Tu detektyw Jeż

Bohaterami komiksu są pracownicy małej tokijskiej agencji detektywistycznej Akatsuka. Tytułowy bohater Nanase Gorou ma 25 lat, a przydomek swój zawdzięcza fryzurze. Czy japońscy detektywi podobni są bardziej do Sherlocka Holmesa czy zblazowanego Filipa Marlow? A może badają sprawy godne supergliny z Nowego Jorku? Cóż... trudno powiedzieć. Tajemnicze na pozór sprawy powierzane Agencji na ogół urastają do rangi problemów natury bardziej psychologiczno-obyczajowych niż kryminałów, do jakich przyzwyczaja nas obecnie telewizja. Ale czy z tego powodu czytelnik może czuć się rozczarowany? Nie, raczej zaskoczony, czasem rozbawiony, a czasem wzruszony. Bywa, że detektywi stają bezradni w obliczu wewnętrznych problemów swoich klientów. I to nie oni rozwiązują "zagadki". Życiowe łamigłówki muszą rozwiązywać sami zainteresowani. W takim wypadku detektyw jest bardziej psychologiem niż kryminologiem. Autor Jeża jest uznanym w Japonii twórcą mangi obyczajowej. W serii Tu detektyw Jeż nie brakuje humoru, a Hirokane Kenshi w pełni korzysta tu ze swobody twórcy-demiurga. Dzięki temu przedstawia nam nowelki poruszające zarówno tematy z życia codziennego, jak i opisy walk detektywów z agentami KGB. Autor nie wstydzi się także odsłaniać ciemnych stron japońskiej rzeczywistości. Innym razem zaprasza nas do świata retrospekcji i fantazji. Na drodze Jeża pojawiają się więc duchy, UFO czy postacie samurajów. Ponieważ manga ta adresowana jest do starszej młodzieży i dorosłych od czasu do czasu pojawiają się w niej elementy delikatnej erotyki.



blog comments powered by Disqus