Ścieżka wiedzie w mrok – recenzja komiksu "Quiet little Melody"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Michał Misztal
3 stycznia 2015

www.sklep.gildia.pl
Quiet Little Melody - A simple fairytale.
Dostępność: 24h
Cena: 31,40 zł  44,90
dodaj do koszyka

Dokąd idzie mała dziewczynka, przemierzająca pustkowia i ponure lasy? Czego szuka w tych nieprzyjaznych rejonach, gdzie na każdym kroku może natknąć się na kolejne zagrożenia? Odpowiedzi poznają ci, którzy dadzą się porwać komiksowi Sebastiana Skrobola, zabierającego czytelnika w podróż po kusząco mrocznym świecie, pełnym dziwacznie powykrzywianych roślin, tajemniczych zwierząt oraz monstrów czyhających na nieuważnych wędrowców.

Autora nie można nazwać debiutantem – w branży graficznej pracuje od dawna, a jego krótkie komiksy (ze scenariuszami Dennisa Wojdy i Bartosza Sztybora) zdobywały nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Był jednym z artystów, którzy narysowali Sceny z życia murarza. Służył też jako kolorysta m. in. w Tainted oraz w albumie Tim i Miki. W krainie psikusów. Quiet little Melody. A simple fairytale jest jednak jego pierwszym samodzielnym albumem.

Zgodnie z podtytułem, Skrobol opowiada fabułę prostą, co nie znaczy, że prostacką. Nie jest wybitna, ale po po prostu dobra – ciekawa i we właściwy sposób przekazana. Nie za długa, ale też nie można powiedzieć, że autor się spieszył. Umiejętnie ją przedstawia, spokojnie snując swoją pozbawioną słów historię i dając czytelnikowi nacieszyć się kadrami.

Rysunki Skrobola są śliczne na swój lekko upiorny sposób. Zdarzają mu się jeszcze drobne potknięcia – nie zawsze udaje się dobrze pokazać dynamikę postaci, ich ruchy bywają sztywne, nienaturalne. Na szczęście dotyczy to wyłącznie postaci ludzkich: zwierzęta, potwory, rośliny i cała reszta są przedstawione wyśmienicie. Za pomocą uproszczonych, lekko cartoonowych rysunków grafik wykreował fascynujący, mroczny świat, który wprawdzie nie straszy, ale tworzy wyczuwalny klimat "przyjemnego" koszmaru. Niesamowitą atmosferę komiksu podkreślają bezbłędnie nałożone kolory – artysta ma niezwykłe wyczucie barwy. W całej historii naprzemiennie dominują zieleń, czerwień oraz błękit; każdy z nich oddaje nastrój danej sceny. 

Mrok w albumie Skrobola jest bardzo pierwotny – to strachy, który kryją się gdzieś w lesie, w ciemnych zakamarkach wiejskiej chaty. Grozę przedstawia poprzez nieznane, znajdujące się poza granicami ludzkiego pojmowania. Nie epatuje przemocą ani drastycznymi scenami. Jest to niesamowitość fascynująca, sprawiająca, że czytelnik pragnie zanurzyć się w ten świat, pełen wijących się pnączy, niezwykłych drzew, stworzeń o jarzących się zielenią ślepiach oraz sekretów, jakie skrywa las. Zbliża się w tym do twórczości Mike’a Mignoli – tak samo jak uniwersum Hellboya, rzeczywistość Quiet little Melody aż prosi, by ją eksplorować. Album Skrobola to jeszcze nie ten kaliber, co seria amerykańskiego twórcy, ale artysta zmierza w dobrym kierunku.

Quiet little Melody jest przepięknie opowiedzianą mroczną baśnią, która powinna ucieszyć każdego miłośnika tego typu historii. Wprawdzie komiks można przeczytać błyskawicznie, ale dobrze poświęcić więcej czasu, napawać się niezwykłymi obrazami Skrobola, a później wracać do nich jeszcze nie raz. Warto posiadać ten album na półce, by czasem podejść, otworzyć i jeszcze raz popatrzeć na prace artysty. Szczerze polecam.

Quiet Little Melody - A simple fairytale

Scenariusz: Sebastian Skrobol
Rysunek: Sebastian Skrobol
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 10/2014
Liczba stron: 64
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-7961-105-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 44,90 zł


blog comments powered by Disqus