Apetyczny splatterpunk - recenzja komiksu "Laleczki"
Surowa opowieść graficzna autorstwa niezawodnego Macieja Pałki, po pięciu latach od swego debiutu (miało to miejsce na konwencie "TRACH!" w Lublinie, a nakład owego komiksu był skromnie mówiąc nikły) doczekała się godnej reedycji. Laleczki (bo o tej noweli tu mowa) zostały wzbogacone o dodatkowe dwadzieścia siedem stron, których scenariusz napisali Bartosz Sztybor, Daniel Gizicki oraz Ireneusz Mazurek. Czym przede wszystkim zaskakuje dzieło uznanego ilustratora i scenarzysty komiksowego?
Od dziesiątek lat postapokaliptyczne rzeczywistości i towarzysząca temu degrengolada ludzkiej nacji były tematem przewodnim wielu filmów (trylogia "Mad Max", czy wczesne dzieła George'a Romero), książek (Droga McCarthy'ego, czy Bastion Kinga) gier komputerowych (kultowa seria Fallout), czy w końcu komiksów (mocne Żywe trupy, czy plugawy Pielgrzym). Wydaje się, iż temat ten został już całkowicie wyeksploatowany. Na szczęście rodzimy twórca Maciej Pałka udowadnia, że nie wszystkie pomysły ujrzały światło dzienne i wiele jeszcze można dokonać w tej materii. Scenarzysta Laleczek śmiało wydeptuje nową ścieżkę w tym brutalnym gatunku literackim, dokładając dodatkowe klocki do pesymistycznej wizji upadku ludzkości.
Album otwiera kadr, na którym widzimy unoszący się nad Ziemią statek kosmiczny. Na kolejnych ilustracjach obserwujemy młodego naukowca Lemuela, którego wielkim marzeniem jest zejście na prawdziwy ląd. Bynajmniej opowieść ta nie skupia się na losach młodzieńca i jego nagłej wizycie na zniszczonej planecie, zwieńczonej ocaleniem resztek niedobitków. Pozostanie to w sferze jego naiwnych wizji, a wypowiedziane zdanie - "Tam przecież muszą być dobrzy ludzie" zawiśnie w próżni jako puste hasło.
Głównym bohaterem Laleczek jest bezlitosna Maczeta - i nie chodzi wcale o tytułowego bohatera nowego filmu Roberta Rodrigueza, lecz godną tego pseudonimu prawdziwą des demonę. Maczeta trudni się niebezpiecznym fachem - przeprowadzaniem ocalonych z masochistycznego Babilonu do utopijnej Lazurowej Przystani. Cena za tą usługę jest wysoka, a stanowią ją fragmenty ciała oraz krew wycieńczonych uciekinierów. W tym świecie bowiem najbardziej pożądanym towarem jest ludzkie ciało, sprowadzone do roli najlepszego przysmaku gwarantującego długie życie.
Laleczki Macieja Pałki wyrastają z konwencji splatterpunk. Ideą przewodnią tego nurtu współczesnego horroru jest wywołanie u czytelników odrazy hiperbolizacją bólu, śmierci i seksu. Wygląd zniszczonych przez globalny kataklizm mieszkańców Babilonu, żywcem przypomina wizerunek Cenobitów (wprost z kart powieści Hellraiser Clive'a Barkera). Maczeta wygląda równie "apetycznie", jak Królowa Cenobitów z czwartej części filmu Hellraiser. Ból, cierpienie i rozkosz niepodzielnie panują nad innymi uczuciami bohaterów komiksu Macieja Pałki. Próżno tu szukać jakiś pozytywnych postaw, czy humanistycznych odruchów. Liczy się wyłącznie ślepy pęd ku autodestrukcji.
Chaotyczna, niedbała kreska, rysunki spowite w czerni i bieli oraz zdegenerowane, zepsute do szpiku kości postaci są mocną stroną tej przesiąkniętej czystym złem historii. A wizerunek przywołanej wyżej Maczety to prawdziwe arcydzieło. Najwyższą ocenę należy wystawić również klimatycznej i brutalnej ilustracji na okładce.
Nie wiem, jak będzie wyglądał rynek wydawniczy w naszym kraju w następnych latach. Ani ilu śmiałych twórców, z powodu niesprzyjającej sprzedaży i ogólnej niechęci czytelników, odłoży kolejne projekty na półkę i zajmie się bezpieczniejszą pracą. I czy rosnąca ilość nowych autorów i ich dzieł, w końcu przełoży się na rozwój tej trudnej dziedziny sztuki. Jedno jest pewne, powieści graficzne w stylu recenzowanych Laleczek potwierdzają bardzo dobry poziom rodzimych komiksów, które bez większych problemów mogą konkurować z dziełami pochodzącymi z innych części Globu. To chyba najlepsza rekomendacja jaką można wystawić dystopijnej opowieści Macieja.
Strefa Komiksu - 15 - Laleczki
Rysunek: Maciej Pałka
Wydawnictwo: Robert Zaręba
Rok wydania polskiego: 10/2010
Liczba stron: 68
Format: 165x240 mm
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: II
Cena z okładki: 20 zł
Sklep
Forum














