Recenzja komiksu "Snoopy: Pieskie życie"

Autor: Przemek Szymczak
19 sierpnia 2009

Fistaszki jakie są każdy wie. To jeden z najpopularniejszych komiksów świata, czytany przez kolejne pokolenia odbiorców. Każdy powrót na podwórko Charliego Browna jest jak wizyta u starych znajomych. Pieskie życie, wydane w dwóch częściach, jest kolejnym spotkaniem z bohaterami tego komiksu, jakie przygotowało dla nas wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Komiks Charlesa Schulza po raz pierwszy zagościł w Polsce w 1984 roku za sprawą Wydawnictwa Współczesnego. Od tego czasu popularność tej przesympatycznej paczki dzieciaków nie spada ani na chwilę. Charles Schulz stworzył postacie kultowe, w pełnym znaczeniu tego słowa. Zwłaszcza piesek Snoopy stał się już ikoną - pojawia się na ubraniach, przedmiotach codziennego użytku, jest rozpoznawany przez wszystkich. Jest już nie tylko bohaterem komiksu, dawno zostawił za sobą ramki kadrów. Na szczęście czytając kolejne perypetie Fistaszków możemy na chwilę zapomnieć o wielkim biznesie związanym z postaciami z tego komiksu i po prostu dobrze się bawić.

Humor krótkich historyjek Schulza stoi na wysokim poziomie. Można śmiało określić go jako uniwersalny. Nawiązania do klasyki literatury (Wielki Gatsby) znajdują się tuż obok rozmów brata Snoopy'ego z kaktusem. Charliego i jego przyjaciół trapią najczęściej zwyczajne, codzienne problemy - w szkole, na boisku, a przede wszystkim we wzajemnych relacjach, we wszystkich ich aspektach: pomiędzy rodzeństwem, pomiędzy przyjaciółmi, nawet między psem i jego właścicielem.
Niektóre z dowcipów są absurdalne. Śmieszą poprzez samą niecodzienną sytuację. Inne z kolei bardzo bliskie są rzeczywistości, na tyle, by móc w tych krótkich komiksach dostrzec drugie dno: przenikliwy komentarz do naszej codzienności i spraw z jakimi mamy zazwyczaj do czynienia. Nietrudno jest odnaleźć siebie w cechach przypisanych przez Schulza bohaterom komiksu. Możliwe, że między innymi w tym tkwi tajemnica sukcesu tej serii: bohaterowie są tak ludzcy, że nie mamy trudności by się z nimi identyfikować i w rezultacie polubić ich wszystkich.
Nie wszystkie historyjki kończą się mocną puentą. Czasem odnieść można wrażenie, że bohaterowie po prostu komentują jakąś sytuację, czasami wcale nie tak żartobliwie, jak można by się spodziewać. Nie odbiera to ani trochę przyjemności czytania, wręcz przeciwnie, bardzo urozmaica komiks i nie pozwala mu popaść w monotonię.

Rysunki Schulza idealnie pasują do perypetii bohaterów. Spontaniczne, miejscami niedbałe, zdradzają rękę prawdziwego artysty. Zadziwiające jest jak w subtelny sposób autor potrafi za pomocą rysunku twarzy, dłoni oddać nastrój w jakim znajduje się bohater. Czytelnik patrząc na obrazek od razu pojmuje w czym rzecz. Jednocześnie warto zaznaczyć, że sam styl rysowania bohaterów, jak chociażby Charliego Browna, z jego wielką, niemal łysą i wiecznie zatroskaną głową, jest częścią humoru i przesympatycznej atmosfery komiksu.

Komiks wydany jest bardzo schludnie. Prosta forma dobrze pasuje do Fistaszków. Format jest w sam raz dla pasków komiksowych. Obrazki nie są za małe, nie gubią szczegółów, można się nimi delektować. Zastanawiająca jest tylko sprawa tytułu. Dlaczego Snoopy, a nie Fistaszki? Najwidoczniej marketing upomniał się o swoje prawa. Ale tak naprawdę komu to przeszkadza?

Komiksy o Fistaszkach to prawdziwa klasyka. Pisząc tę recenzję mam wrażenie, że powtarzam rzeczy, które już wszyscy od dawna wiedzą. Nie pozostaje też nic innego jak podsumować krótko: "Czytajcie! To jest naprawdę genialne!".

Snoopy - 7 - Pieskie życie. Część 1

Scenariusz: Charles M. Schulz
Rysunek: Charles M. Schulz
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania polskiego: 9/2008
Wydawca oryginalny: United Feature Syndicate, Inc.
Liczba stron: 80
Format: 215x230 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-10-11499-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 21,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus