Recenzja drugiego zbiorczego tomu serii "Largo Winch"
Jean Van Hamme dał się poznać polskim czytelnikom nie tylko jako autor fantastycznych opowieści z dalekiej północy, ale również jako twórca szeroko zakrojonych intryg w komiksie sensacyjnym. Jakiś czas temu seria XIII regularnie pojawiała się na półkach księgarskich i zabierała czytelników w naładowaną adrenaliną podróż zaczynającą się na opustoszałej, prawie dzikiej plaży aż po korytarze Białego Domu. Seria Largo Winch ma nieco mniejszy rozmach, choć kto wie, co jeszcze sie w niej zdarzy. Intryga rozgrywa sie wewnątrz korporacji, co jednak nie oznacza, że skala konfliktu i potęga zamieszanych w niego postaci jest mniejsza niż w XIII.
Druga część zbiorczego wydania Largo Winch zawiera cztery komiksy, wydane w Polsce po raz pierwszy. Są to H, Holenderski łącznik, Twierdza Makiling oraz Godzina Tygrysa. Znajdziemy w nich wszystko, czego można się spodziewać po komiksie sensacyjnym: widowiskowe eksplozje, luksusowe wnętrza, egzotyczne lokacje i śliczne kobiety. Dodajmy do tego kilka niespodziewanych zwrotów akcji i nie musimy prosić o nic więcej.
Pomimo spełnienia wszystkich tych warunków Largo Winch nie wciąga tak bardzo, jak seria XIII. Być może zabrakło w tym komiksie wielkiej tajemnicy, która spaja całą serię. Miejscami czytając Largo można odnieść wrażenie, że to już było w poprzedniej serii o Numerze Trzynastym. Komiksy są do siebie dosyć podobne w kwestii prowadzenia narracji oraz niektórych rozwiązań fabularnych. Dlatego nawet jeśli Largo Winch nie przebija serii XIII (choć to oczywiście kwestia indywidualnej oceny), to śmiało można powiedzieć, że miłośnicy sensacji w stylu Van Hamme'a będą się przy tym komiksie dobrze bawić.
Na koniec jeszcze kilka słów o grafice. To ciekawe, że w bardzo wielu komiksach sensacyjnych rysunki są bardzo dokładne i szczegółowe. Jeśli sięgniemy pamięcią daleko wstecz wydaje sie, że nawet wśród wydawanych niegdyś w formie zeszytowej komiksów ze świata Marvela to właśnie sensacyjny Punisher miał najczęściej najbardziej precyzyjną kreskę. Philippe Francq, rysownik serii Largo Winch wpisuje sie w ten nurt. Jego kreska jest precyzyjna, ale jednocześnie silna. Rysunki są na bardzo wysokim poziomie i doskonale oddają klimat opowieści.
Podsumowując Largo Winch nie jest może "komiksowym bestsellerem wszech czasów" jak głosi napis z tyłu okładki, jednakże jest wart przeczytania. Zapewnia dobrą zabawę i porządną sensacyjną historię.
Sensacja - 2 - Largo Winch: tomy 5-8
Rysunek: Philippe Francq
Tłumaczenie: Magdalena Cholewa
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2009
Tytuł oryginalny: Largo Winch
Wydawca oryginalny: Dupuis
Liczba stron: 200
Format: 190x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3685-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 59 zł
Sklep
Forum














