Garstka przeciw wielu - recenzja komiksu "300"

Autor: Tomasz Kleta
30 grudnia 2005

Frank Miller jest znany głównie z serii Miasto Grzechu. Po sukcesie ekranizacji filmowej, której podjął się Roberto Rodriquez, ten mroczny cykl czerpiący z poetyki czarnego kryminału stał się jeszcze bardziej popularny. Być może dlatego wchodzące na rynek wydawnictwo Taurus Media zdecydowało się sięgnąć po inny słynny komiks tego autora. I tak doczekaliśmy się wydania 300, w twardej oprawie, w poziomym formacie, który jest idealny dla tego tytułu. To był niewątpliwie jeden z najbardziej wyczekiwanych w Polsce komiksów.

300 to opowieść o słynnym epizodzie ze zmagań grecko-perskich, który rozegrał się w Wąwozie Termopilskim. Garstka Greków, na czele z Leonidasem i jego trzystoma Spartanami stawiła czoła ogromnej armii króla Kserksesa. Grecy zginęli, ale legenda ich bohaterskiej obrony, zdającej się przeczyć wszelkiej logice przeszła do historii. Poświęcenie oddziału Leonidasa umożliwiło Grekom zebranie armii mogącej stawić czoła Persom, dało niezbędny czas i naruszyło wizerunek niepokonanego zwycięzcy Kserksesa.

Frank Miller zdecydował się opowiedzieć na swój sposób tę fascynującą historię. Trudno doszukiwać się w 300 historycznej prawdy, bo jest to hołd oddany niezwykłym wojownikom dokonującym cudów heroizmu. Fabuła zbudowana jest liniowo, w możliwie prosty sposób. Tu nie liczą się wątki poboczne, charakterystyka postaci, psychologiczne ujęcie, czy rozbudowane tło wydarzeń, a jedynie marsz do walki i starcie z masami przeciwnika. Miller wyprowadzając Leonidasa i jego ludzi ze Sparty pozwolił sobie na kilka nie mających odpowiedników w historii elementów, ale to nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko postać wodza, kreowanego od początku na herosa, wzór wszelkich cnót, gotowego oddać życie by otrząsnąć Greków z apatii. Żołnierze są mu ślepo oddani. Idą za nim na śmierć bez wahania.

Scenariusz został podporządkowany bitwie pod Termopilami. Mamy krótkie wprowadzenia, zarysowanie postaci, które odegrają później swoją rolę w dramatycznej końcówce. Pojawia się także zdeformowany wyrzutek ze spartańskiego społeczeństwa, które nie tolerowało ułomnych ludzi, skazywało ich na śmierć. Ów kaleka ma stać się powodem klęski Leonidasa, która jednak przemieni się następnie w jego pośmiertne zwycięstwo.

Po scenach marszu i obozowania rozpoczyna się właściwa część, czyli bitwa. Kilkudniowe starcia przerywane są paktowaniem, a raczej próbami podejmowanymi przez obwieszonego ozdobami, zniewieściałego Kserksesa, obserwującego wydarzenia z rydwanu. Perski władca jest wyraźnym przeciwieństwem prowadzącego surowy tryb życia i nie wyróżniającego się od towarzyszy Leonidasa.

Frank Miller napisał prostą opowieść, z patetycznymi dialogami, które mają tworzyć klimat jednego z najwspanialszych epizodów wojennych w dziejach. Nie zważając na realia historyczne zdołał jednak podkreślić wyjątkowość wydarzeń, ich znaczenie i niesamowitość.

Wielką rolę odgrywają rysunki. Miller zdecydował się na prostotę, która staje się mistrzostwem. Kadry zapchane są wojownikami, często z tłem jedynie wypełnionym kolorem. Wydarzenia oglądamy jednak z różnych ujęć, często z góry, jakby z niskiego lotu ptaka, co nadaje dynamiki nawet scenom spokojnym. Postacie są brzydkie, czasem groteskowo zdeformowane, a im głębiej znajdujące się w kadrze tym mniej wyraźne, ledwie szkicowane. Jednak z każdego kadru bije ruch, a kompozycja jest doskonała. Jak zwykle u Millera sporo miejsca zajmuje czerń, pogłębiająca ponury klimat opowieści. Całości dopełniają brudne kolory, ledwie kilka, które zostaje użytych. Jakby wszystko miało być oszczędne, proste, spartańskie. Jednocześnie autor świetnie wykorzystał poziomy układ stron, rozrysowując duże kadry oddające skalę zmagań grecko-perskich. To również nadaje 300 specyficznego charaktery.

300 to jeden z najlepszych komiksów jakie ukazały się w Polsce. To przykład mistrzostwa, które bierze się z pomysłowości i prostoty. Zarówno fabuła, a szczególnie dialogi, jak i strona graficzna są niedoskonałe, ocierające się o banał, a jednocześnie doskonałe. Dawno nie czytałem tak dosadnego, wymownego komiksu. Jego przesłanie choć straciło swoje znaczenie, to nabrało charakteru uniwersalnego. Teraz Leonidas i jego wierni towarzysze, którzy zginęli w Wąwozie Termopilskim są bezsprzecznie bohaterami starożytnej Grecji, może reliktem przeszłości, może fascynującym fragmentem dziejów. Wreszcie może to być opowieść o twardych mężczyznach świadomych swego losu i celu, który mają osiągnąć. To Miller podkreślił najwyraźniej.

300

Scenariusz: Frank Miller
Rysunek: Frank Miller
Kolor: Lynn Varley
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 10/2005
Tytuł oryginalny: Franks Miller's 300
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 1998
Liczba stron: 88
Format: 300x240 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN: 83-60298-00-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 99 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus