Recenzja komiksu "Y: Ostatni z mężczyzn: Jeden mały krok"
Yoryk z towarzyszkami wciąż w drodze do Kaliforni a po drodze niesamowite zdarzenia: lądowanie załogi międzynarodowej stacji kosmicznej, ninja i teatr wystawiający sztukę o... ostatnim mężczyźnie na ziemi...
Początek tomu jest obiecujący, narracja jest płynna a fabuła wciągająca. Niestety dość szybko wraca forma z tomu drugiego, to znaczy: nie przekonująca i na dodatek sztampowa akcja, miałkie dialogi i narracja, która nie potrafi wciągnąć (a co dopiero mówić o porwaniu). Może odrobinę lepsze są dwa ostatnie zeszyty o wędrownym teatrze, gdzie jest ciut więcej dialogów i elementów obyczajowych, ale nie zaciera to bynajmniej nie najlepszego wrażenia całości. Czyta się sprawnie, ale bez większych emocji, nijako.
Rysunek
Problem z przekleństwami, który poruszyłem przy opisie tomu drugiego jest obecny tutaj na szczęście już tylko incydentalnie. Rzadko nie pasujący bluzg się pojawia i rzadko w ustach nie pasującej postaci. Ale miejsce na dalszą poprawę (najprawdopodobniej tłumacza) jest...
To już drugi słabszy tom serii - a więc należy się żółta kartka. Po kolejnym *naprawdę* nie chciałbym przyznawać czerwonej i być zmuszonym do sprzedawania całości... Mam nadzieję, że scenarzysta mnie jednak nie zawiedzie...
Y: Ostatni z mężczyzn - 3 - Jeden mały krok
Rysunek: Paul Chadwick, Pia Guerra, Goran Sudzuka
Tusz: Jose Marzan Jr.
Wydawnictwo: Manzoku
Rok wydania polskiego: 3/2009
Tytuł oryginalny: Y: The Last Man
Wydawca oryginalny: DC Comics - Vertigo
Liczba stron: 168
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61382-09-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł
Sklep
Forum















