Recenzja mangi "Suppli" #5 i #6

Autor: Jerzy Szyłak
4 listopada 2008

www.sklep.gildia.pl
Suppli - 6.
Dostępność: 24h
Cena: 23,40 zł  26,00
dodaj do koszyka

Piąty tom Suppli przynosi subtelne zmiany, które nie mają wpływu na ciągłość rozwoju zdarzeń, o których opowiada komiks, z całą pewnością jednak mogą podtrzymać zainteresowanie tych czytelników, których zainteresowanie serią zdążyło do tej pory opaść. Fujii Minami zostaje trenerką nowej pracownicy, co prowadzi do znaczącego przesunięcia akcentów w sposobie prowadzenia całej historii. Do tej pory bowiem Fujii była przedstawiana jako młoda, ambitna osoba, która pragnie piąć się po szczeblach kariery zawodowej i obserwuje panią Hirano, starszą pracownicę, w której losach zawodowych widzi zapowiedź, co może ją czekać w przyszłości. Podział sił w świecie przedstawionym był oczywisty: jedną grupę stanowili młodzi, a w opozycji do nich lokowano starych, którzy zajmowali stanowiska, do których aspirowali młodzi, mieli wysoką zawodową pozycję i stawiali młodym wygórowane wymagania. W gruncie rzeczy jednak młodzi i starzy pracownicy firmy funkcjonowali w dwóch odrębnych światach, a biurowe romanse pozostawały osobistą sprawą osób w nie zaangażowanych, gdyż wszyscy zachowywali się dyskretnie - tak, jakby nikt o niczym nie wiedział. W wyniku pojawienia się nowej, wprowadzanej w tajniki pracy, osoby, ów podział zostaje zastąpiony innym, a wraz z nim zmienia się sposób prowadzenia opowieści.

Choć od pierwszego odcinka Suppli opowieść skupiała się na osobie Fujii Minami i to przede wszystkim ją autorka dopuszczała do głosu, to jednak sposób opowiadania miał charakter zobiektywizowanej relacji ze zdarzeń. Teraz znacznie wyraźniej widać, że przyjęcie punktu widzenia głównej bohaterki wiąże się także z przyjęciem jej skali wartości i sposobów oceniania innych. Najwyraźniej zaś widać to w stosunku Pani Fujii do młodszych pracowników, ze szczególnym uwzględnieniem młodszych pracownic. Różnica wieku miedzy Minami i jej asystentką (stażystką?) wynosi zaledwie pięć lat, ale różnica ta wyznacza zarazem przepaść pomiędzy "młodością" i "starością", co zostaje wyraźnie podkreślone w rozmowach między pracownikami już na początku części piątej. Najpierw jako podsumowanie faktu, że Fujii została trenerką nowej pracownicy pada filozoficzne "Dla niej to już ten wiek", a potem pojawia się jeszcze oderwana konstatacja, że "nowi pracownicy denerwują starych dziadków", w której mianem "starych dziadków" określani są ludzie nie mający jeszcze trzydziestki.

Obserwowane z punktu widzenia dwudziestoośmioletniego "starego dziadka", jakim w piątym tomie Suppli stała się Fujii Minami, młode pracownice są nachalnymi smarkulami, które zadają niewłaściwe (raniące uczucia) pytania, są gotowe robić karierę po trupach i bezczelnie pakują się do łóżka mężczyznom z agencji, w której pracują. Mari Okazaki wciąż stosuje w swoim komiksie narrację polegającą na zderzaniu różnych punktów widzenia i przeplataniu rozmaitych wypowiedzi, oraz migawkowego pokazywania pojedynczych scen, przeplatając ze sobą zdarzenia, rozgrywające się w tym samym czasie w różnych miejscach, co nieustająco zmusza czytelnika do rekonstruowania właściwego przebiegu zdarzeń. Fakt, że oglądamy jednocześnie zdarzenia, w których Fujii bierze udział i te, które w tym samym czasie rozgrywają się gdzie indziej, każe nam przyjąć, iż mamy do czynienia z narracją zobiektywizowaną, ukierunkowaną na pokazanie, co się "naprawdę dzieje", a nie z relacją osoby ze świata przedstawionego. Problem jednak w tym, że ów pozornie obiektywny narrator jest wyraźnie stronniczy i nie tyle pokazuje poczynania młodych pracownic w firmie, ile je demaskuje: przyłapuje je na zachowaniach, które stawiają je w złym świetle. Zarazem jednak pokazuje, jak starsi pracownicy zwierają szyki, by bronić się przed inwazją. I tym razem okazuje się, że wszyscy wiedzą o wszystkich romansach i umizgach, jakie mają miejsce w firmie, że zachowania te są surowo oceniane i że w ramach zawodowego kolektywu powstają koterie, mające na celu zwalczanie młodszych pracowników. Jeśli uświadomimy sobie, że pomiędzy grupą postaci, którą poznaliśmy na początku serii jako młodych pracowników, a pojawiającymi się w piątym odcinku serii nowymi "młodymi" nie ma tak naprawdę różnicy wieku, to zdamy sobie sprawę, że o odmienności pokazywania ich w komiksie decyduje różnica, którą wyznacza miejsce zajmowane w służbowej hierarchii.

Krótko mówiąc, Mari Okazaki pokazując życie zawodowe swoich bohaterów, robi to oddając ich punkt widzenia na relacje międzyludzkie w biurze. W efekcie zdarzenia podobne do siebie są tu pokazywane odmiennie w zależności od tego, w jaki sposób zaangażowana jest w nie Fujii lub ktoś z kręgu jej przyjaciół. Istotnym elementem w przedstawieniu tego punktu widzenia są emocje bohaterki - świat przedstawiony w komiksie wygląda lepiej lub gorzej, pogodniej lub mroczniej, w zależności od tego, czy Fujii jest wesoła, czy smutna, zakochana czy porzucona. To jej stan emocjonalny decyduje o pojawianiu się mniej lub bardziej symbolicznych obrazków wplecionych w tok wizualnej narracji (w piątej i szóstej części Suppli istotną rolę odgrywają obrazy wody i pływających rybek), o charakterze migawkowych ujęć pokazujących sceny z pracy i o tym, które z zachowań innych osób zostaną utrwalone na rysunkach. Rzecz jasna - zdarzenia z życia prywatnego i zawodowego bohaterki mają wpływ na stan jej emocji. Oznacza to, że im więcej dzieje się wokół niej, tym bardziej rozwichrzony charakter będą miały obrazki. A w nowych tomach Suppli dzieje się naprawdę sporo.

W fabule nowych odcinków serii na plan pierwszy wysuwa się nowy romans, ale mamy też (w części szóstej) epizod z pracy zawodowej, w którym Fujii Minami musi wziąć na siebie winę za to, co zrobił jej starszy (i stojący wyżej w hierarchii zawodowej) kolega. Sprawia to, że bohaterka zaczyna zauważać nierówność traktowania mężczyzn i kobiet w agencji. Mari Okazaki nie wkłada jednak w usta bohaterki wypowiedzi na ten temat (co zrobiłby kazdy szanujący się twórca amerykański i większość twórców europejskich) tylko zaczyna rejestrować sceny pośrednio tę nierówność obrazujące. Żeby zauważyć tę różnicę, powinniśmy pamiętać, że w pierwszej części Suppli, Fujii dziwiła się, widząc kobiety traktujące pracę zawodową jako coś, czym będą się zajmować do czasu zamążpojścia, a w drugiej zdziwiła się, że w agencji pracuje kobieta zamężna. I że w żadnej z tych części nie było mowy o dyskryminacji ze względu na płeć. Komiks o nich nie wspominał, bo Fujii Minami owej dyskryminacji nie zauważała.

Jeśli w Japonii wszystko poszło zgodnie z planem, to w minionym miesiącu ukazał się tam siódmy tom Suppli. Wydawnictwo Hanami zapowiedziało, że opublikuje go w lutym przyszłego roku. Podało też informację, że cała seria powinna zamknąć się w mniej niż dziesięciu tomach. Ta ostatnia informacja jest dla mnie szczególnie zaskakująca, bo lektura szóstego tomu wzbudziła we mnie przekonanie, że ta historia dopiero teraz tak naprawdę się zaczyna i oczekiwanie, co będzie, jak Suppli rzeczywiście się rozkręci.

Suppli - 6

Scenariusz: Mari Okazaki
Rysunek: Mari Okazaki
Wydawnictwo: Hanami
Rok wydania polskiego: 7/2008
Wydawca oryginalny: Shodensha
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60740-12-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 26 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus