Recenzja komiksu "Indiańskie lato"
Album będący dziełem wielkich postaci komiksu europejskiego: Pratta i Manary. Historia osadzona w XVII w. na wybrzeżu Ameryki Północnej. Dwóch Indian gwałci dziewczynę-kolonistkę z Europy. Zdarzenie to rozpętuje konflikt między kolonistami i Indianami.
Komiks pozostawia niedosyt. Nawet spory zważywszy na nazwiska jego twórców. Przede wszystkim dotyczy on fabuły. Przez dużą część albumu zapowiada się ona znakomicie: toczy się niespiesznie, w rytmie pieczołowitej narracji i tworzy interesujący klimat. Jednak końcowe 1/3 albumu jest rozczarowujące: zbyt pobieżne, proste, monotonne (dużo walki) a przede wszystkim bez pomysłu. Cały klimat gdzieś pryska. Z jednej strony oczywiście należy docenić ogromną faktograficzną robotę, o której pisze Pratt na końcu i która stanowiła podstawę do napisania tej historii, ale z drugiej strony zbyt kurczowe, sztywne trzymanie się autentycznej historii doprowadziło do tego, że album skończył się mocno nieciekawie. Realia, fakty - jak najbardziej tak, ale wierne kopiowanie historycznych wątków - nie. Taka nauka płynie z lektury tego komiksu.
Z innych zarzutów fabularnych wyróżnia się niesamowity naiwizm w scenach walki między Indianami a osadnikami. Natomiast sceny erotyczne pisane wyraźnie 'pod Manarę' nie rażą wcale.
Rysunek jest ogólnie dobry - realistyczny i elegancki jak na Manarę przystało. Ale nie idealny - czasem siadają zupełnie proporcje między różnymi postaciami na jednym kadrze, czasem styl rysunku jest mocno nierówny (gruby/cienki kontur, cieniowanie/brak cieniowania itd. itp.), no i słaba jest kolorystyka - mdła, nieciekawa, brzydka (początek jeszcze nie jest zły pod tym względem, ale później, gdy pojawiaja się żołnierze w tych swoich różowych strojach, jest bardzo słabo).
Poziom edycji rozczarowuje totalnie, gdy weźmie się pod uwagę cenę tego komiksu (99zł) i to, że należy on do prestiżowej serii 'Mistrzowie komiksu'. Zarzuty są następujące: wyginająca się okładka (mimo że jest twarda), minimum 2 nieostre, rozmazane strony (żelazny punkt w ofercie polskich wydawnictw) oraz użycie na kilkunastu stronach papieru kredowego o wyraźnie innej powierzchni niż w pozostałej części albumu. Na plus natomiast należy zaliczyć rozbudowane biografie Pratta i Manary oraz komentarz na temat albumu - wszystko autorstwa nieocenionego Wojtka Birka.
Album niezły, choć nie pozbawiony wad. Ale wszystko byłoby do bezproblemowego przełknięcia, gdyby tylko końcowe partie albumu i rozwiązanie akcji były satysfakcjonujące (niestety tak nie jest). Do zakupu komiksu skłaniają nazwiska twórców, ale to tylko na własne ryzyko.
Mistrzowie Komiksu - Exclusive - 6 - Indiańskie lato
Rysunek: Milo Manara
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 3/2006
Tytuł oryginalny: Un été indien
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 1987
Liczba stron: 152
Format: A4
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN: 83-237-3163-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 99 zł
Sklep
Forum















