Recenzja komiksu "XIII: Ostatnia runda"

Autor: Przemek Szymczak
23 sierpnia 2009

www.sklep.gildia.pl
XIII - 19 - Ostatnia runda.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 26,90 zł  29,90
dodaj do koszyka

Dziewiętnasty tom jest ostatnim, jaki ukazuje się w serii XIII. Cykl powstawał przez 24 lata (1984-2007), podczas których niezmiennie nad scenariuszem czuwał Jean van Hamme (znany doskonale polskim czytelnikom chociażby z serii Thorgal czy komiksu Szninkiel). Rysunkami zaś niemal wszystkie tomy ozdobił William Vance (oprócz jednego, osiemnastego, rysowanego przez Jeana Giraud, czyli Moebiusa). W Polsce seria regularnie ukazuje się od 2000 roku (pierwsza część, Dzień Czarnego Słońca, została co prawda wydana po raz pierwszy w 1991 roku, ale na kolejne części przyszło nam czekać dziewięć lat).

I oto przed oczyma mamy ostatnią część cyklu. Końcowe zdanie koronujące rozwiązanie zagadki. Na to czekaliśmy przez osiemnaście poprzednich tomów. Ale czy na pewno? Wielu czytelników z pewnością zasmakowało w serwowanych nam regularnie przez van Hamme'a niespodziankach. Założę się, że jak bywa z każdą dobrą serią, spora jest rzesza tych, którzy mają ochotę na więcej. Ale dobre dzieło charakteryzuje się między innymi i tym, że kończy się w odpowiednim momencie. Osobiście cieszę się, że van Hamme zdecydował się postawić końcową kropkę. Należą mu się wyrazy szacunku za to, że opowiedziawszy swoją historię nie próbuje ciągnąć jej dalej na siłę, by trochę na niej zarobić.

Zakończenie jest więc w dobrym stylu. Kilka znajomych postaci spotyka się ze sobą, pada kilkadziesiąt strzałów. Van Hamme zgrabnie zakańcza wciąż jeszcze luźne wątki. I choć nie ma w zanadrzu żadnej bombowej niespodzianki, trzeba przyznać, że potrafi jeszcze na sam koniec zaskoczyć czytelnika, choć robi to w bardzo subtelny sposób.

Ciekawostką jest to, że ważną rolę w komiksie pełni sam komiks. W świecie, w którym rozgrywa się akcja XIII wydane zostały tomy Dochodzenie oraz historia Kelly'ego Briana, czyli tom osiemnasty. Okładki obydwu komiksów pojawiają się na kadrach i, jak można się spodziewać znając je i wiedząc jakie zawierają informacje, wprowadzają niemałe zamieszanie w życiu niektórych bohaterów.

W dziewiętnastej części cyklu powraca William Vance. Sądzę, że podobnie jak samego tytułu, również rysunków Vance'a nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego realistyczny styl, starannie odwzorowujący wszystkie detale, począwszy od kaktusów skończywszy na pojazdach opancerzonych i samolotach, stał się niemalże ikoną nierozerwalnie związaną z tą serią. Również w ostatnim tomie mistrz trzyma swój poziom. Odnoszę wrażenie, że niektóre z kadrów mogłyby zaimponować nawet zakochanym w szczegółach mangakom. Vance dba o detale do tego stopnia, że w pewnym momencie, gdy jedna z postaci przegląda wspomniany wcześniej komiks XIII możemy bez trudu zorientować się na którą jego stronę właśnie patrzy.

Na koniec wiadomość dla wszystkich mających nadzieję na ciąg dalszy. Van Hamme zapowiedział, że do serii nie wróci, tom dziewiętnasty robi zresztą wrażenie rzeczywiście ostatecznego pożegnania z tym cyklem. Ale kontynuacji nie wyklucza Yves Sente, scenarzysta, który przejął od van Hamme'a również serię Thorgal. Vance również zainteresowany jest dalszym rysowaniem XIII. Ale czy to się uda? A przede wszystkim, czy będzie to nadal ten sam komiks? Tego nie wiemy. Możemy jednak cieszyć się, że te dziewiętnaście tomów, które już mogliśmy przeczytać złożyło się na naprawdę dobrą i ciekawą serię.

XIII - 19 - Ostatnia runda

Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunek: William Vance
Kolor: Petra
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2008
Tytuł oryginalny: Le dernier round
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 46
Format: A4
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2486-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus