Recenzja komiksu "Kobiety"

Autor: Jerzy Szyłak
17 września 2008

www.sklep.gildia.pl
Kobiety.
Dostępność: 24h
Cena: 31,40 zł  34,90
dodaj do koszyka

Kilka lat temu widziałem rysunek przedstawiający dwa psy siedzące ze smutnymi minami. Podpis pod obrazkiem był wypowiedzią jednego z tych psów: "Inne zwierzęta to mają dobrze, a nasze samice to same suki". Wydaje mi się, że ta wypowiedź idealnie nadawałaby się na motto komiksu Yashihiro Tatsumiego Kobiety.

Kobiety to komiks wydany w ramach nadrabiania zaległości i wypełniania pustych plam w naszej znajomości komiksu światowego. Ostatnie zdania na skrzydełku omawianej publikacji informują nas, że "historie stworzone przez Tatsumiego na początku lat 70. również dziś zaskakują odwagą podejmowanych tematów, bezkompromisowym opisem międzyludzkich relacji. Lektura tych opowieści to szansa na poznanie innego oblicza Japonii i japońskich kobiet". Najcenniejsza jest w nich informacja, że mamy do czynienia z historyjkami obrazkowymi narysowanymi prawie czterdzieści lat temu. To ona pozwala zobaczyć owe komiksy we właściwej perspektywie, to jest jako rozkoszne ramotki, pochodzące z minionej epoki. Bo trzeba na nie patrzeć jako na zabytki, jeśli nie chcemy zobaczyć nachalnie moralistycznych przypowiastek, zabarwionych nieskrywanym seksizmem lub - jeśli kto woli - antyfeminizmem.

W opowieściach Tatsumiego sens życiu kobiet wyznaczają mężczyźni, to ich zainteresowanie, ich pieniądze i ich wiarołomność lub naiwność popychają bohaterki zgromadzonych w komiksie historyjek do działania. Mimo, że japoński twórca opowiada różne historie, nieodmiennie ich bohaterkami są kobiety sprzedające swoje ciało. Bohaterka pierwszej historii została prostytutką, gdy rodzina jej narzeczonego nie wyraziła zgody na ich ślub. Bohaterka drugiej to świetnie prosperująca utrzymanka kilku bogatych businessmanów. Bohaterka piątej opowieści sprzedawała się, żeby zarobić na operację plastyczną, a bohaterka szóstej "łowi okazje", dzięki czemu jej bar świetnie prosperuje. Bohaterką czwartej opowieści jest wierna żona, którą mąż zaniedbuje, ale i ona pracowała kiedyś jako hostessa, a teraz odkrywa, że małżeństwo niewiele się różni od puszczania się za pieniądze. Bohaterka trzeciej też traktuje życie płciowe w kategoriach inwestycji.

W latach sześćdziesiątych nastąpiła aktywizacja ruchów feministycznych głoszących, że kobiety znajdują się nie tylko w opresji ekonomicznej i prawnej, ale także kulturowej. Ich popularność wywołała wówczas - na całym świecie - irytację mężczyzn, którzy w swoich utworach postanowili dać odpór babskiej agresji i "odsłonić prawdę" o kobietach: ich interesowności, mściwości i innych paskudnych cechach. Niezwykłą karierę zrobiło wówczas określenie "kobieta kastrująca", wtedy używane przez co drugiego publicystę, dziś należące jedynie do slownika zdecydowanych mizoginów (drobnym śladem owej kariery jest obecność "kobiety kastrującej" w pierwszej scenie komiksu HP i Giuseppe Bergmann, ktory lada moment ma wydać Egmont). W Japonii już w 1964 roku Shohei Imamura nakręcił film Kobieta owad, w którym można doszukać się pierwowzorów dla niektórych wątków opowieści Tatsumiego. W Polsce efektem owej męskiej reakcji na wyzwalanie się kobiet było - między innymi - Polowanie na muchy Andrzeja Wajdy. O owym odległym kontekście dla historyjek zebranych w tomie Kobiety nie warto byłoby wspominać, gdyby nie fakt, że dla niektórych młodszych recenzentów jest on zupełnie nieczytelny, w związku z czym w ich przekonaniu komiksy Tatsumiego zasługują na miano feministycznych.

Największą wadą historyjek japońskiego twórcy jest ich śmiertelna powaga. Snute tutaj opowieści balansują pomiędzy realizmem a alegorią, od czasu do czasu zbaczając w absolutną umowność, typową dla amerykańskich seriali rodzinnych (jedna z bohaterek przechodzi operację plastyczną, po której jest nie tylko całkowicie do siebie niepodobna, ale w dodatku niezwykle piękna). Można się z tą konwencją pogodzić, choć dziś oczekujemy od komiksów czego innego. Jednak brak choćby jednego żartu, momentu na odśmianie, czy drobne załamanie patetycznego tonu opowieści bardzo by się w owym tomie przydało. Erich Auerbach zwracał uwagę na to, że zmieszanie stylu wysokiego - patetycznego z niskim - humorystycznym jest jedną z najważniejszych oznak realizmu. Japoński twórca albo o tym nie pamięta, albo ma zupełnie inne (egzotyczne) poczucie humoru.

Kobiety

Scenariusz: Yoshihiro Tatsumi
Rysunek: Yoshihiro Tatsumi
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 5/2008
Liczba stron: 164
Format: B5
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60915-15-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus