Recenzja komiksu "Samotny Wilk i Szczenię: Bezbramna brama"
"Dziecko do wypożyczenia, miecz do wynajęcia", głosi napis wymalowany na sztandarze. Jednak tym razem sztandar jest schowany. Wózek z małym dzieckiem stoi w bocznej uliczce, a miecz został odebrany głównemu bohaterowi. Strażnicy prowadzą go, skrępowanego, w kierunku bramy więzienia.
W jakże zaskakujący sposób rozpoczyna się drugi tom mangi Samotny Wilk i szczenię. Kazuo Koike, scenarzysta komiksu, jakby kierując się słynnymi słowami Hitchcocka, rozpoczyna od trzęsienia ziemi. Ogami Itto, główny bohater mangi, dał się poznać w pierwszej części jako znakomity szermierz i przebiegły zabójca. Historie zawarte tam stworzyły obraz ronina (samuraja pozbawionego pana), który dąży przed siebie z ponurą determinacją, osiągając cel poprzez swoją inteligencję i niezwykłe umiejętności. I oto właśnie widzimy go prowadzonego na postronku? Dlaczego? Jak?
Historia zdumiewa już przy pierwszych obrazkach. Ciąg dalszy jest równie ciekawy. Bez zbytniego pośpiechu autor przekazuje nam kolejne fragmenty opowieści, nie pozwalając oderwać się od czytania. Powoli staje się jasne, dlaczego komiks zaczął się w ten, a nie inny sposób.
Ci, którzy znają historie z pierwszego tomu przygód Samotnego Wilka wiedzą już czego można się spodziewać po tej mandze. Podobnie jak tam, i tu większość epizodów opiera się o ten sam schemat: Ogami Itto otrzymuje zlecenie, po czym znajduje sposób, by je wykonać i wychodzi ze wszystkiego obronną ręką. Brzmi bardzo prosto, nie oznacza to jednak, że historiom brakuje głębi, czy fabularnego rozmachu. Przeciwnie, opowieści o Samotnym Wilku są bardzo dobrze opowiedziane, w subtelny sposób przekazują wiedzę o życiu w dawnej Japonii (podobnie, jak wcześniej i w tym tomie pomaga w tym słowniczek, wyjaśniający niektóre terminy).
Wyraźnie widać, że historie opowiedziane w Bezbramnej bramie są kontynuacją poprzedniego tomu. Choć każda z nich stanowi odrębną całość i nie są ze sobą powiązane, konsekwentnie wprowadzają nas coraz głębiej w świat wykreowany przez Kazuo Koike.
Szkoda jednak, że w tym tomie czytelnicy nie mogą odkryć kolejnego skrawka tajemniczej historii Samotnego Wilka. Żaden z przedstawionych epizodów nie nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z przeszłości.
Niemniej trzeba powiedzieć, że komiks posiada to wszystko, co sprawiało, że pierwsza jego część była wyjątkowa. Realistyczny, intrygujący bohater (a może bohaterowie, przecież w Bezbramnej bramie i Daigoro, syn głównego bohatera, staje się główną postacią jednego z epizodów), wyrazisty klimat i wciągająca fabuła. Przy tym wszystkim można nawet przymknąć oko na to, iż jak się wydaje dla Samotnego Wilka nie ma rzeczy niemożliwych, a autor czyni go niepokonanym niezależnie od okoliczności.
Rysunki, których autorem jest Goseki Kojima, zasługują na osobny akapit. Po raz kolejny okazuje się, że bez nich historia Itto Ogamiego nie byłaby tak niezwykła. Rysownik jest nie tylko ilustratorem, ale i współtwórcą historii. Dobierając odpowiednie kadry, a robi to z ogromnym wyczuciem, nadaje historii tempo. Wzbogaca ją o czarno białe ujęcia, które potrafią powiedzieć nieraz równie wiele co dialogi w dymkach.
Rysunek w komiksie Samotny Wilk i szczenię charakteryzuje duża dynamika i dbałość o szczegóły. Styl, w jakim rysuje Goseki Kojima jest bardzo spontaniczny, trudno doszukiwać się tych niemal technicznych rysunków, jakie spotkać możemy w niektórych innych mangach, jak np. Akira. Nie zmniejsza to w żaden sposób precyzji rysunku. Najmocniejszą strona Kojimy jednakże jest dynamika i wspaniałe wykorzystanie siły kontrastu czerni i bieli.
Czego spodziewać się możemy po serii w przyszłości? Sądząc po dwóch wydanych dotychczas tomach nie będziemy mieli prawa narzekać na poziom graficzny komiksu. Podobnie, miejmy nadzieję, rzecz będzie się miała z fabułą. Na odkrycie czeka wielka tajemnica historii Itto Ogamiego. W międzyczasie możemy spodziewać się opowieści, które oscylując wokół Samotnego Wilka jako płatnego zabójcy, ukażą nam różne aspekty życia w siedemnastowiecznej Japonii, od prac wykonywanych przez służkę w domu bogatej rodziny, aż do zagadnień dotyczących filozofii i religii dalekiego wschodu. Być może nie wszystkie epizody będą skupiać się na kolejnym płatnym zleceniu. To byłaby dobra odmiana.
Pozostaje czekać na kolejne tomy. Nawet jeśli nie spełnią wszystkich oczekiwań, z pewnością nie zawiodą czytelników.
Samotny Wilk i Szczenię - 2 - Bezbramna brama
Rysunek: Goseki Kojima
Wydawnictwo: Mandragora
Rok wydania polskiego: 8/2006
Tytuł oryginalny: Lone Wolf and Cub
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 83-60352-33-X
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł
Sklep
Forum














