Recenzja komiksu "Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki"

Autor: Jerzy Szyłak
23 sierpnia 2009

www.sklep.gildia.pl
Obrazy Grozy - 11 - Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 62,10 zł  69,00
dodaj do koszyka

Z Baśni z 1001 nocy Królewny Śnieżki wieje nudą. Jest to zaskakujące o tyle, że seria, której ów tom towarzyszy, stanowi niewątpliwą ozdobę imprintu Vertigo i utrzymuje nieustająco wysoki poziom.

Scenarzysta Bill Willigham wymyślił sobie, że jako dodatek do głównej serii stworzy tom, w którym poznamy wcześniejsze dzieje bohaterów Baśni. Poznajemy więc historię Wiedźmy ze Schwarzwaldu oraz dzieje Wielkiego Złego Wilka i inne historie. Dzięki nim możemy też lepiej zrozumieć, w jaki sposób powstał i jak funkcjonuje Baśniogród. Problem jednak w tym, że wszystkie te informacje, pojawiły się już w Baśniach, podane w formie wzmianek, czasem mglistych aluzji czy wyjaśnień urwanych w połowie. I w postaci niedopowiedzianej miały o wiele więcej uroku, ponieważ pozwalały czytelniczej wyobraźni pracować w sposób nieskrępowany i snuć domysły, których największą zaletą jest niepewność.

Wydaje się, że Willingham ma świadomość potęgi niedopowiedzenia, gdyż nadal je stosuje, zdradza jednak tak wiele, że nie mamy już do czynienia z mgiełką tajemnicy, ale z przejrzystą aluzją, którą jedni odbiorą jako pikantną, a inni jako obleśną. Po przeczytaniu historii o lekcjach fechtunku nie możemy mieć wątpliwości co do charakteru relacji, jakie łączyły Królewnę Śnieżkę z siedmioma krasnoludkami. Możemy natomiast wątpić w to, czy Królewna Śnieżka opowiedziałaby kiedykolwiek i komukolwiek tę właśnie historię i w to, czy opowiedziałaby ją właśnie w taki sposób. Opowieść o ucieczce Śnieżki i Różyczki przed najeźdźcami, zbyt łatwo pozwala nam domyślić się, w jaki sposób jedna z sióstr zapłaciła życzliwym wieśniakom za wózek i konia. Opowieść o księciu Ambrożym poraża swą dosłownością, a historia Wielkiego Złego Wilka sprawia wrażenie streszczenia opowieści, która mogła być bogatsza w szczegóły, barwniejsza i zrelacjonowana z większym wdziękiem.

W opowieści ramowej Willingham wykorzystuje koncept z Baśni z 1001 nocy - w jego wersji to Śnieżka spędza trzy lata w sypialni sułtana Szachrijara opowiadając mu zajmujące historie i unikając w ten sposób ścięcia o świcie. Pomysł ten nie jest zbyt przekonywujący, w dodatku zaś dopracowanie szczegółów pozostawia tu wiele do życzenia. Po pierwsze Śnieżka przybywa do sułtana jako ambasador i przedstawia listy uwierzytelniające, które zostają przyjęte. Potem jednak jest traktowana w sposób świadczący o tym, że na dworze sułtana nikt nigdy nie słyszał słowa "dyplomacja". Po drugie - Śnieżka się niecierpliwi, bo sprawa, z którą przybywa, jest z gatunku tych nie cierpiących zwłoki. Najpierw jednak tygodniami czeka na przyjęcie przez sułtana, a potem przez tysiąc i jedną noc opowiada mu historyjki. Jak łatwo zauważyć, marnuje kilka lat na załatwienie pilnej sprawy, której w końcu nie udaje jej się załatwić. Po trzecie wreszcie, Willingham dobitnie podkreśla, że Śnieżka opowiada swoje historyjki nie tylko po to, by uniknąć ścięcia, ale i dlatego, że "nie miała najmniejszego zamiaru iść z sułtanem do łóżka". Wierząc w to, musimy uwierzyć również, że przez następne trzy lata Szachrijar obywał się bez seksu.

Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki zostały wydane w serii "Obrazy grozy" jako osobny tom, ale w rzeczywistości jest to tylko dodatek do serii Baśnie i raczej nie usatysfakcjonuje nikogo, kto tej serii nie zna. Miłośników serii też raczej nie zachwyci, przynajmniej nie swoją zawartością fabularną. Jedyny powód, dla którego warto po ten tom sięgnać, to opracowanie graficzne opowieści. Mamy tu świetne rysunki Charlesa Vessa i Michaela Kaluty, towarzyszące opowieści ramowej, przepyszne prace Jamesa Jeana i Esao Andrewsa, zaskakująco inne od tego, do czego nas przyzwyczaiła, grafiki Jill Thompson. Wart zwrócenia nań uwagi jest też komiks Johna Boltona, który co prawda nadal stosuje nieznośną manierę podmalowywania fotografii, w tym jednak wypadku pozwala sobie na mały żarcik i mieszkańcom królestwa, w którym toczy się akcja, nadaje rysy wzięte z figur karcianych.

Ogólnie rzecz biorąc, trudno Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki polecić komukolwiek. Wiadomo jednak, że fani serii Baśnie i tak go kupią, i w ostatecznym rozrachunku będą z tego zakupu zadowoleni.

Obrazy Grozy - 11 - Baśnie z 1001 nocy Królewny Śnieżki

Scenariusz: Bill Willingham
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2008
Tytuł oryginalny: 1001 Nights of Snowfall
Wydawca oryginalny: DC Comics - Vertigo
Liczba stron: 144
Format: B5
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2492-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 69 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus