Recenzja komiksu "Spawn / Batman"

Autor: Jerzy "Gordon" Łanuszewski
18 kwietnia 2006

Frank Miller, twórca Sin City, napisał scenariusz, Todd McFarlane, ojciec Spawna zilustrował. To powinien być świetny komiks. Niestety, tak było jedynie w założeniu, bo w praktyce crossover Spawn/Batman nie powala. Miller od niechcenia napisał bardzo przeciętną historyjkę – taką, jaka mogłaby znajdować się w dowolnym zeszycie regularnej serii Spawn. Umieszczenie w niej Batmana wyszło niezgrabnie i było tylko wstawionym na siłę elementem zwiększającym liczbę stron w komiksie. Nie łudźcie się, że zwiększona objętość wnosi coś istotnego w fabułę. Na dodatkowych stronicach mieszczą się mianowicie bezsensowne naparzanki pomiędzy Brucem Waynem, a Spawnem, okraszone dialogami od których można dostać rozstroju żołądka.

Dla przykładu:

Spawn: Złamię Cię na pół. Złamię Cię na pół.
Batman: Niezdara. Głupi bandzior, bez dyscypliny.
Spawn: Gadki-szmatki. Gadanie Ci nie pomoże, nic a nic.
Batman: Brak dyscypliny. Głupi bandzior, głupi gnojek.
Spawn: Dostałeś. Dostałeś. Już po tobie.
Batman: To tylko rozgrzewka, głupi śmieciu.

I wszystko jasne.

No, to czas na skrót fabuły. Podczas rutynowej akcji, Batman znajduje magazyn broni, gdzie zostaje zaatakowany przez cyborga. Po walce, okazuje się, że cyborg mówi z nowojorskim akcentem. Dlatego też, Bruce jedzie do Wielkiego Jabłka. Na miejscu spotyka Spawna mordującego dwóch rzezimieszków. Mroczny Rycerz z miejsca uznaje Simmonsa za groźnego przestępcę i rozpoczyna się nawalanka...

Grafika Todda McFarlane’a, również nie zachwyca. Pan od Spawna zwykle trzymający poziom tym razem notuje pewien spadek formy. Mimo to, trzeba mu przyznać, że miejscami pokazuje klasę. Bardzo pasuje mi jego styl rysowania Batmana – "społnowata" peleryna rozwiana na podobieństwo wielkich nietoperzowatych skrzydeł. Niezła jest jego wersja służącego Alfreda. I to by były chyba wszystkie plusy.

Ten komiks w ogóle nie jest "millerowy". Jeśli ktoś oczekuje czegoś na miarę Powrotu Mrocznego Rycerza lub Batman. Rok pierwszy w wersji dla młodzieży, to może sobie Spawn/Batman spokojnie darować. Komiks przeznaczony jest dla bardzo młodych fanów Batmana i miłośników grafiki Todda McFarlane’a. Ewentualnie dla fanatycznych wyznawców Franka Millera. Chociaż chwilami miałem wrażenie, że scenariusz napisał ktoś zupełnie inny, bo scenariusz naprawdę jest bardzo słaby. Pozostaje jedynie czekać aż ktoś wyda u nas Hellspawna...

Spawn / Batman

Scenariusz: Frank Miller
Rysunek: Todd McFarlane
Kolor: Steve Oliff
Tłumaczenie: Orkanaugorze
Wydawnictwo: Mandragora
Rok wydania polskiego: 3/2006
Wydawca oryginalny: Image Comics
Liczba stron: 56
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: kioski, saloniki
ISBN: 83-60352-09-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 10 zł


blog comments powered by Disqus