Wywiad z Kubą Ryszkiewiczem - "Uczę się pokory..."

Autor: CD Jack, Oliwia Ziębińska
10 maja 2016

Oliwia Ziębińska: Twoja przygoda zaczęła się od wygranej Scriptfiesty, imprezy potrzebnej, ale niestety trochę smutnej, ponieważ wygrane scenariusze nie są realizowane. Czy uważasz, że komiks to dobre medium dla "filmowych" scenariuszy?

Kuba Ryszkiewicz: Bez tego konkursu chyba nie pisałbym, to był powód, deadline którego potrzebowałem. Tego samego dnia, kiedy przeczytałem informację o konkursie, zadzwoniłem do mojej mamy i powiedziałem, że wygram ten konkurs, tak byłem pewien wygranej. I faktycznie wygrałem, miałem wrażenie, że teraz już wszystko jest możliwe, że scenariusz lada moment zostanie nakręcony, że będę mógł żyć z pisania, że już następnego dnia zostawię pracę, której nie lubiłem i… I nic takiego się nie stało. W tym sensie, to dość smutny konkurs. Ale może dzięki temu, że nie było ciągu dalszego, postanowiłem szukać innych metod realizacji napisanych scenariuszy i tak powstało Nie przebaczaj. Dla mnie zawsze czytanie komiksów było trochę jak oglądanie filmu, więc, odpowiadając na pytanie, wydaje mi się, że komiks może być ciekawym medium dla każdego rodzaju scenariusza.

CD Jack: Komiks Nie przebaczaj jest swego rodzaju "wersją demo" planowanego przez Ciebie filmu. Czy nadal o nim myślisz? I może wersja komiksowa pomoże w realizacji adaptacji filmowej?

Tak było na początku, plan był prosty, powstanie komiks, wszyscy padną na kolana i tadam, producenci będą ustawiać się rządkiem w kolejce do produkcji filmu. Oczywiście tak się nie stało i pewnie się nie stanie - uczę się pokory. Ale muszę powiedzieć, że wydanie pierwszej części było niezwykle satysfakcjonującym doświadczeniem, bo nie tylko kontakt z czytelnikami jest czymś fantastycznym, ale też wejście w świat polskiego komiksu było niezwykle ciekawym doświadczeniem. Wciąż myślę o adaptacji filmowej, coś tam się nawet dzieje w tym kierunku, ale to proces powolny i, jak na razie, bardziej skupiam się, żeby doprowadzić do skończenia Nie przebaczaj.

OZ: Czy masz już napisany cały scenariusz Nie przebaczaj czy też na wzór autora Gry o tron masz zamiar pisać go na bieżąco?

Scenariusz, cały, został najpierw napisany w postaci scenariusza filmowego. Jest też już przekształcony na komiksowy, ale wiem, że muszę go trochę poprawić. Teraz, kiedy już pojawi się druga część, będę go przepisywał, tak, by ostatnia prosta, była rzeczywiście prosta.

OZ: Czyli ilu części Nie przebaczaj możemy się spodziewać?

Trzech.

OZ: Pierwsza część zyskała pochlebne opinie wymagającego środowiska komiksowego, jak myślisz, dlaczego?

Mam nadzieję, że spowodowane jest to faktem, że komiks jest dobry. Ciężko odpowiedzieć na tak zadane pytanie nie wpadając w samouwielbienie. Każda pozytywna recenzja była witana szerokim uśmiechem i tym bardziej boję się teraz, czy część druga spełni oczekiwania czytelników.

OZ: Nie przebaczaj 1 było dość ryzykownym zabiegiem. Komiks miał bardzo wolne tempo, był jakby prologiem, czy macie zamiar przyspieszyć? Apetyt czytelników rośnie w miarę jedzenia.

Mam wrażenie, że druga część przyśpiesza, ale kiedy przez miesiące patrzy się na coś z tak bliskiej odległości, ciężko być obietywnym. Ja lubię nieśpieszną narrację, lubię, kiedy postacie nic nie mówią, kiedy jakaś treść wyrażana jest przez milczenie, między kadrami.

OZ: Czy zdradzisz nam jakiś wątek scenariusza?

Wolałbym nie. Lada moment komiks będzie dostępny dla czytelników.

OZ: Czy przy trzeciej części równieź będziecie posiłkować się zbieraniem funduszy online?

Udana zbiórka na wspieram.to bardzo nam pomogła. Pierwsza część powstawała ponad dwa lata, druga niecały rok. Bez pomocy wspierających takie tempo pracy byłoby niemożliwe.

CDJ: Czy masz w najbliższych planach inne projekty komiksowe? Może już są gotowe scenariusze dla innych rysowników?

Mam napisane jedno opowiadanie, historię grozy dla młodszych czytelników, którą bardzo chciałbym zaadaptować na komiks, ale jak do tej pory nie udało mi się nawiązać z nikim współpracy. Mam nadzieję, że prędzej, czy później się uda.

CDJ: A może stworzyłeś kolejny scenariusz z myślą o filmie?

Tak, mam scenariusz, który chciałbym sfilmować, ale najpierw muszę skończyć pracę nad moim mini projektem o zombie - w zimie nakręciliśmy materiał na trzy krótkie epizody, ale wciąż walczę z montażem, a dopóki go nie będzie, nie mogę skończyć pracy.

Życzymy w takim razie powodzenia w realizacji tego projektu i ostrzymy sobie zęby na Nie przebaczaj 2 i 3!

Nie przebaczaj - 2

Scenariusz: Kuba Ryszkiewicz
Rysunek: Marianna Strychowska
Rok wydania polskiego: 5/2016
Liczba stron: 80
Format: 160x230 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 30 zł


blog comments powered by Disqus