(2010.09.) Krzysztof Tkaczyk

Autor: CD Jack
30 września 2010

- Co tam u Pana, Panie Krzysztofie?

- "Co u mnie słychać?" Dziękuję, w miarę dobrze. Szczerze mówiąc po zostaniu współwłaścicielem agencji reklamowej drugi raz w życiu po prostu nie wiem co robić z pieniędzmi. Wolne chwilę dzielę pomiędzy egzotyczne podróże z rodziną oraz gry komputerowe (co prawda preferuję jednak gry podłączone do trójplazmowego sześćdziesięciopięciocalowego systemu Eyefinity na PCta niż te na PS3). Jeśli chodzi o komiksy w tym roku ukaże się Straine: Sport Stories, a w przyszłym - choć trochę później niż było zapowiadane - Pułkownik Polska. Co do imprez komiksowych - jak obaj wiemy - moja obecność na festiwalu w Łodzi nie ma sensu, ze względu na zamknięty intelektualnie oraz wsobny, homogeniczny charakter tej imprezy. Wyciągając wnioski z poprzedniego roku oraz sukcesu sprzedażowego ostatniej "Cyrkielni" jako "kontrkulturowego dobra spod lady" (tu serdecznie dziękuję gliwickiemu oddziałowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajmującej się stałym monitoringiem organizacji ekstremistycznych za zakup pakietu "Mały Mason tu i teraz") gwarantującego wyszukany dreszczyk emocji nie widzę konieczności, by pchać się w stronę środowiska, które najzwyczajniej w świecie nie docenia - bądź nie jest w stanie zrozumieć (z powodów ułomności różnego rodzaju, braków w wykształceniu lub wrażliwości) multikulturowej i wieloplatformowej prowokacji artystycznej. Ci, którzy są dla mnie najważniejsi, czyli Szanowni Czytelnicy znajdą komiks bez problemów i będą mogli cieszyć się jego lekturą z dodatkowymi bonusami między innymi dzięki dobrodziejstwu sprzedaży internetowej. Uprzejmie  wszystkich pozdrawiam i życzę sukcesów zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.



blog comments powered by Disqus