Recenzja komiksu "Tod Robot: Re-animacja"
Po raz pierwszy Toda miałem okazję poznać nie tak dawno, a mianowicie przy okazji premiery albumu Pomidorowa. Kilka zabawnych epizodów zapadało w pamięć i sugerowało, że nasz blaszany bohater posiada spory potencjał dla scenarzystów, zaś to, co zostało dodane do Pomidorowej jako bonus, jest ledwie wierzchołkiem góry zabawnych perypetii. I rzeczywiście, wkrótce wydawca "Strefy Komiksu" ogłosił jako jedną z kolejnych pozycji serii album poświęcony wyłącznie Todowi.
Co ciekawe, scenarzystów mamy tu dwóch, a rysowników całą hordę. Do pokazania swych wyobrażeń o robociej formie życia zaproszono zarówno tych dobrze znanych, jak i mniej. Mamy więc kreski Similaka, obu Cabałów, Chochowskiego, Dąbrowskiego, Gierczaka i innych. Każdy dostał od jednego do kilku jednostronicowych epizodów do narysowania. I tak, jak różny jest styl zaproszonych rysowników, tak różne są historyjki składające się na ten 80-stronnicowy album.
Mamy więc Toda-imprezowicza, Toda-podrywacza (a jaki jest efekt tych podrywów to rzecz dyskusyjna), Toda-filozofa, Toda-desperata, Toda-poszukiwacza sensu życia, Toda-.... Muszę przyznać, że album ten jest dość nierówny. O ile są w nim historie, przy których autentycznie można się pośmiać lub też zastanowić nad paroma aspektami życia, o tyle sąsiadują one z epizodami, gdzie poziom gagów nie jest najwyższych lotów. Cóż, życie robota we współczesnym świecie nie jest usłane cyberróżami. Kogoż to nie napotyka bohater albumu? Kobiety, mężczyzn, inne roboty, nawet widzimy go podczas próby dotarcia do krańca liczby pi. Wszystko oczywiście z przymrużeniem oka, jednak od czasu do czasu mamy odbicie w krzywym zwierciadle stosunków panujących w społeczeństwie. Cóż więcej mogę napisać? Okładka niestety nie zachęca do zapoznania się z zawartością, choć na bardzo upartego może kojarzyć się z Bajkami robotów. Tod to właśnie takie bajki, pośród których mignie gdzieniegdzie jakaś zaskakująca puenta. Oczywiście do poziomu Mistrza bardzo im daleko, ale też nie było celem autorów konkurowanie z nimi.
Dodatkową atrakcją zbiorku jest wywiad z... Todem, który przeprowadza niejaki "Ogórek kiszony w małym słoiku". Możemy tu zapoznać się głębiej z osobowością robota i wysłuchać, w jaki sposób odbiera otaczającą go rzeczywistość. Wyszło to nawet zabawnie.
Czy warto zainwestować w ten album? Cóż, jeżeli ktoś lubi specyficzne poczucie humoru lub/i krótkie historyjki obrazkowe, jak najbardziej. Jeżeli zaś szuka spójnych historii oraz dobrej kreski - może sobie spokojnie darować.
Strefa Komiksu - 6 - Tod Robot: Re-animacja
Redaktor naczelny: Robert ZarębaScenariusz: Łukasz Borowiecki, Jakub Słowik
Rysunek: Rafał Bąkowicz, Anastazja Biszkopt, Łukasz Borowiecki, Jacek Brodnicki, Nikodem Cabała, Patryk Cabała, Artur Chochowski, Ryszard Dąbrowski, Paweł Gierczak, Janusz Kuklewicz, Wiesław Lipecki, Maciej Łoś, Tomasz Mering, Natalia Nieścior, Krzysztof Rojek, Hubert Ronek, Marek Rudowski, Paweł Sambor, Zygmunt Similak, Dariusz Szubryt, Adam Święcki, Maria Tyszko, Mariusz Zawadzki, Jarosław Zieliński, Bartek Żołyński
Okładka: Artur Chochowski
Rok wydania polskiego: 6/2008
Liczba stron: 76
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy + kredowy
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł






