Recenzja komiksu "HP i Giuseppe Bergman"
Przygoda zaczyna się dokładnie o północy, kiedy bohater przebija głową mur. Właściwie to nie jest mur, tylko szyba w drzwiach kuchennych, ale przygoda, na spotkanie z którą Giuseppe Bergman wyrusza, też nie jest tym, na co w pierwszej chwili wygląda.
Komiks Milo Manary, to kolejna - po Arzachu - wydana przez Egmont pozycja, w zrozumieniu której zdecydowanie pomaga pamięć o tym, co wydarzyło się na arenie zjawisk artystycznych na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Warto też pamiętać, że jest to pierwszy autorski komiks włoskiego rysownika, który przed stworzeniem HP i Giuseppe Bergmana rysował jedynie do cudzych scenariuszy i miał w dorobku kilka fumetti neri (włoskie komiksy sadystyczno-erotyczne), kilka epizodów z Historii Francji (prestiżowej publikacji wydawnictwa Larousse) oraz polityczną przypowieść Małpi król ze scenariuszem Silverio Pisu. Niewątpliwy i dobrze zaznaczony na kartach komiksu wpływ na dzieło Manary miała jego przyjaźń z Hugo Prattem (twórcą licznych komiksów przygodowych, znanym w Polsce z serii Corto Maltese). Plotka głosi, że to właśnie Pratt powiedział rysownikowi, że nigdy nie będzie robił dobrych komiksów, jeśli nie nauczy się rysować pasków. Zaowocowało to wtłoczeniem historii Giuseppe Bergmana w opowieść rozwijającą się w paskach (po cztery na stronie), z rzadka przetykaną całostronicowymi obrazkami. Zaowocowało też uczynieniem z Pratta jednej z postaci występujących w komiksie: to wlaśnie on jest tytułowym HP, Wenecjaninem, Mistrzem Przygody. Szczęśliwie dla polskich czytelników złożyło się tak, że Wydawnictwo "Post" opublikowało niedawno Bajkę wenecką Pratta, dzięki czemu, każdy z czytelników na własną rękę może odkryć, w jaki sposób Manara wplata w swoją historię opowieść Pratta i odpowiedzieć sobie na pytanie, po co to robi.
Giuseppe Bergman pragnie wielkiej przygody, ale nie umie jej ani odnaleźć, ani przeżyć. Pod tym względem jest on bliskim krewnym postaci z filmów Michelangelo Antonioniego (nieprzypadkowo resztą Manara obdarzył go rysami Alaina Delona - aktora znanego - między innymi - z filmu Zaćmienie z1962 roku, który opowiadał o ludziach odkrywających, że nie potrafią już niczego przeżyć autentycznie i w pełni). Manara dodatkowo wytacza oskarżenia przeciwko komercjalizacji przygody i brak zaangażowania bohatera. Czyni to zresztą mało zręcznie, wkładając te oskarżenia w usta postaci przewijających się przez komiks.
Na poszukiwanie swojej przygody Bergman wyrusza do Ameryki Południowej i odkrywa tam to, czego odkrycia się spodziewał, czyli to, co wszyscy wiemy na temat tego kontynentu dzięki powieściom i dziennikarskim doniesieniom. Manara sprawnie wplata w swoją opowieść odwołania i cytaty, bawiąc się jednocześnie w konstruowanie i burzenie iluzorycznych światów. Sam Bergman raz po raz przemawia bezpośrednio do czytelnika, pragnąc uczynić z niego (czyli z Ciebie i ze mnie) swojego wspólnika w tej wyprawie, ale najczęściej sam siebie kompromituje. Już na pierwszych stronach komiksu widzimy, że Giuseppe sobie "dramat układa" (jak można to określić posługując się cytatem z Nie-Boskiej Komedii), czyli planuje wyprawę pełną wzniosłości i patosu i że rzeczywistość stawia opór owym planom.
Komiks HP i Giuseppe Bergman doczekał się dalszego ciągu. W kolejnych częściach cyklu Manara znakomicie rozwinął wyjściowe pomysły i stworzył imponującą sagę, z którą warto się zapoznać w całości. HP i Giuseppe Bergman to tylko wstęp do tej opowieści - wstęp, w którym wyłożone zostały najważniejsze założenia, ale jeszcze nie rozegrały się najwspanialsze wydarzenia,
Mistrzowie Komiksu - Exclusive - 20 - HP i Giuseppe Bergman
Rysunek: Milo Manara
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2008
Tytuł oryginalny: HP et Giuseppe Bergman
Wydawca oryginalny: Casterman
Liczba stron: 116
Format: 215x295 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2466-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł
Sklep
Forum














