"Star Wars Komiks. Rebelianckie więzienie" – recenzja 66. numeru magazynu

Autor: Maciej Jasiński
18 marca 2017

www.gildia.pl
Star Wars Komiks - 66 - (6/2016) Rebelianckie więzienie.
Dostępność: 24h
Cena: 17,90 zł 19,99 zł
dodaj do koszyka

Gdzie trafiają wrogowie Rebelii?

Poprzednim tomem, zatytułowanym Osaczony Vader autorzy bardzo wysoko zawiesili sobie poprzeczkę. W tym zeszycie akcja już tak nie pędzi, a całość jest mniej efektowna. Jednak jeśli zastanawialiście się kiedyś co rebelianci robili z tymi wszystkimi złapanymi żołnierzami Imperium, to powinniście koniecznie przeczytać Rebelianckie więzienie.

Na ten tom składają się tak naprawdę trzy historie: dwie krótsze i jedna dłuższa, ta tytułowa. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dobór tych opowieści był dość przypadkowy, jednak ostatecznie trzeba przyznać, że ma to sens i finałowy komiks dopełnia niektóre wątki zaprezentowane w tych wcześniejszych.

Rozpoczyna się od Szpiega Rebelii ze scenariuszem Kierona Gillena. Autor przedstawił tu historię Eneba Raya, który działa na Coruscant pod przykrywką urzędnika imperialnego zajmującego się poborem podatków. Ten rebeliancki szpieg otrzymuje od księżniczki Lei zadanie uratowania z więzienia senatorów pojmanych z rozkazu Imperatora. Jednak gdy dociera na miejsce okazuje się, że nie wszystko pójdzie zgodnie z ustalonym planem.

Druga historia jest najsłabsza ze wszystkich. Jason Aaron przygotował sztampowy scenariusz o tym, co porabiał Obi-Wan Kenobi na Tatooine gdy dorastał Luke. Historia w pełni przewidywalna, a ciekawiej robi się dopiero w ostatniej scenie, więc może kolejne wspomnienia z dziennika rycerza Jedi będą bardziej wciągające.

Akcja trzeciej opowieści – Rebelianckiego więzienia – rozpoczyna się tuż po wydarzeniach przedstawionych w Osaczonym Vaderze. Pojmana przez rebeliantów doktor Aphra po tym, jak nie udało się z niej wydobyć żadnych informacji w trakcie przesłuchania, zostaje przetransportowana do miejsca, z którego nie będzie w stanie uciec. To tajne więzienie, do którego trafiają żołnierze Imperium oraz szpiedzy.

To naprawdę dobrze skonstruowana historia, bazująca nieco na schemacie filmu Atak na posterunek. Przebywająca na terenie więzienia księżniczka Leia będzie musiała sobie radzić z problemami i zagrożeniami pojawiającymi się z różnych stron. Równolegle przedstawione są perypetie Luke'a oraz Hana Solo, którzy po tym jak stracili pieniądze przeznaczone na zakupy dla Rebelii, muszą zatrudnić się w soli szmuglerów aby odzyskać tę kwotę. Naciągane to mocno i wydaje się jakby Aaron na siłę próbował dzięki temu osiągnąć efekt komediowy – gdy pakuje do Sokoła Millenium zwierzęta przypominające krowy, które... sami wiecie co robią krowy na pastwisku albo w oborze. Pomijając jednak ten motyw, cała reszta tej historii jest naprawdę niezła.

Ostatnia opowieść (w przeciwieństwie do dwóch pierwszych) została też znakomicie narysowana. Autor ilustracji Leinil Francis Yu oraz artyści odpowiedzialni za kolory: Sunny Gho i Java Tartaglia, świetnie wykorzystali fakt, że więzienie znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie pewnej gwiazdy. I to właśnie jej promienie rozświetlające obiekt wyznaczają paletę barw, podobnie jak chociażby w filmie W stronę słońca.

Wydane pod koniec ubiegłego roku Rebelianckie więzienie to ciekawy komiks, który jest tak naprawdę opowieścią o moralności, o wyborach, jakie należy podejmować gdy ma się władzę, gdy się wydaje rozkazy. To trudne zadanie, z którym nie zawsze można sobie poradzić – starają się dowieść autorzy.

Ocena: 7,5/10

Star Wars Komiks - 66 - (6/2016) Rebelianckie więzienie

Scenariusz: Jason Aaron, Kieron Gillen
Rysunek: Mike Mayhew, Leinil Yu
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 12/2016
Liczba stron: 148
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus