Recenzja antologii "Strefa Komiksu: Apokalipsa, cz. 2"
Pierwsza antologia o tytule Apokalipsa była moim zdaniem porażką, dlatego też po drugą jej część sięgnąłem z wielkimi obawami, czy znowu nie zostanę uraczony wątpliwej jakości historyjkami. Zaczyna się dość ciekawie. Smętarz to spotkanie po latach pani doktor psychologii z byłym pacjentem. Jak się okazuje, dzięki jej pomocy wyzdrowiał na tyle, że powrócił do społeczeństwa, a nawet stał się mikrobiologiem. Jednak również dzięki niej doszedł do wniosku, że świat bez ludzi będzie lepszym miejscem... Muszę przyznać, że narysowane jest to w interesujący sposób, zaś odpowiedzialny za to jest niejaki "Dismas", który wspólnie z Mariuszem Zawadzkim napisał scenariusz tej historii.
Potem jest dużo gorzej. Powrót taty Roberta Zaręby, narysowany przez Pawła Gierczaka, nie da się określić inaczej, jak wiele brzydkich stron o niczym. Gierczak nie powinien rysować ludzkich postaci, ponieważ mu one po prostu nie wychodzą, zaś większość teł jest biała lub na tyle ciemna, że niczego praktycznie nie widać. Taki styl rysowania kojarzy mi się z zapalonym miłośnikiem sztuki komiksowej, który sam próbuje coś tam malować, ale umiejętności mu zdecydowanie brak. Powrót taty zaliczę zbiorkowi na minus.
Puste niebo napisane zostało przez Michała Lebiodę, narysowane przez Rafała Bąkowicza i spokojnie można zaliczyć je do najjaśniejszych punktów drugiej antologii. Historia o oddziale Wehrmachtu błądzącym po rosyjskich polach skonstruowana jest świetnie, posiada swój specyficzny klimat i zarówno w warstwie językowej, jak i wizualnej nie mam jej nic do zarzucenia.
Misterium Adama Święckiego to krótka, dwuplanszowa historia, o której można zapomnieć zaraz po obejrzeniu. Z kolei Generalissimus wykonany w całości przez Zygmunta Similaka, to rzecz historyczna, jednakże w niczym nie zaskakująca. No i moim zdaniem rysowanie "na poważnie" panu Zygmuntowi niezbyt wychodzi. Kolejna historia to Prawo natury Karola Łukasiewicza. Zabawna opowieść, narysowana przyjemną kreską, jest kolejnym plusem tego zbiorku.
Potem zaczynają się prace Mariusza Gandzela, którego obrazek zdobił okładkę pierwszej części "Apokalipsy" i jak dla mnie to największy plus drugiej. Świetne, klimatyczne sceny rodem ze świata postapokaliptycznego aż skłaniają, aby dopisywać do nich dalszą historię. Brawo!
Kolejny plus idzie dla Mesjasza Roberta Zaręby (ten człowiek to ma pomysłów) i Jacka Brodnickiego. Niestety, nie mogę zdradzić nic ponadto, że na Ziemię przybywa Jezus. Fabuła skonstruowana jest tak, że każde słowo więcej popsułoby efekt zaskoczenia. Polecam w każdym razie, podobnie jak Stare Wary (tekst: Gałek, grafika: Klimek), prześmiewczą parodię Star Wars z celnym zakończeniem. Nie wiem tylko, co robi ona w zbiorze poświęconym zagładzie? Podobnie jak Zalotnik - jednoplanszówka Marka Dąbrowskiego, na określenie której mam jedno słowo - bohomaz.
Potem kolejne dwie jednoplanszówki, którym nie mam nic do zrzucenia. Obie humorystyczne, za pierwszą - Oddech - odpowiada Adam Święcki, za drugą - Przebudzenie - Sławomir Wolicki. Ze względu na dobre kreski życzyłbym sobie zobaczyć więcej rysunków owych panów, a najlepiej pełnometrażowe historie.
Zagroda wykonana (a właściwie - wybudowana, he, he) została przez trio: Michał Mierzwa (scenariusz), Karola Łukasiewicza (ołówek), i Karola Pietruchę (tusz). Z motywem przewodnim zbiorku nie ma co prawda nic wspólnego, ale może się człowiek uśmiechnąć, gdy czyta głęboko psychologiczne wypowiedzi inwentarza grającego w karty z gospodarzem. Kolejna pozycja to absurdalna Paczka do Pana autorstwa Huberta Ronka i Tomasza Sęka. Rzecz ciekawa, jednak jak na rzecz poważną rysunki kojarzą się zbyt satyrycznie, zaś jak na rzecz satyryczną fabuła za poważna. Efekt? Wygląda dość głupio, a szkoda.
Liść Marka i Macina Rudowskich to śliczna, poetycka historia, zgrabnie zmieszczona na jednej planszy. Miałem okazję widzieć ją w którymś z "Magazynów Fantastycznych", jednak w Apokalipsie puszczona została bez koloru, co nieco obniżyło jej klimat. Szkoda - można było dać na ostatnią stronę okładki, gdzie widnieje jakiś włochaty stwór narysowany ręką Macieja Łosia.
Zbiorek zamyka Zmierzch Pawła Gierczaka, który pokazuje, że nie tylko nie umie rysować swoich pomysłów, ale nawet nie jest w stanie dobrze przerysowywać cudzych kadrów. Strata czasu i minus na zakończenie.
Podsumowując: część druga Apokalipsy jest niezła i zaciera fatalne wspomnienia z lektury pierwszej - na szczęście. Mamy tu kilka ciekawych, zapadających w pamięć historii i rysunków. Można spokojnie wydać na nią swoje ciężko zarobione pieniądze.
Strefa Komiksu - 11 - Apokalipsa, cz. 2
Scenariusz: Marek Dąbrowski, Mariusz Gandzel, Michał Gałek, Paweł Gierczak, Michał Lebioda, Michał Mierzwa, Hubert Ronek, Marcin Rudowski, Zygmunt Similak, Tomasz Sęk, Sławomir Wolicki, Robert Zaręba, Mariusz Zawadzki, Karol Łukasiewicz, Adam Święcki
Rysunek: Jacek Brodnicki, Rafał Bąkowicz, Marek Dąbrowski, Mariusz Gandzel, Paweł Gierczak, Arkadiusz Klimek, Hubert Ronek, Marek Rudowski, Zygmunt Similak, Sławomir Wolicki, Piotr Zdanowicz, Karol Łukasiewicz, Adam Święcki
Kolor: Tomasz Jędrzejowski
Tusz: Karol Pietrucha
Okładka: Tomasz Biniek
Wydawnictwo: Robert Zaręba
Rok wydania polskiego: 1/2009
Liczba stron: 80
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 22,90 zł
Sklep
Forum














