Recenzja komiksu "Thorgal: Ofiara"
Pełne zaskoczenie! Po długim okresie kryzysu seria wraca do formy - i to w bardzo dobrym stylu.
W sferze scenariusza przypominają się złote czasy serii. To wprawdzie jeszcze nie do końca to, ale jest już w miarę blisko.
W sferze rysunku zaś mamy całkiem nową jakość - rysunek, powiedzmy umownie 'malowany' (znany już z serii o hrabim Skarbku). I jest to rysunek najwyższej próby: precyzyjny, dopracowany, bardzo dobrze współgrający z narracją i po prostu piękny. Zmiana stylu rysowania okazała się świetnym pomysłem: nie zaszkodziła utrwalonemu wizerunkowi serii (bardzo łatwo nowy styl się akceptuje) a poza tym te niechlujne bazgroły z co najmniej dwóch ostatnich tomów z trudem dawało się znosić.
Warto też zauważyć, że Van Hamme zgrabnie i udanie przygotował grunt do nowej serii, która ma zastąpić przygody Thorgala, serii o synie dzielnego Wikinga - Jolanie.
Pożegnalny (jak wszystko na to wskazuje) album przygód Thorgala jest więc godnym zwieńczeniem tego pięknego cyklu, który chwalebnie zapisał się w kanonie komiksu.
Thorgal - 29 - Ofiara
Rysunek: Grzegorz Rosiński
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2006
Tytuł oryginalny: Le sacrifice
Wydawca oryginalny: Lombard
Rok wydania oryginału: 2006
Format: A4
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 8323728194
Wydanie: I
Cena z okładki: 22,90 zł
Sklep
Forum















