Ofiara płodności – recenzja komiksu "Jeremiah. Zima błazna"

19 marca 2017

Samotna para, odludzie, tajemnicze sygnały i przycumowany do brzegu statek, pełen pokracznych stworzeń, zachowującymi się w dość niekonwencjonalny sposób i wydających z siebie nieartykułowane dźwięki. Hermannowi w Zimie błazna bardzo blisko do Teksańskiej masakry piłą mechaniczną lub innego slashera z Peacockami-kanibalami w roli głównej. Autor nie przekracza jednak granicy dobrego smaku i nie epatując zbędną przemocą kontynuuje serię w znanym od jej zarania stylu. Więcej...





blog comments powered by Disqus