"14-karatowe auto" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Szatko
14 kwietnia 2018

www.gildia.pl
14-karatowe auto.
Dostępność: 24h
Cena: 34,30 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Życie jest piękne tylko ze szczyptą szaleństwa

Komiks węgierski miał kiedyś w Polsce mocne wsparcie – historie z tego kraju drukowane były w magazynach "Relax" i "Alfa", jak i w wydaniach albumowych (np. Old Shatterhand i Winnetou), w przeciwną stronę zaś udał się Funky Koval, drukowany w tamtejszym magazynie "Galaktika". Dwa lata temu, dzięki Węgierskiemu Instytutowi Kultury im. Balassiego w Warszawie, tamtejszy komiks wrócił na polski rynek w ramach Roku Kultury Węgierskiej. Przy współudziale wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy ukazał się album zatytułowany 14-karataowe auto.

Ivan Gorczew – marynarz z ciężarowca Rangoon, z którego został wyrzucony za pobicie sternika – wsiada na pokład statku w Southampton, zamierzając przeprawić się przez kanał La Manche. Na pokładzie wygrywa w makao od starego profesora Bertinusa okrągłą sumkę, odpowiadającą wartości Nagrody Nobla. W Nicei spotyka niejakiego Vanka, którego czyni swoim sekretarzem. Następnie wpada z nim w wir szaleńczych przygód: Gorczew zakochuje się w przygodnie poznanej Anette, której natychmiast się oświadcza, nie uzyskuje jednak co do swych planów aprobaty jej ojca, stawiającemu twardy warunek – odda młokosowi rękę swojej córki dopiero wtedy, gdy ten wróci ze służby w Legii Cudzoziemskiej. Dzielny marynarz bez wahania przystaje na taki układ, a jako pierwszy przydział otrzymuje pobyt w twierdzy St. Jean w Marsylii. Sprawa się jednak komplikuje, gdy wychodzi na jaw, że nie jest on jedynym pretendentem do ręki wybranki swojego serca. Choć kontrakandydata w osobie Lingerstroma bardziej niż serce Anette interesuje jej Alfa Romeo…

Historia autorstwa Jeno Rejto i Pala Korcsmarosa to klasyczna, powstała w latach '60, awanturnicza opowieść pełna gaf i omyłek. Główny bohater jest przebiegły i inteligentny, prowadzi żywot bez jakichkolwiek zmartwień i trosk, bez wahania podejmuje się najtrudniejszych wyzwań. Przypomina bardzo Franka Dolasa z Jak rozpętałem II wojnę światową. W komiksie nie brak zabawnych scen, jak np. gdy wezwany na miejsce wypadku samochodowego Gorczewa lekarz zabiera do szpitala… swojego ratownika, gdyż ten tak długo przekonuje upartego marynarza o konieczności hospitalizacji, że w rezultacie sam poznaje moc jego lewego sierpowego. Kreska przywodzi na myśl polski parakomiks, który ukazał się mniej więcej w tym samym czasie: Niezwykłe przygody Michasia Pogody, w którym poza podobnym stylem rysowania jednym z bohaterów był również marynarz. Z biografii Korcmarosa dowiadujemy się, że był on. m.in. karykaturzystą w satyrycznej gazecie "Pesti Ize", co nieco "usprawiedliwia" graficzną stronę albumu. Sam rysownik nie doczekał się niestety wydania albumowego swojego dzieła – ukazało się ono dopiero w latach '80.

Oprócz zabawnej historii komiks uzupełniają biogramy obu twórców, z których możemy dowiedzieć się o tragicznych losach jednego nich, oraz bardzo ciekawy proces rekonstrukcji plansz na potrzeby tego wydania. Jako że oryginalna historia przeładowana była tekstem, na potrzeby albumu został on mocno skrócony, a odzyskaną w ten sposób przestrzeń wypełniono dodatkowymi, zachowującymi naturalnie odpowiedni styl, elementami tła. Tekstu jednak nadal jest w komiksie całkiem sporo, przez co historia nie do końca utrzymuje zawsze swój właściwy rytm, nie mniej opowieść o "węgierskim Popeye'u" jest zabawna i może zapewnić solidną rozrywkę. Miejmy nadzieję, ze to nie ostatnia prezentacja możliwości graficznych Madziarów na polskim rynku.

14-karatowe auto

Scenariusz: Zsolt H. Garisa, Pal Korcsmaros, Jeno Rejto
Rysunek: Pal Korcsmaros
Kolor: Zoltan Varga
Okładka: Zsolt H. Garisa, Zoltan Varga
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 5/2016
Liczba stron: 80
Format: 200x285 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-65527-09-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus