"Wolverine i X-Men. Starzy kumple, nowi wrogowie" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
10 maja 2017

www.sklep.gildia.pl
Wolverine i X-Men - 4 - Starzy kumple, nowi wrogowie.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 27,90 zł  39,99
dodaj do koszyka

Nareszcie koniec

Starzy kumple, nowi wrogowie to już ostatni tom serii Wolverine i X-Men, pisanej przez Jasona Aarona (Skalp, Bękarty z Południa). Jak wypada zwieńczenie cyklu?

Niezbyt dobrze. Na początku komiks amerykańskiego scenarzysty obiecywał czytelnikom masę dziwnych przygód oraz pokręconych pomysłów w duchu New X-Men Granta Morrisona. Wydawać się mogło, że będzie napakowanym akcją, osobliwym komiksem o nietypowych nastolatkach i ich równie niecodziennych nauczycielach. Jednak z każdym kolejnym tomem fabuła coraz mocniej się rwała, a autor wprowadzał bardzo oklepane rozwiązania. I podobnie jest w ostatniej części.

Daje się odczuć, że Aaron traktował ten cykl wyłącznie jako robotę do wykonania, nie jako komiks, w którym mógłby zaprezentować coś ciekawszego. Od tego ma swoje autorskie serie – tutaj chodzi tylko o odbębnienie wierszówki. Dlatego cała fabuła wygląda jak poskładana ze starych klisz, w dodatku niezbyt umiejętnie. Mało oryginalna, banalna i nie wywołująca większych emocji, a przy tym opowiedziana w sposób średnio angażujący odbiorcę. Dodatkowo pisarz zaserwował sporo słabych żartów i wymuszonych, wprowadzonych na siłę, młodzieżowych dialogów. Jest wprawdzie kilka lepszych scen (zwłaszcza tych z udziałem aroganckiego Quentina Quire’a), jednak nie ratują one całości – co więcej, jeszcze bardziej unaoczniają, czym ta seria mogłaby być.

Na album składa się kilka wątków. Mamy historię Kid Gladiatora, za szczególnym uwzględnieniem jego udziału w wydarzeniach Nieskończoności. Jest fragment o tym, jak do szkoły przeniknęli szpiedzy. Wolverine i Cyclops mają okazję normalnie porozmawiać, a Toad zmierzy się z dzieciakami z Hellfire Club. Wreszcie na koniec dostajemy wielką scenę rozdania dyplomów, przeplatającą się z obrazami z przyszłości. To wszystko wątki, które aż proszą się o odpowiednie rozwinięcie, autor mógłby się nimi bardziej pobawić. Niestety, każdy z nich został opowiedziany bardzo powierzchownie, za szybko i złożone w całość przypominają nieudany teledysk.

Rysunki w całym cyklu trzymały niezły poziom. Tak jest też tym razem. Okładka wprawdzie nie zachwyca, ale grafiki w środku są już na niezłym poziomie. Odpowiednio uproszczone, kolorowe, dynamiczne – dobrze pasują do historii o X-Men. Nick Bradshaw i Pepe Larraz dali czytelnikom miłe dla oka plansze, idealnie oddające radosny chaos panujący w szkole im. Jean Grey. Od strony wizualnej nie można nic komiksowi zarzucić, artyści doskonale wiedzą, jak powinien wyglądać świat młodych mutantów. Aż szkoda, że się marnowali przy tak słabej historii.

Wolverine i X-Men to najgorsza z iksmeńskich serii, wydawanych u nas w ramach Marvel NOW!, a ostatni tom wcale jej nie ratuje. Zakończenie cyklu pozostawia czytelnika rozczarowanego i znudzonego.

Wolverine i X-Men - 4 - Starzy kumple, nowi wrogowie

Scenariusz: Jason Aaron
Rysunek: Nick Bradshaw, Pepe Larraz
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2017
Tytuł oryginalny: Wolverine and the X-Men vol. 8
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 156
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118966
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus