Recenzja komiksu "Deogratias"
Temat ludobójstwa, które miało miejsce w Rwandzie w 1994 roku jest wciąż świeży, mimo, że od tamtych wydarzeń minęło już siedemnaście lat. Prawdopodobnie będzie on długo jeszcze powracać w kolejnych próbach zrozumienia tego, co niewytłumaczalne. Po reportażach i książkach przyszedł również czas na komiks. Deogratias wydany został w serii "XX wiek / wiek XXI", która porusza historyczne problemy i tragiczne paradoksy ubiegłego stulecia. Dzieło Jeana-Philippe'a Stassena to niełatwy komiks, poruszający bolesne tematy.
Czy staje on na wysokości zadania? Nie jest łatwo opowiadać o wydarzeniach tragicznych. Wiąże się z tym ogromne ryzyko spłaszczenia, bo jak można opisać stan ducha osoby znajdującej się w sytuacji ekstremalnej? Żaden z czytelników prawdopodobnie nie będzie mógł powiedzieć, że podziela doświadczenia bohaterów. Zamierzony efekt, czyli zrozumienie, można osiągnąć poprzez słowa, ale musiałyby to być tysiące słów. Autor Deogratias obiera inną drogę. Wykorzystuje niedomówienia, używa sugestii po to, by wyobraźnia czytelnika dopowiedziała resztę. Tworzy bohaterów, przez których pokazuje konsekwencje ludobójstwa. Tytułowy bohater, Deogratias, chłopiec Hutu staje się reprezentantem tych, którzy nie mogą poradzić sobie z koszmarem, który właśnie rozegrał się w ich świecie, na ich ulicy, za pomocą ich rąk...
Komiks nie próbuje generalizować, nie stawia sobie za cel ukazania szerokiego obrazu kraju po masakrze. To po prostu historia jednego chłopca. To, co przydarzyło się jemu, nie musiało dotknąć innych. Jego uczucia nie są uczuciami wszystkich mieszkańców Rwandy. Ale właśnie dzięki temu, że Jean-Philippe Stassen skupia się na jednostce przedstawiony przez niego obraz jest bliższy prawdy. I wbrew pozorom może mówić więcej o stanie mieszkańców Rwandy, tych ocalałych z pogromu i tych, którzy stali po drugiej stronie.
Rysunek w komiksie jest bardzo charakterystyczny. Lepiej pasuje do książki dla dzieci niż do komiksu opowiadającego o ludobójstwie. Uwagę zwracają zwłaszcza oczy postaci - żywe, wyraźne i w pewien sposób wesołe. Kraj tysiąca wzgórz i miliona uśmiechów, jak nazywa się Rwandę w folderach turystycznych, rzeczywiście wygląda w komiksie bardzo ładnie. Tym bardziej więc uderzający jest kontrast, jaki wyłania się, gdy zagłębiamy się w lekturę. Efekt jest z pewnością zamierzony. Ta różnica w warstwie wizualnej i fabularnej komiksu pozostaje w głowie na długo.
Deogratias nie zamienia tragedii w sensację, zamiast tego wplata ją między zwyczajne życia bohaterów. Takie podejście okazuje szacunek ludziom z Rwandy, których nie powinniśmy postrzegać jedynie przez pryzmat wydarzeń z roku 1994. W serii "XX wiek / wiek XXI" wyszło już kilka naprawdę dobrych komiksów, ale w tej nieprzeciętnej grupie Deogratias wyraźnie błyszczy.
XX wiek / wiek XXI - 2 - Deogratias
Rysunek: Jean-Philippe Stassen
Kolor: Jean-Philippe Stassen
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 6/2009
Tytuł oryginalny: Déogratias
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 2000
Liczba stron: 80
Format: 190x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-2551-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,00 zł
Sklep
Forum














