"Liga Sprawiedliwości. Wojna Darkseida. Cześć 1" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
9 kwietnia 2017

www.sklep.gildia.pl
Liga Sprawiedliwości - 7 - Wojna Darkseida, część 1.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 52,50 zł  75,00
dodaj do koszyka

Herosi i Nowi Bogowie

Wojna Darkseida. Część 1 to już siódmy album z serii Liga Sprawiedliwości. Cykl od samego początku był raczej słabym komiksem, z kilkoma (naprawdę nielicznymi) ciut lepszymi momentami, które w niewielkim tylko stopniu poprawiały ogólną jakość serii. Czy najnowszy tom jest inny?

Początek może zainteresować, wyraźnie w tym segmencie Geoff Johns postarał się bardziej niż zwykle. Na pierwszych stronach widzimy narodziny dwóch potężnych kobiet – pierwszą z nich jest Wonder Woman. Druga to Grail – córka samego Darkseida. I właśnie ona stanie przeciwko ojcu oraz wesprze w walce Antymonitora, jedną z najgroźniejszych istot we wszechświecie. Liga Sprawiedliwości będzie starała się powstrzymać obie walczące strony – w końcu na miejsce starcia wybrały sobie Ziemię.

Darkseid pojawił się już wcześniej na łamach tej serii, teraz czytelnicy otrzymują więcej informacji o nim i innych Nowych Bogach. Tym sobie Johns u mnie zapunktował – quasi-boskie istoty, mieszkańców rajskiej Nowej Genezy i koszmarnego Apokolips uważam za jeden z najbardziej interesujących fragmentów świata DC. Kosmiczny monumentalizm, futurystyczna mitologia, fascynująca architektura i technologia (Nowi Bogowie zostali przecież stworzeni przez samego Jacka Kirby’ego), dziwność oraz obcość – to wszystko rozpala wyobraźnię. Szkoda, że Johns bardziej nie rozwinął tych elementów.

W zamian dał czytelnikom to co zawsze – serię bezsensownych bijatyk oraz słabych dialogów. Nawet ciekawie zapowiadający się wątek Luthora i Supermana, uwięzionych na Apokolips zostaje bardzo szybko przerwany, jakby scenarzysta przypomniał sobie, że dawno nikt się z nikim nie bił. Podobnie było z częścią fabuły, która zaczęła się gdy Batman usiadł na tronie Metrona i zyskał wszechwiedzę – nie zostało to odpowiednio wykorzystane i gdzieś się zagubiło pomiędzy kolejnymi naparzankami.

W tym albumie widać też jak bardzo autor nie radzi sobie z dużą liczbą postaci. Zwłaszcza kiedy większość z nich jest wrzucona zupełnie na siłę. Fabuła należy do tych prostszych i upchanie tylu bohaterów jej zupełnie nie służy. Wiadomo, każdy z nich MUSIAŁ się chociaż na chwilę pojawić, ale przez to cierpi płynność narracji. Historia skacze ze sceny do sceny, nie zatrzymując się ani na moment i nie wgłębiając się w żaden z zarysowanych wątków.

Rysunki są takie jak zwykle w tego typu komiksach – kolorowe, przesadzone i zupełnie nijakie. Poprawne, rzemieślnicze, ale w całym albumie nie ma ani jednego kadru, który w jakikolwiek sposób by się wyróżniał. Nuda.

To dopiero pierwsza część Wojny Darkseida, jednak zważywszy na ten tom i wcześniejsze dokonania Johnsa, po kolejnym albumie nie spodziewam się niczego specjalnego. Może się mylę, może scenarzysta pokaże klasę – ale szczerze w to wątpię.

Liga Sprawiedliwości - 7 - Wojna Darkseida, część 1

Scenariusz: Geoff Johns
Rysunek: Jason Fabok
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2/2017
Tytuł oryginalny: Justice League Vol. 7: Darkseid War Part 1
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 168
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119192
Wydanie: I
Cena z okładki: 75 zł


blog comments powered by Disqus