Recenzja komiksu "Lou!: Laserowy Ninja"
Laserowy Ninja to może dosyć dziwny tytuł na komiks przeznaczony głównie dla dziewczyn. Jeśli w tej chwili z niepokojem zaczynacie zastanawiać się, czy seria Lou! od swojej piątej części zmienia tematykę - spokojnie, nie ma powodu do obaw. Komiks jest kontynuacją poprzednich części, a sam tytuł jest jak najbardziej uzasadniony. Kim jest jednak Laserowy Ninja - tego nie powiem, bo zdradziłbym jedną z największych (jak na razie) niespodzianek serii.
Czytając piątą część cyklu miałem wrażenie, że komiks mocno wydoroślał od czasu, gdy Lou zaczęła pisać swój dziennik. Im większa staje się bohaterka, tym większe są jej problemy, to naturalne. Powoli historia Lou zaczyna zbliżać się do całkiem poważnych tematów. Nadal przedstawione są one w łagodny sposób, więc jak na razie nie ma również obaw, że komiks zamieni się w dramat obyczajowy. Również narracja samej Lou dorośleje trochę. Jest w niej nieco mniej beztroski niż wcześniej.
Rozumiem, że może to brzmieć lekko przerażająco dla tych, którzy dobrze się bawili czytając kolejne części serii. Zapewniam jednak, że nie ma się czego obawiać, bo Laserowego Ninję czyta się równie dobrze jak poprzednie komiksy. Fabularnie komiks jest bardzo ciekawy i naprawdę wciąga. Autor zapewnia nam dodatkowo kilka zupełnie niespodziewanych zwrótów akcji, które nie pozwalają odłożyć książeczki, dopóki nie dotrze się do ostatniej strony.
Lou! nie jest typowym komiksem humorystycznym. Mam wrażenie, że zwłaszcza w tym tomie więcej jest epizodów, które mają raczej wzruszyć czytelnika niż go rozbawić. Ale nie odbiera to historii humoru. Jest go wystarczająco dużo w dialogach i rysunkach, żeby móc się serdecznie pośmiać.
Jeszcze jedna ciekawa rzecz: w piątej części wspomnienia Lou przeplatają się ze wspomnieniami z młodości jej mamy. Jest to nie tylko ciekawe rozwiązanie fabularne, ale przede wszystkim daje czytelnikowi możliwość poznania historii matki naszej bohaterki.
Jaki z tego wniosek? Nasza Lou rośnie, a wraz z nią rośnie i świat, w którym osadzona jest akcja komiksu. Z każdym tomem poznajemy jego mieszkańców trochę lepiej. Laserowy Ninja jest tomem, w którym dzieje się bardzo dużo bardzo ważnych dla Lou rzeczy. Jednocześnie wyznacza nowe wątki fabularne i szczerze mówiąc są one na tyle intrygujące, że nie dziwiłoby mnie, gdyby okazało się, że autor zasypywany jest w tej chwili listami z prośbami o jak najszybsze narysowanie kontynuacji. Czekamy na tom szósty, który na pewno powstanie, tym bardziej, że Laserowy Ninja zdobył Nagrodę Młodzieży (le Prix de la Jeunesse) na festiwalu w Angouleme w 2010 roku. Myślę, że ta informacja bardzo dobrze podsumowuje wszystkie pozytywne rzeczy napisane o komiksie w tej recenzji.
Lou! - 5 - Laserowy Ninja
Rysunek: Julien Neel
Tłumaczenie: Magdalena Miśkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2010
Tytuł oryginalny: Lou!: Laser Ninja
Wydawca oryginalny: Glénat
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 48
Format: 165x225 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3779-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 17,90 zł
Sklep
Forum














