"Najlepsi wrogowie #2" - recenzja komiksu

Autor: Tomasz Nowak
10 lipca 2017

Historyczny kalejdoskop

Kwestia stosunków pomiędzy światem Zachodu a Bliskim Wschodem jawi się obecnie szczególnie fascynującą. Zwłaszcza, gdy za reprezentanta tego pierwszego weźmiemy znienawidzone przez radykalnych Arabów USA. Niemniej życie to nie historia na tyle prosta, by dało się ją przedstawić "w telegraficznym skrócie".

W tomie drugim Najlepszych wrogów David B. i Jean-Pierre Filiu wzięli na warsztat czasy pomiędzy 1953 a 1984 rokiem. To okres krótszy niż w części pierwszej aż sześciokrotnie! A jednak od samego początku rzucają czytelnika na szybko wirującą karuzelę zdarzeń, nad którą sami stopniowo tracą kontrolę.

Oczywiście, obok Amerykanów pojawiają się tu wszystkie inne nacje walczące o wpływy w rejonie "basenu ropy naftowej" w czasach Zimnej Wojny. Są więc prężący muskuły Sowieci, nieśmiało próbująca powrócić do gry Francja, a ponadto niedawno zrodzony "despota Lewantu", czyli Izrael. Na ścieżki prowadzące przez gierki polityczne nakładają się wcale nie bardziej przejrzyste relacje pomiędzy samymi Arabami. W ten sposób rodzi się gęsta sieć powiązań, która sama gubi się we własnych pętach.

W zapowiedzi komiksu napisano, że pomaga zrozumieć złożone relacje międzynarodowe. Prawda jest zgoła odmienna. Natłok pędzących przez lata i kraje faktów krępuje ekspresję i eliminuje refleksję obecną w części pierwszej serii. Bez porządnego podkładu wiedzy historycznej, wzbogaconej znajomością geografii, polityki (nazwiska) oraz niuansów wyznaniowych w świecie islamu, czytelnika szybko zalewa ogromna fala niezrozumiałej wiedzy. Być może jest ona bardziej przejrzysta dla Francuzów, a więc przedstawicieli narodu mocniej zaangażowanego w dzieje Bliskiego Wschodu. Polskiemu czytelnikowi jednak raczej dodatkowo zamaże ostrość obrazu w tym regionie.

W grafikach ilustrujących tę złożoną narrację David B. daje upust swej wyobraźni i fascynacji komplikacją tematu. Bawi się, tworząc rysunkowe mozaiki, subtelne niczym w kalejdoskopie, ale bawi kosztem czytelnika, któremu musi wystarczyć chwilami samo podziwianie surrealizmu efektownie skomponowanych obrazków, ich ornamentyki czy ukrytej symboliki. Rysunki bowiem tylko gdzieniegdzie rozszerzają konteksty faktów opisanych słowem. Znacznie częściej parafrazują ducha czasów, zjawisk, wydarzeń, oddziaływań geopolitycznych. Stanowią komentarz, którego prawie zupełnie braknie w tekście. Szkoda, że w tym twórczym szaleństwie zabrakło w komiksie map regionu, które znacznie ułatwiłyby lekturę. Podobnie jak dokładniej odtworzone twarze poprawiłyby czytelność gigantycznego korowodu postaci przewijających się na łamach.

Masa informacji, jakie autorzy chcieli pomieścić w tomie drugim swej serii, przerosła ich zamysł. Proporcja pomiędzy relacją, a refleksją, jaką udało się wyważyć w części pierwszej, tutaj posypała się doszczętnie. Na tle galopady wydarzeń nieliczne są fragmenty, gdzie czytelnik ma szansę zatrzymać się na dłużej. Wyjątek stanowią podane przystępniej, bo rozbite na kilka stron, kryzys sueski, wojna sześciodniowa i wojna Jom Kippur.

Ciekawe też, że mówiąc o motywacjach przywódców poszczególnych państw, B. i Filiu zwracają przede wszystkim uwagę na aspekt ideologiczny, w istocie mający zwykle charakter wtórny, medialny. Znacznie mniej miejsca poświęcają natomiast sprawom naprawdę ważkim, a wiec czynnikom ekonomicznym i transportowym czy dążeniom mocarstwowym, które zdecydowanie bliżej określają faktyczne cele i strategię zaangażowanych krajów. Dokładając do tego mentorski ton oraz w większości negatywną ocenę postaw "bohaterów", rodzi się pytanie o czystość intencji autorów. Czy aby nie przemawia przez nich odrobina zawiści zrodzonej przez wyparcie z Bliskiego Wschodu Francji, odgrywającej tam niegdyś poważniejszą rolę?

Może konieczność sięgnięcia w pierwszej części Najlepszych wrogów do odleglejszej przeszłości sprawiała, że B. i Filiu starali się uczynić swe wywody bardziej przystępnymi. W drugiej dali się ponieść nurtowi zdarzeń, stawiając na jego wartkość. Tym samym poszli na otwartą konformację z czytelnikiem i wiedzą. Intensyfikacja przekazu i zagęszczenie treści, przyspieszenie, a tym samym skrótowość opisów, sprawiły ostatecznie, że otrzymaliśmy nie portret czasów a obrazkowy bryk z historii. Oczywiście, dziś mało kto odważy się przyznać, że co za dużo, to niezdrowo. Bo kto w ogóle ośmieli się stwierdzić, że nie nadąża, że czegoś nie wie, nie rozumie skoro wszyscy dokoła wiedzą doskonale wszystko? Tylko niestety prawdziwej wiedzy o skomplikowanej naturze świata i pogłębionego pojmowania rzeczywistości to naprzód nie popchnie.

Najlepsi wrogowie - 2 - Historia relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Bliskim Wschodem. Część druga 1953-1984

Scenariusz: David B., Jean-Pierre Filiu
Rysunek: David B.
Tłumaczenie: Małgorzata Jańczak
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 10/2016
Tytuł oryginalny: Les Meilleurs ennemis: Deuxième partie 1953/1984
Wydawca oryginalny: Futuropolis
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 104
Format: 175x225 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364858451
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł



blog comments powered by Disqus