuje i tym bardziej spać nie mogłem" - zwierzał się papcio polskiego komiksu. W 28 księdze Tytus zostanie poddany eksperymentalnemu zeskanowaniu najnowszym wynalazkiem prof. T.Alenta. Superskaner pozwoli bowiem na cyfrowy zapis żywej istoty. Zamiast jednak trafić natychmiast po operacji do dewirtualizatora, Tytus zaplącze się w Sieć...

Fragmenty najnowszej księgi ukażą się w dodatku "Gazety Wyborczej" 21 marca - poinformował Papcio Chmiel. Czyli w dniu premiery filmu Tytus, Romek i A'Tomek w krainie złodziei marzeń. Henryk Chmielewski zdecydowanie jednak odcina się od tej animowanej produkcji, której graficy nie konsultowali z nim swoich projektów: "Z filmem właściwie nie mam nic wspólnego, jedynie użyczyłem postaci" - zastrzega się twórca. "Zresztą - proszę spojrzeć na ten plakat z filmu - Tytus ma 4 palce! U mnie miał zawsze 5. No ale może tak się szybciej rysuje..."

Klasyka polskiego komiksu - 3 - Tytus, Romek i A'Tomek: Księga Zero

Scenariusz: Henryk Jerzy Chmielewski
Rysunek: Henryk Jerzy Chmielewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2002
Liczba stron: 276
Format: B5
Oprawa: twarda
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł



blog comments powered by Disqus