"300" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
17 stycznia 2018

www.gildia.pl
300 (wyd. II).
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 41,90 zł 59,99 zł
dodaj do koszyka

Powiedźcie Sparcie, że to nadal świetny komiks

Pierwsze wydanie komiksu 300 ukazało się w Polsce w październiku 2005 roku, nakładem Taurus Media. Od wielu lat był on towarem poszukiwanym na rynku kolekcjonerskim. Nic więc dziwnego, że wydawnictwo Egmont zdecydowało się przypomnieć czytelnikom ten tytuł.

Historię króla Leonidasa i jego trzystu wojowników zna prawie każdy. Pojawia się ona w szkolnych podręcznikach, a dzięki adaptacji filmowej recenzowanego albumu, informacja o niej dotarła do najodleglejszych zakątków globu. Dzieło Zacka Snydera z 2006 zachwycało warstwą wizualną i okazało się ogromnym sukcesem, zarabiając na czysto około 400 milionów dolarów. Film stał się też trampoliną do sławy dla nieznanych wówczas szerzej aktorów i aktorek, takich jak: Gerard Butler, Michael Fassbender czy Lena Headey. Co jest zatem w opowieści o Leonidasie takiego, iż fascynuje ludzi od wielu pokoleń?

To jest przede wszystkim historia o męstwie, poświeceniu, zdradzie, a także o strategii, którą mógł zastosować jedynie wielki wódz. Wszystko to jest w komiksie Franka Millera. Każdy z tych elementów buduje opowieść, czyniąc ją ponadczasową i uniwersalną. Nie jest to fabuła ściśle trzymająca się faktów. Miller, gdy tego potrzebuje, nagina je i pokazuje kompletnie niemożliwe zdarzenia – jak np. prywatna rozmowa Leonidasa i Kserksesa. Ale dzięki takim scenom buduje napięcie i pokazuje bohaterów, ich motywacje oraz sposób myślenia.

Miller przerysowuje też wszystko. Kserkses jest u niego olbrzymiego wzrostu - przedstawia go podobnie jak ukazywano perskiego króla na płaskorzeźbach, na których co najmniej o głowę był wyższy od żołnierzy i swej służby. Zupełnym przeciwieństwem tej postaci jest Leonidas – cały czas będący blisko swych ludzi, dzielący z nimi trudy i warunki, w jakich przyszło im się zmierzyć z wielotysięczną armią wroga.

Ten komiks to nie tylko ciekawie opowiedziana historia, ale także uczta dla oczu. Miller zdecydował się na poziomy układ plansz. W wydaniu zeszytowym nie było czuć efektu, ale w albumowym już tak. Duże, całostronicowe kadry robią ogromne wrażenie. Nawet te, które rysownik buduje przy pomocy prostych środków, mają swój urok dzięki doskonałym kolorom Lynn Varley.

Polskie wydanie różni się od tego z Dark Horse. Amerykańska edycja ma nieco większy format, dzięki czemu plansze wyglądają jeszcze lepiej. Ale to nie jest jakaś ogromna różnica, a zwiększenie formatu z pewnością pociągnęłoby za sobą znaczny wzrost ceny okładkowej. Drugi element to natomiast liternictwo. W oryginale czcionka wypełnia prawie całą powierzchnię dymków, ma się wrażenie, że są one ciężkie, a wzmacnia to jeszcze pogrubianie niektórych wyrazów – robione chyba bez jakiegoś wyraźnego klucza. W wydaniu z Egmontu zastosowano dość standardową czcionkę, zachowując też pogrubianie wybranych słów (zasadniczo wybierając te same co w oryginale, ale też opuszczając część). Nie wygląda to jakoś bardzo źle, po prostu zwyczajnie, jak w setkach innych komiksów. Porównując jednak oba wydania zdecydowanie wolę font w amerykańskim, który po prostu lepiej komponuje się z planszami.

Jeśli z jakichś powodów nie mieliście do tej pory przeczytać tego komiksu, musicie koniecznie to nadrobić. Jest do kupienia w bardzo przystępnej cenie, a to nadal doskonały album. Miller i Varley zdołali stworzyć opowieść przemawiającą nie tylko treścią, ale i obrazem. Nic dziwnego, że tytuł ten z powodzeniem przerobiono na film, bo to był po prostu gotowy materiał dla Snydera.

Ocena: 9/10

300 - (wyd. II)

Scenariusz: Frank Miller
Rysunek: Frank Miller
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2/2017
Tytuł oryginalny: Franks Miller's 300
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Rok wydania oryginału: 1998
Liczba stron: 88
Format: 305x235 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118652
Wydanie: II
Cena z okładki: 59,99 zł


blog comments powered by Disqus