Punisher


Powiedz mi Boże, odpowiedz mi,
Od lat pytam Cię - dlaczego?
Dlaczego niewinni umierają, a winni żyją?...
Gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie jest kara?

A Ty już odpowiedziałeś. Ty już powiedziałeś całemu światu.
Tu jest sprawiedliwość. Tu jest kara. We mnie.

Powyższe zajebiste motto pochodzi z filmu The Punisher z Dolphem Lundgrenem w roli tytułowej. Powyższe motto wsamplował zespół Biohazard do swojego utworu Punishment. Powyższe motto to najlepsza charakterystyka bohatera tegoż artu. Panie i Panowie...

logo

 



Witamy ponownie, Frank!

01 Frank Castle lepiej znany szerokim masom jako Punisher zaistniał na kartach komiksów w 1978 roku. Był to w 129 numer serii The Amazing Spiderman. Bohater pojawił się, aby uprzykrzyć życie harcerzykowatemu Pajęczakowi, który jak wiadomo wsadza różnych dziwacznych skurwysynów do więzienia po to, żeby mogli stąd uciec, żeby on mógł ich złapać, żeby... itd.

02 Lata siedemdziesiąte to w Stanach zalew zbrodni, narkotyków i innego śmiecia. Odpowiedzią na to jest pojawienie się na ekranach kin oraz w powieściach facetów, którzy dostrzegli niemoc prawa i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Brudny Harry, Bronson z taśmociągu Życzenie śmierci to sztandarowe przykłady. Podobnie było w komiksie - pojawił się Puni jako facet, który robi to na co innym zabrakło cojones. Frank jest początkowo zaprzeczeniem bohaterów takich jak Spider czy Daredevil i pojawia się w ich przygodach jako ktoś z kim bardzo niechętnie się współpracuje, a najchętniej wsadziłoby się go do klatki razem z prawdziwymi przestępcami. Szczególnie klinicznym przypadkiem jest Daredevil, który Punishera nie lubi, wręcz nienawidzi. Inni bohaterowie z Marvela jak Nick Fury, Ghost Rider, Solo czy Mr Wolverine popierają go jednak w całej rozciągłości czerpiąc z jego zajęć praktycznych wzorce wraz z inspiracją. Frank jako antybohater tak bardzo spodobał się czytelnikom, że po kilku miniseriach otrzymał w 1987 roku własny tytuł The Punisher (polscy tłumacze zapodawali go jako Mściciela, Karzącą Dłoń, Karzyciela - no czad, po prostu). Ponieważ popularność rosła w 1991 Marvel dorzucił jeszcze Punisher: War Journal, a w dwa lata później Punisher: War Zone. Sukces komiksu spowodował, że bohaterem zainteresował się przemysł filmowy - efektem okazał się film o jakże odkrywczym tytule The Punisher z Dolphem Lundgrenem.

Przeinaczono pewne wątki, "służbowy" strój Franka pozbawiono kapitalnego motywu czaszki. Mimo to wyszedł obraz niezły, choć nastawiony głównie na akcję - najlepszy z filmów na podstawie komiksów Marvela (włącznie z przereklamowanym "X - Men").
Wydawcy próbowali jeszcze zarobić na Franku prezentując Punishera 2099, czyli Puniego w dalekiej przyszłości pachnącej cyberpunkiem (niestety jak mawia mój brat, jest to bezduszna kupa - i nie wypada się z tym nie zgodzić).

03 Na łamach tych wzmiankowanych serii zaprezentowano wiele czadowych historii, do najlepszych zaliczyć należy te z rysunkami Whilce'a Portacio, Jima Lee, Marka Texeiry, Johna Romity Jr oraz Dale'a Eagleshama. Puni pomimo inspirującej osobowości, nie miał jednak szczęścia do wybitnych scenarzystów, przez co schematyzm serii stawał się dla fanów coraz bardziej uciążliwy, przypominający "świeżość" odcinków Czarodziejki z Księżyca. Złożyło się to na postępujący spadek sprzedaży i zamknięcie wszystkich tytułów. Kapitaliści z Marvela nie zwracali uwagi na akty całopalenia fanów i pozostali bezlitośni. W następnych latach Franka pokazano w kilku miniseriach pozbawiając go po drodze pamięci, pakując w stan głębokiej katatoni, aby w końcu zabić a następnie ożywić jako agenta aniołów (poważnie - rzecz miała wykorzystać popularność klimatów mistycznych a la Spawn). Żadna z tych prób nie przywróciła postaci dawnej popularności.

04 Wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy i oddał bohatera w obróbkę zupełnie spaczonego umysłu, którego posiadaczem jest Garth Ennis. Ten brytyjski scenarzysta znany z Preachera (w którym dzieje się dużo i bardzo brzydko) czy Hitmana zasłynął jako twórca komiksów kontrowersyjnych. O pracy nad przygodami Franka, Ennis powiedział: "Fajnie jest robić komiksy o seryjnym mordercy i traktować go jak bohatera z którym czytelnik będzie się identyfikował. Bo Frank jest seryjnym mordercą, który zamiast dziewczyn w mini zabija złych ludzi, i w dodatku lubi to co robi." Efektem działań Gartha i jego dobrego znajomego rysownika Steva Dillona jest 12-częściowa miniseria, w której Frank eliminuje mafijną rodzinę Gnucci. Komercyjny i artystyczny (ha, ha) sukces historii spowodował, że Castle znów otrzymał własny tytuł, który początkowo poprowadzą Ennis i Dillon. Mam nadzieję, że tym razem popularność nie spadnie po kilku latach. Ennisowe dwanaście numerów ukazało się w maju 2001 w wydaniu zbiorczym jako Welcome back, Frank.

05 Kim jest Punisher? (dla niewtajemniczonych) Z pochodzenia Sycylijczyk. Były żołnierz Marines, działał w Wietnamie (ale któż tam nie działał, wszyscy tam byliśmy), odznaczony za zasługi dla ojczyzny. Podczas jednej z przepustek, znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie - jego rodzina zginęła podczas potyczki dwóch gangów. Jak nietrudno się domyślić Frank zemścił się okrutnie, a jak skończył z jednymi to zabrał się za innych - w ten sposób jego krucjata trwa i trwa. Znak rozpoznawczy: symbol czaszki na piersi, zawsze i wszędzie.

Wrogowie. 98% z nich nie uczestniczy już w jakikolwiek sposób w życiu społeczeństwa. Pozostałe 2% to supergangster Jigsaw (któremu Frank już dwa razy pociął buźkę, stad też pseudo: Wycinanka); Kingpin - czyli Ważniak, twórca imperium mafijnego i szanowany biznesmen zarazem, real motherfucker ; Saracen - najemnik i morderca; Bullseye - zawodowy zabójca do wynajęcia, zabił już trzy kobiety życia Daredevila; agencja V.I.G.I.L. stworzona do wyłapywania samozwańczych mścicieli; pozostałości po mafijnych rodzinach: Cullen, Carbone itp.

Przyjaciele. W zasadzie wszyscy już nie żyją. Należy wspomnieć kapitalnego Linusa Libermana a.k.a. Microchip, hackera współpracującego z Frankiem po śmierci syna. Niestety Micro został zamordowany przez scenarzystów w historii Countdown.

Kobiety. Było ich wiele, ale naprawdę liczyła się tylko jedna, żona Maria. Frank Castle to romantyk, choć niewiele osób o tym wie.

Komiksy o Punim to przede wszystkim akcja i olbrzymie ilości trupów. Najczęściej Frank przedstawiany jest jako jeden z superbohaterów, który po prostu robi swoje - postać wpisana w komiksową konwencję. Jednak od czasu do czasu, niektórzy ze scenarzystów starają się pokazać psyche Castle'a, osobowość nawiedzaną przez demony przeszłości, pokaleczoną przez niekończącą się wojnę. Pokazują Punishera jako człowieka, który nie czuje nic poza nienawiścią i nie jest w stanie zaufać nawet przyjacielowi. Historie te są znakomitymi przykładami na to jak niejednoznaczną postacią jest Punisher, jak doskonałym jest materiałern dla zdolnego scenarzysty. Do postaci tej nawiązują muzycy np. Cypress Hill (IV), Biohazard (Urban Discipline), Offspring oraz filmowcy: Fresh Boaza Yakina, Biali nie potrafią skakać.

Redakcja "Produktu" poleca następujące komiksy z Frankiem:

  • 06

     Punisher - polska edycja (lata 1990-1997):

    • 1- 6/90 oraz 1-2/91 (rysunki: Whilce Portacio)

    • 3-4/91 (rysunki: Jim Lee - miodzio)

    • 5-7/91 (rysunki: Eric Larsen)

    • 3 i 5/92 oraz 7 i 8 (znów Lee)

    • 1-2/93 (Texeira) 3/93 (Romita Jr) 5/93 (Lee a zarazem najlepszy polski Punisher)

    • 5/95 (m.in. Tex)

    • 1/96 (Dale Eaglesham - Rok pierwszy, stąd dowiecie się jak to się wszystko zaczęło)

  • Oryginały:

    • Punisher - Blood on moorse (bo Alan Grant, bo John Wagner, bo Cam Kennedy)

    • Punisher/Batman - Deadly Knight (bo Mroczny, bo sam Joker, bo Romita Jr)

    • Punisher: Holiday Special no.3 (styczeń 1995 - Franky w konwencji humorystycznej)

Punisher to także mistrz wypowiedzi krótkiej, acz pociesznej:

  • "Pływanie pod lodem jest niemożliwe. Mięśnie drętwieją, ustaje praca serca. To by było na tyle" - Frank na temat jednego z przeciwników

  • "Handluje pornografią dziecięcą. Myślę, że to zły pomysł pozwolić temu ścierwu żyć chwilę dłużej" - Frank o zboczeńcu ściągniętym z ulicy

  • "Zapomniałeś zmówić Zdrowaś Mario..." - odpowiedź na prośbę o darowanie życia

  • "Po rynnie na dach. Z dachu w mrok nocy. Żadnych błędów, żadnych pytań, żadnej litości."

  • "Bo zasłużyliście" - Frank na pytania "Dlaczego?"

  • "Mam dziś farta. Facet wynajął samochód z dużym bagażnikiem"

  • "Nie sądzę" - Puni w odpowiedzi na pytanie "Może się jakoś dogadamy?"

  • "Czas pokazać na czym polega selekcja naturalna"

  • "Kurwa. I z kim tu pogadać?" - Frank po wyeliminowaniu wszystkich ewentualnych rozmówców

  • "Żadnego Micro. Żadnych elektronicznych zabawek. Wyłącznie podstawy" - o swoim ukochanym Uzi




blog comments powered by Disqus