Recenzja komiksu "Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy Powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani"

Autor: Przemek Szymczak
10 marca 2011

Ten album, jeden z wielu o Tytusie, jest wyjątkowy pod kilkoma względami. Po pierwsze, jeśli wierzyć opisowi na okładce, jest jednym z ostatnich spotkań z Tytusem. Trudno jednak w to uwierzyć, bo przecież dla większości z nas Tytus od zawsze pojawiał się na kadrach w "Świecie Młodych" albo w książkowych wydaniach swoich przygód.

Po drugie Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy... nie jest typowym komiksem, ale raczej zbiorem dużych plansz, z których każda dodatkowo wzbogacona jest o narrację.

Po trzecie wreszcie, i najważniejsze, jest to album komiksowy o Powstaniu Warszawskim stworzony przez uczestnika tegoż powstania. Jest to zupełnie wyjątkowe i niepowtarzalne, bo komiksem zajmują się głównie młodsi autorzy.

Duże, kolorowe plansze przedstawiają Tytusa, który w swojej własnej wyobraźni wciela się w rolę powstańca. Jest w tych wyobrażeniach dużo naiwności i równie dużo entuzjazmu; czego jednak innego spodziewać się po Tytusie? Papcio Chmiel zaś wykorzystuje wyobraźnię swojego bohatera po to, by opowiedzieć o powstaniu, które pamięta. Dzięki temu dowiadujemy się szczegółów z życia mieszkańców Warszawy, o których mogliśmy nie mieć żadnego pojęcia. Kto napisałby o kapliczkach na podwórkach? Kto opowiedziałby nam, że dzieci zabawiano wystawiając teatrzyki kukiełkowe, a najmniejsze, zagubione lub osierocone, trafiały pod opiekę specjalnie zorganizowanego Pogotowia Harcerek?

Album jest nie tylko fascynującym źródłem informacji. Czytając go można się dobrze bawić. Tak właśnie, DOBRZE BAWIĆ. Pomimo tego, że sam przeżył powstanie, Papcio potrafi rysować je z humorem. To bardzo niezwykłe w naszym kraju, gdzie o pewnych tematach nie mówi się inaczej, niż z patosem. Tymczasem Tytus... wyraźnie wyłamuje się. I pomimo karykaturalnych rysunków, pomimo dowcipów umieszczonych w rysunkach, nie można komiksu oskarżyć o brak szacunku do ważnych i tragicznych wydarzeń z naszej historii.

Album zmusza do zastanowienia się, czy przypadkiem obudowując powstanie (jak również inne wydarzenia historyczne) w patos nie tracimy czegoś ważnego? Czy nie umyka nam jakaś część tych wydarzeń? Ta która nie nadawała się do stworzenia mitu, a która była również ważna - codzienne życie i fakt, że ludzie, którzy przez te wydarzenia przeszli nadal potrafią się uśmiechać.

Dla mnie osobiście Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy... to wspaniała lekcja historii. To album, który rzeczywiście koronuje długoletnią pracę artysty. Czy jest rzeczywiście ostatnim ze zwariowanych pomysłów Tytusa? Może nie. Wszak z nim nigdy nic nie wiadomo...

Tytus, Romek i A'Tomek (Prószyński i s-ka) - Jako warszawscy Powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani

Scenariusz: Henryk Jerzy Chmielewski
Rysunek: Henryk Jerzy Chmielewski
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Rok wydania polskiego: 5/2009
Liczba stron: 80
Format: 345x245 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-7648-149-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 36 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus