Stary człowiek i mafia - recenzja komiksu "5 to liczba doskonała"

Autor: Mirosław Skrzydło
3 marca 2011

5 to liczba doskonała włoskiego scenarzysty i rysownika, kryjącego się pod pseudonimem Igort, to rasowy dramat z mocnym wątkiem gangsterskim i świetnie skonstruowaną warstwą obyczajową. Opowieść o krwawej wendecie, poświęceniu, ojcowskiej miłości, a nawet przemijaniu, pełna symbolizmu, sennych majaków oraz mrocznej rzeczywistości z czasów powojennej Europy.

Włochy kojarzą nam się przede wszystkim ze spaghetti, skuterami, żywą gestykulacją, a zarazem wizerunkiem mafii wpojonej nam dzięki filmom Martina Scorsese oraz Francisa Forda Copolli. Właśnie to ostatnie stało się tematem przewodnim mrocznej historii Igorta, który czerpie pełnymi garściami z uznanych na całym świecie dzieł wspomnianych reżyserów. Dodaje do tego kilka, naprawdę interesujących postmodernistycznych elementów; jak choćby chaotyczne sny głównego bohatera i jego syna - przywodzące na myśl Alicję w Krainie Czarów Lewisa Carrolla.

Peppino Lo Cicero wygląda niepozornie i niezdarnie niczym Pan Magoo z popularnej serii kreskówek. Nie dajcie się jednak zwieść jego łagodnemu wyglądowi. Peppino to rasowy mafioso - bezlitosny morderca wymierzający srogą karę wskazanym wrogom jego gangsterskiej rodziny, któremu udało się dożyć spokojnej emerytury. Po stracie ukochanego syna (zabitego na zlecenie tajemniczego mężczyzny) porzuca ustabilizowane życie wzorowego staruszka hodującego pelargonie i powraca do dawnego, bardziej pasjonującego i niebezpiecznego zajęcia. Mimo tragedii jaka go dotknęła, nie rezygnuje z honorowego postępowania (pragnę zauważyć, że w mafii, w przeciwieństwie do innych zawodów istnieje jasno określony kodeks postępowania) oraz wygłaszania kąśliwych, a zarazem komicznych i puentujących jego zachowanie spostrzeżeń.

Sam tytuł powieści graficznej włoskiego twórcy, odnosi się stricte do ciała ludzkiego złożonego z pięciu elementów (rąk, nóg i głowy), które stanowi nasz jedyny stabilny dom. Nasz organizm postrzegany jest jako niepodzielny byt, nad którym inni nie mają żadnej mocy. Takie filozoficzne maksymy głoszone przez świadomego swego podeszłego wieku pana Lo Cicero, hiperbolizują gęstniejącą ze strony na stronę duszną atmosferę historii i klęskę człowieka, który całkowicie oddał duszę w posiadanie Diabłu (w tym przypadku ukrywającego się pod postacią bossa jego rodu, potężnego Don Guarino).

W opowieści nie mogło także zabraknąć wizerunku Matki Boskiej (na której punkcie włosi mają prawdziwego fioła). Religia stanowi ostoję w życiu Peppino i jego jedyną szansę na odkupienie dawnych win. Ważne miejsce zajmuje także egzemplarz komiksu Catman, który główny bohater przypadkowo znajduje w skrzyni ze swymi skarbami. Przetarte kilka kartek stanowi most łączący go z odległymi czasami, a zarazem pamięcią o dziecięcych, beztroskich latach pochowanego pierworodnego.

5 to liczba doskonała to najlepsza wizytówka Włoch z lat pięćdziesiątych poprzedniego stulecia. Powieść graficzną Igorta wypełnia cała masa elementów składających się na obraz tamtych czasów. Mamy zatem: nieśmiertelne Fiaty 500, staromodne ekspresy do kawy, świętujące obecnie swą drugą młodość dizajnerskie Vespy, a przede wszystkim barwnych neapolitańskich mafiosów, których w albumie jest aż nadto.

Charakterystyczna kreska, mocne dialogi, oniryczność oraz całość skąpana w odcieniach bieli, czerni i szarości, pozwalają nam na długo delektować się tą rewelacyjną opowieścią wprost ze słonecznej, acz w albumie deszczowej Italii.

Ocena: 9/10

5 to liczba doskonała

Scenariusz: Igort
Rysunek: Igort
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 4/2008
Tytuł oryginalny: 5 e il numero perfetto
Wydawca oryginalny: Coconino Press
Liczba stron: 176
Format: A4+
Oprawa: miękka
Druk: dwukolorowy
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60915-13-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 72,90 zł


blog comments powered by Disqus