"Wybrałem niepoważny zawód" - wywiad z Bernardem "Bedu" Dumontem

Autor: Maciej Szatko
20 października 2016

Z okazji wydania zbiorczego albumu z przygodami Hugo do Łodzi, na XXVII Międzynarodowy Festiwal Komiks i Gier przyjechał wraz z małżonką belgijski artysta Bernard Dumont, szerzej znany pod pseudonimem Bedu. Dzięki uprzejmości organizatorów udało nam się zadać mu kilka pytań. 

 

 

 

 

Maciej Szatko: Serdecznie witamy w Polsce, czy to państwa pierwsza wizyta u nas?

Bernard "Bedu" Dumont: Tak, jesteśmy tutaj pierwszy raz i już nam się Łódź bardzo podoba.

MS: Jest pan z wykształcenia ekonomistą. Jak to się stało, że został pan twórcą komiksów?

B: Wszystko zaczęło się od tego, że w moim rodzinnym mieście zawód rysownika komiksowego nie był traktowany poważnie, często był wręcz obiektem drwin, postanowiłem więc kontynuować studia ekonomiczne. W wieku dwudziestu kilku lat stwierdziłem jednak, że dam szansę swojemu talentowi, bo rysowałem właściwie odkąd tylko pamiętam.

MS: Czyli był pan podobnym przypadkiem jak Jean Van Hamme, który początkowo także pracował w branży handlowej dla Philipsa?

B: Tak, choć różnica jest taka, że Van Hamme pracował w tej firmie przez około 10 lat pisząc jednocześnie książki i opowiadania. Ja natomiast od razu skierowałem swoje kroki w stronę komiksu.

MS: Jestem zaskoczony, że w kraju, który dał światu Tintina i w którym istnieje tak wielka kultura komiksu, miała miejsce taka sytuacja.

B: W czasach mojej młodości moi rodzice byli zdania, że zawód artysty nie jest zawodem stabilnym i nie jest to kierunek, jaki powinienem obrać w życiu. Potem ich nastawienie trochę się zmieniło, ale wówczas tak to właśnie wyglądało.

MS: Czy rodzice dali się ostatecznie przekonać, że był to dobry wybór?

B: Teoretycznie to zaakceptowali, ale jeszcze w wieku 84 lat moja matka zapytała, czy jednak zajmę się czymś poważnym w życiu. W rodzinie żony nie brakuje lekarzy, jej wybór był więc wielce oryginalny i nawet dla niej mój zawód był szczególny (śmiech).

MS: Jak pan myśli, jaki jest powód dla którego seria Hugo, świętująca swoje 30-lecie jest nadal tak popularna? Czy z okazji swojego 70-lecia wydawnictwo Lombard planuje ją wznowić w jakiś szczególny sposób?

B: Jest to dla mnie naprawdę niesamowite, że tak długo ludzie czytają moje komiksy. Wznowienie owszem, pojawiło się, a jego głównym incjatorem była moja żona. Okazało się zbiegiem okoliczności, że mój obecny wydawca czytał Hugo w młodości, Lombard z kolei nie wydaje już niczego mojego.

MS: Czy oni nadal posiadają do prawa do tej serii?

B: Nie, prawa należą tylko do mnie. Integral został wydany na podstawie nowego kontraktu.

MS: Jest pan zarówno rysownikiem, jak i scenarzystą serii Hugo. Czy to było tak, ze nie spotkał Pan na swojej zawodowej drodze kogoś, z kim chciałby pan współpracować, czy też po prostu wolał sam kreować losy swoich bohaterów?

B: To był mój świadomy wybór, sam chcialem pisac scenariusz i tworzyć rysunki. Wydawalo mi się, że jestem w stanie najlepiej połączyć warstwę tekstową z graficzną mojej opowieści.

MS: A jak wygląda w chwili obecnej sytuacja z serią Clifton, która jeszcze w Polsce do tej pory się nie ukazała? Są szanse na zobaczenie jej i u nas?.

B: W przypadku Cliftona sprawa jest bardziej skomplikowana, bo ja w chwili obecnej nie posiadam do niego praw, tylko mój wydawca. Niemniej byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby i ten komiks ukazal się w Polsce.

Hugo

Scenariusz: Bernard Dumont
Rysunek: Bernard Dumont
Tłumaczenie: Agnieszka Labisko
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 10/2016
Tytuł oryginalny: Intégrale Hugo
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 248
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118157
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 99,99 zł


blog comments powered by Disqus